Od 1 lipca zniknęło w Unii Europejskiej zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro. Zamiast niego płaci się 3 euro za każdą pozycję towarową. Wysyłanie pojedynczych paczek z Chin w dotychczasowej skali przestało się opłacać, a platformy e‑commerce coraz częściej sprowadzają towar kontenerami i składują go w Europie, także w Polsce. Po dwóch miesiącach widać to już w danych rynkowych: pustostany spadły do 6,3%, najniżej od trzech lat. Podaż dużych modułów zmniejszyła się o połowę, a w budowie jest najmniej powierzchni od dekady. Autorem artykułu jest Wojciech Nowak, partner zarządzający w Sente i Architekt Teneum WMS

Nie chcę przesądzać, jak te zmiany ułożą się w dłuższym okresie. Jedno jest jednak pewne już dziś: dla firm handlowych, dystrybucyjnych i logistycznych dodatkowa powierzchnia staje się droższa i trudniej dostępna. Odpowiedź „wynajmijmy kolejną halę” przestaje być oczywista, a czasem jest po prostu niemożliwa w potrzebnym terminie.

Dlatego przed decyzją o nowych metrach radzę zadać inne pytanie: ile rezerwy ma jeszcze obecny magazyn? Z naszych doświadczeń z wdrożeń mających na celu optymalizację magazynu wynika, że zwykle więcej, niż możnaby się spodziewać. Najważniejszym powodem niewykorzystania miejsca jest brak mieszania towarów w lokacji. Jest wiele powodów, dlaczego tak się dzieje. Głównie ze względu na unikanie pomyłek przez magazynierów i brak systemu wspierającego zmiany w rozłożeniu towaru. Jeżeli zrobimy mixy w jednej lokacji na przykład 3-4 towarów, to okazuje się, że możemy oszczędzić nawet 30% miejsca na magazynie!

Drugim obszarem jest rozmieszczenie asortymentu. Kiedy produkty szybko rotujące leżą daleko od strefy wydań, a wolno rotujące zajmują najlepsze miejsca, magazyn traci jednocześnie przestrzeń i czas. Wydłużają się ścieżki kompletacyjne, a każdy zbędny metr drogi magazyniera przy każdym zamówieniu to realny koszt i mniejsza przepustowość. Równie ważny jest czas przebywania towaru w magazynie. Towar, który zalega tygodniami albo czeka na odprawę w strefie przyjęć, zajmuje miejsce potrzebne na bieżący obrót.

Tu technologia ma najwięcej do powiedzenia. System WMS pokazuje realne obłożenie lokacji zamiast szacunków. Przydziela miejsca według wymiarów, wagi i rotacji, a przy zmianie struktury asortymentu pozwala na bieżąco przeorganizować rozmieszczenie towaru. Wyznacza też krótsze trasy kompletacji i porządkuje przepływ na przyjęciach i wydaniach, tak żeby towar nie stał dłużej, niż musi. Najważniejsze jest jednak to, że firma podejmuje decyzję o nowej powierzchni na podstawie danych, a nie intuicji.

Wzrost importu z Chin to tylko jeden z czynników, które zmieniają rynek magazynowy. Kierunek jest jednak wyraźny: metr kwadratowy będzie kosztował coraz więcej. Przewagę zbudują więc firmy, które najlepiej wykorzystają powierzchnię, którą już mają, a nie te, które mają jej najwięcej.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów