Polski startup e2e, wcześniej znany jako TesterArmy, pozyskał 32 mln zł (8 mln dol.) w rundzie seed, trzy miesiące po rundzie pre-seed. W rundzie wzięły udział fundusze Credo Ventures, KAYA, Point Nine, Baobab Ventures i Script Capital, a także współzałożyciele Snowflake i Ubera. e2e rozwija otwarty framework do testowania aplikacji internetowych i mobilnych
e2e to framework do testowania nowej generacji, który sprawdza oprogramowanie tak, jak zrobiłby to człowiek. Służy do testów end-to-end, czyli weryfikowania całych ścieżek użytkownika, od logowania po zakup i płatność. Założyciele e2e rozwijają tę technologię od podstaw, z myślą o świecie, w którym coraz więcej kodu piszą agenci AI.
Deweloper może opisać językiem naturalnym, co powinno działać, i zlecić sprawdzenie tego agentowi AI. Tam, gdzie jest to potrzebne, może też zapisać w kodzie dokładne kroki i warunki do sprawdzenia. Framework zapamiętuje działania agenta i, gdy to możliwe, odtwarza je bez ponownego wywoływania modelu AI. Dzięki temu wielokrotne uruchamianie tych samych testów kosztuje mniej. Programiści sami wybierają model AI i mogą dostosować agenta oraz środowisko testowe.
e2e zostało opublikowane 1 października. Od tego czasu pobrano je ponad milion razy, a za jego pomocą uruchomiono ponad 10 mln testów. Framework zdobył też ponad 12 tys. gwiazdek w serwisie GitHub.
Tworzenie oprogramowania wchodzi w erę verification engineering, czyli inżynierii weryfikacji. Agenci AI piszą więcej kodu niż ludzie, i to szybciej, niż ktokolwiek zdąży go sprawdzić. A gdy nikt nie czyta kodu, pozostają testy. Problem w tym, że dzisiejsze narzędzia do testowania powstały w świecie, w którym ludzie wciąż sami pisali i przeglądali kod. Dodanie do nich funkcji AI nie wystarczy. Potrzebny jest nowy framework, taki jak e2e. Tworzymy go od podstaw, w modelu open source, żeby stał się standardem weryfikacji oprogramowania w tym nowym świecie – mówi Szymon Rybczak, współzałożyciel i CEO e2e.
Szymon Rybczak i Oskar Kwaśniewski założyli firmę na początku 2026 roku jako TesterArmy. Jej produktem był agent AI, który testował aplikacje innych zespołów. Codzienna praca z klientami przekonała założycieli, że rozwiązanie problemów z testowaniem wymaga stworzenia nowego frameworka. Postanowili zbudować go od nowa, w modelu open source. Tak powstało e2e, od którego firma przyjęła nową nazwę. Pierwotny produkt jest stopniowo wycofywany, a zespół skupia się na frameworku i infrastrukturze do uruchamiania testów na dużą skalę.
Na dalszy rozwój e2e pozyskało 32 mln zł (8 mln dol.) w rundzie seed, w której wzięły udział fundusze Credo Ventures, KAYA, Point Nine, Baobab Ventures i Script Capital. W rundzie uczestniczyli też aniołowie biznesu, w tym Marcin Żukowski (współzałożyciel Snowflake), Oscar Salazar (współzałożyciel Ubera), Matt Swulinski (Viktor, wcześniej Wispr Flow) oraz Jakub Pawelski (założyciel LiveKid).
Przez dekady największym wyzwaniem w tworzeniu oprogramowania było pisanie kodu. Agenci AI to zmienili. Dziś zespoły wdrażają więcej kodu, niż ktokolwiek jest w stanie przeczytać. Najtrudniejsze stało się upewnienie się, że oprogramowanie działa. Szymon i Oskar dostrzegli tę zmianę wcześniej niż większość branży. Dzięki e2e weryfikacja oprogramowania będzie mogła nadążyć za agentami, którzy je tworzą – mówi Matěj Míček, tech partner w Credo Ventures.
Rundę zamknięto trzy miesiące po pre-seedzie o wartości 4,5 mln PLN (1,2 mln dol.). Wtedy w firmę zainwestowali m.in. Y Combinator, fundusze AIP Seed, Eight Capital i Script Capital oraz aniołowie biznesu, w tym Guillermo Rauch (założyciel i CEO Vercela), Walden Yan (współzałożyciel Cognition), Fryderyk Wiatrowski (CEO i współzałożyciel Viktora), Charlie Cheever (CEO Expo, współzałożyciel Quory), Mike Grabowski (współzałożyciel Callstacka), a także Bartek Pucek oraz Piotr i Tomasz Karwatkowie. Łącznie e2e pozyskało już 36,5 mln PLN (9,2 mln dol.).
Testowanie oprogramowania od lat opiera się na tym samym frameworku. Nawet w erze AI nikt nie zaproponował rozwiązania, które sprawdzałoby aplikacje tak, jak korzystają z nich ludzie, a jednocześnie odpowiadało na potrzeby zarówno programistów, jak i dużych przedsiębiorstw. Szymon i Oskar dostrzegli szansę, by zbudować takie rozwiązanie od podstaw. Zainwestowaliśmy w nich, ponieważ łączą głęboką wiedzę techniczną z ambicją, by uczynić e2e standardem branżowym, i udostępniają kod źródłowy, aby programiści z całego świata mogli współtworzyć tę technologię – powiedział Carles Reina, partner w Baobab Ventures.
e2e przeznaczy pozyskane środki na zatrudnienie programistów, rozbudowę zespołu specjalizującego się w open source oraz rozwój infrastruktury do uruchamiania testów end-to-end. Jej premierę zaplanowano na 2027 rok. Równolegle firma rozwija zespół inżynierów, którzy pracują bezpośrednio z klientami przy wdrożeniach w części największych firm na świecie. Pierwsze takie projekty już trwają.
Framework e2e pozostanie otwarty i bezpłatny, także w projektach komercyjnych. Firma planuje zarabiać na infrastrukturze do uruchamiania testów oraz na wdrożeniach i usługach dla dużych przedsiębiorstw.
Założyciele e2e od lat współtworzą projekty open source. Są znani przede wszystkim z pracy nad React Native, frameworkiem, na którym Meta, Microsoft i Amazon tworzą swoje aplikacje mobilne. W wieku 16 lat Szymon został najmłodszą osobą w historii, która wniosła swój kod do React Native. Później utrzymywał biblioteki pobierane każdego tygodnia miliony razy. Oskar wprowadził ponad 100 zmian do rdzenia React Native. Wspólnie pracowali też z Vercelem nad jego pierwszą aplikacją mobilną, v0 na iOS.
Do programu Y Combinator dostali się z TesterArmy, gdy Szymon wciąż kończył szkołę średnią. W trakcie programu latał między San Francisco a Polską, by zdać maturę.































































