Rozwój sztucznej inteligencji, centrów danych, elektromobilności, energetyki, obronności i sektora kosmicznego gwałtownie zwiększa zapotrzebowanie na metale. Tymczasem nowe kopalnie powstają latami, duże złoża miedzi są odkrywane coraz rzadziej, transformatory energetyczne wymagają setek ton stali, a wydobycie i przetwarzanie wielu kluczowych surowców pozostaje skoncentrowane w kilku państwach – w większości w Chinach. Zdaniem ekspertów VIG / C-QUADRAT TFI ta nierównowaga może podtrzymywać rozpoczęty supercykl surowcowy, a jego beneficjentami w coraz większym stopniu mogą być spółki z rozwiniętych rynków akcji.
Widzimy bardzo silne zapotrzebowania na surowce związane z rozwojem technologii, szczególnie AI, elektromobilnością i zieloną energią a w dalszej kolejności robotyką. Na to nakładają się zmiany geopolityczne skutkujące naciskiem na suwerenność i ograniczeniem dominacji Chin w segmencie surowców oraz skok wydatków militarnych. Duży popyt w połączeniu z ograniczoną podażą dodatkowo zawężoną przez koncentrację geograficzną wydobycia i przerobu surowców tworzy znaczące wąskie gardła, czego flagowym przykładem są metale ziem rzadkich – mówi Michał Szymański, prezes zarządu VIG / C-QUADRAT TFI.
Zdaniem VIG / C-QUADRAT TFI niemal każdy z najważniejszych trendów współczesnej gospodarki – od sztucznej inteligencji i rozbudowy sieci energetycznych, przez transport elektryczny, po przemysł obronny i kosmiczny – prowadzi dziś do tego samego wspólnego mianownika: rosnącego zapotrzebowania na surowce.
O sztucznej inteligencji często myślimy przez pryzmat oprogramowania, modeli i aplikacji. Jednak u podstaw całego ekosystemu znajduje się moc obliczeniowa i energia, a więc również centra danych, sieci przesyłowe, transformatory oraz metale potrzebne do ich budowy. Rewolucja cyfrowa ma bardzo materialne fundamenty – mówi Marek Kaźmierczak, zarządzający funduszami w VIG / C-QUADRAT TFI.
AI potrzebuje nie tylko danych, lecz także energii i metali
Zapotrzebowanie na moc ze strony samych centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję rośnie w tempie około 40 proc. rocznie i do 2030 roku może osiągnąć około 117 GW. Dla oddania skali – planowana polska elektrownia atomowa ma mieć moc 3,75 GW. Skala inwestycji jest więc ogromna: według danych przywołanych przez VIG / C-QUADRAT TFI od 2027 roku roczne nakłady na centra danych AI w grupie siedmiu analizowanych firm mogą przekraczać 1 bln dolarów. Tempo wzrostu wydatków wprawdzie spowalnia, ale ich wartość nominalna nadal rośnie.
Największym ograniczeniem przestaje być jednak sam dostęp do kapitału. Coraz częściej są nim możliwości rozbudowy infrastruktury. Czas oczekiwania na duże transformatory wydłużył się z około 50 tygodni w 2021 roku do ponad 120 tygodni w 2026 roku. W niektórych regionach Stanów Zjednoczonych kolejki do przyłączenia nowych projektów do sieci wynoszą od pięciu do dziesięciu lat. W rezultacie 30-50 proc. z około 16 GW projektów centrów danych AI planowanych na 2026 rok jest opóźnionych lub zostało odwołanych.
Rosną także koszty infrastruktury energetycznej. Zasilanie odpowiada obecnie za 40-50 proc. kosztów projektu centrum danych AI, podczas gdy historycznie było to około 25 proc. To pokazuje, że dalszy rozwój sztucznej inteligencji zależy nie tylko od jakości modeli i dostępności półprzewodników, ale również od tempa rozbudowy sieci oraz podaży miedzi, aluminium i stali.
Presję na podaż metali zwiększa równolegle transformacja energetyczna. Energetyka wiatrowa i słoneczna wykorzystuje od sześciu do trzynastu razy więcej metali niż elektrownie gazowe. Do produkcji samochodu elektrycznego potrzeba około 2,4 razy więcej miedzi niż do auta z silnikiem spalinowym, a pojedynczy transformator wysokiego napięcia może wymagać nawet około 300 ton stali.
Surowce stają się elementem bezpieczeństwa państw
Drugi silny impuls popytowy pochodzi z sektora obronnego i kosmicznego. Globalne wydatki wojskowe osiągnęły już około 2,7 bln dolarów, a ich wyraźne przyspieszenie jest widoczne od 2014 roku. Jednocześnie wartość gospodarki kosmicznej szacowana jest na około 630 mld dolarów i nadal rośnie. Oba sektory wykorzystują szeroką grupę metali o krytycznym znaczeniu: tytan, ren, gal, german, wolfram, beryl, kobalt, antymon, nikiel, lit, platynę oraz pierwiastki ziem rzadkich.
Ich zastosowanie obejmuje między innymi silniki i konstrukcje rakiet, radary, systemy łączności, noktowizję, satelity, turbiny, drony, baterie oraz elektronikę o wysokiej niezawodności. Problem polega na tym, że państwa zachodnie nie mają pełnej suwerenności ani w zakresie wydobycia, ani przetwarzania wielu z tych materiałów. Szczególnie silna pozostaje pozycja Chin w łańcuchach dostaw metali ziem rzadkich.
Dotychczas o lokalizacji wydobycia i przetwarzania decydowała przede wszystkim efektywność ekonomiczna. Dziś coraz większe znaczenie ma bezpieczeństwo dostaw. Państwa chcą ograniczać zależność od pojedynczych kierunków, nawet jeśli oznacza to wyższe koszty. To zmienia ekonomię całego sektora i tworzy premię dla producentów działających w krajach uznawanych za bezpiecznych i sojuszniczych – wskazuje Marek Kaźmierczak.
Budowanie niezależnych łańcuchów dostaw będzie jednak procesem wieloletnim. Samo uruchomienie kopalni nie rozwiązuje problemu, jeśli brakuje zdolności rafinacji i przetwarzania surowca. W przypadku metali ziem rzadkich bariery technologiczne, środowiskowe i kapitałowe sprawiają, że szybkie odtworzenie pełnego łańcucha wartości poza Chinami jest wyjątkowo trudne.
Miedź i srebro pod presją rosnącego popytu
Flagowym przykładem narastającej nierównowagi jest miedź. Popyt zwiększają jednocześnie centra danych, sieci elektroenergetyczne, odnawialne źródła energii, elektromobilność, przemysł obronny oraz infrastruktura kosmiczna. Po stronie podaży problemem jest malejąca liczba odkryć dużych złóż – przekraczających 500 tys. ton – oraz bardzo długi czas potrzebny na przejście od odkrycia do rozpoczęcia wydobycia. Nowe projekty, które miałyby odpowiedzieć na dzisiejszy wzrost zapotrzebowania, mogą wejść do produkcji dopiero w kolejnej dekadzie.
Deficyt utrzymuje się także na rynku srebra, przede wszystkim za sprawą rosnącego wykorzystania tego metalu w przemyśle. Srebro jest niezbędne między innymi w elektronice i energetyce słonecznej, dzięki czemu jego znaczenie wykracza dziś daleko poza tradycyjną rolę metalu szlachetnego.
Odmienną, lecz również korzystną strukturę popytowo-podażową ma złoto. Do 2022 roku banki centralne kupowały średnio około 500 ton złota rocznie, natomiast od 2023 roku skala zakupów wzrosła do około 1000 ton. Jednocześnie podaż pozostaje mało elastyczna: roczna produkcja wynosi około 3600 ton, a kolejne około 1400 ton pochodzi z recyklingu. Wydobycia nie da się szybko zwiększyć w odpowiedzi na zmianę cen.
Spółki surowcowe ponownie na inwestycyjnym radarze
Dobra kondycja finansowa części sektora wydobywczego jest kolejnym elementem odróżniającym obecną sytuację od wcześniejszych cykli. Rekordowe przepływy pieniężne spółek z indeksu MSCI Global Metals & Mining zwiększają ich możliwości finansowania nowych inwestycji i przejęć. Jednocześnie geopolityka sprzyja przedsiębiorstwom posiadającym aktywa na rozwiniętych rynkach i w państwach uznawanych za przyjazne.
Silny popyt spotyka się z ograniczoną podażą, dodatkowo zawężoną przez geograficzną koncentrację wydobycia i przetwarzania. W efekcie powstają wąskie gardła, których najbardziej wyrazistym przykładem są metale ziem rzadkich. Uważamy, że rozpoczęty supercykl surowcowy ma solidne podstawy do kontynuacji, szczególnie w przypadku złota, srebra, miedzi i pierwiastków ziem rzadkich – podsumowuje Marek Kaźmierczak.
W ocenie VIG / C-QUADRAT TFI na obecnych przemianach w coraz większym stopniu mogą korzystać spółki surowcowe z rozwiniętych rynków akcji. Ich przewagą będzie nie tylko ekspozycja na rosnący popyt, lecz także renta geopolityczna wynikająca z lokalizacji aktywów, dostępu do technologii i znaczenia dla bezpieczeństwa narodowego.
W coraz większym stopniu beneficjentami tych trendów będą spółki z rozwiniętych rynków akcji związane z segmentem surowców, korzystające na rencie geopolitycznej, a nie jak dotychczas firmy chińskie – mówi Michał Szymański, prezes zarządu VIG / C-QUADRAT TFI.
































































