Warszawski rynek nieruchomości premium przyspiesza. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy od startu sprzedaży w Liberty Tower by Cavatina – 140-metrowym wieżowcu mieszkalnym powstającym przy ulicy Grzybowskiej w centrum Warszawy – klienci podpisali umowy na łączną, rekordową jak na ten segment rynku kwotę ponad 250 mln zł. To 122 umowy. Tempo sprzedaży – ponad 20 mieszkań miesięcznie – stawia Liberty Tower w gronie najszybciej sprzedających się inwestycji premium w Polsce.
Liberty Tower by Cavatina to pierwszy od blisko dekady wysokościowiec mieszkalny budowany w ścisłym centrum Warszawy z myślą o segmencie premium – po Cosmopolitan i Złotej 44. 43 kondygnacje naziemne i 587 apartamentów o metrażach od 26 do 120 m2. plasują inwestycję w gronie trzech najwyższych budynków mieszkalnych w stolicy. Od startu sprzedaży w lutym 2026 r. nabywców znalazła już ponad jedna piąta oferty – przy planowanym zakończeniu budowy w 2029 r.
Sprzedaliśmy 122 apartamenty w pół roku, mając przed sobą jeszcze prawie trzy lata realizacji. Nasi klienci, znając wcześniejsze realizacje Cavatiny, nie czekają na gotowy produkt – kupują wizję, która przekształci się w apartamenty bez odpowiednika na rynku – mówi Anna Łagowska-Cioch, wiceprezes Resi Capital by Cavatina, spółki realizującej inwestycję.
Horyzont na własność
Jak pokazują dane sprzedażowe, kluczowym czynnikiem decydującym o wyborze konkretnego apartamentu jest widok. Liberty Tower oferuje dwa spektakularne kierunki ekspozycji: na Pałac Kultury i Nauki oraz na Wolę – nowoczesne centrum biznesowe stolicy, określane mianem „warszawskiego Manhattanu”. Największym zainteresowaniem cieszą się najwyższe piętra – z mieszkaniami szytymi na miarę potrzeb każdego klienta.
Liberty Tower to miejsce, na które nasi klienci czekali od dawna. Mamy tu panoramę 360 stopni: od wschodu widok na Pałac Kultury i Nauki, od zachodu na biznesową część Woli. Nasi klienci kupują nie metry, ale konkretny widok z okna – i ciszę na trzydziestym piętrze, sto czterdzieści metrów nad miastem – dodaje Anna Łagowska-Cioch.
W lidze Dubaju, Nowego Jorku i Londynu
Nabywcami apartamentów w Liberty Tower są przede wszystkim polscy przedsiębiorcy i inwestorzy z wieloletnim doświadczeniem biznesowym – zdecydowana większość transakcji rozliczana jest gotówką. To klienci świadomi, dla których zakup bywa bliższy decyzji kolekcjonerskiej niż zwykłej transakcji nieruchomościowej: często mają już nieruchomość, której potrzebują, a mimo to decydują się na kolejną – bo unikalność adresu i jego rzadkość na rynku same w sobie stanowią wartość.
Liberty Tower to projekt, który w Polsce nie istniał. Nie ma się do czego porównać – trzeba patrzeć na Dubaj, na Nowy Jork, na londyński West End. Jeśli miałabym wskazać drugą realizację tej klasy w Polsce, to Quorum Tower we Wrocławiu, również autorstwa Grupy Cavatina. Nasi klienci często nie kupują z potrzeby, tylko z tego samego powodu, dla którego kolekcjonuje się rzadkie zegarki czy dzieła sztuki – bo to, czego nie da się powielić, ma wartość samo w sobie – tłumaczy Anna Łagowska-Cioch.
Od sauny po japoński ogród
Mieszkańcom dedykowana jest blisko 550-metrowa strefa wellness na pierwszym piętrze, zaprojektowana tak, by nie trzeba było opuszczać budynku ani po trening, ani po relaks: siłownia wyposażona w sprzęt Technogym, osobna sala do jogi i pilatesu, dwa jacuzzi oraz trzy sauny – sucha, mokra i infrared. Część rekreacyjną dopełniają sala kinowa, sala bilardowa i klub cygarowy, który można zarezerwować także na spotkania biznesowe. Na tym samym piętrze znajduje się również ogólnodostępny, zielony taras w stylu japońskiego ogrodu. Całość, od dwukondygnacyjnego lobby z rzeźbiarską recepcją po całodobowy concierge, zarządzana jest bezpośrednio przez dewelopera, by utrzymać spójny, hotelowy standard obsługi.
Za architekturę Liberty Tower odpowiada wewnętrzna pracownia Cavatina Group pod kierownictwem Piotra Jasińskiego. Forma złożona z trzech nieregularnych, obróconych względem siebie segmentów sprawia, że wieża prezentuje inną, dynamiczną sylwetkę z każdej strony miasta – projekt, który nie daje się zamknąć w jednym kadrze, tak samo jak nie daje się porównać z żadnym innym.

































































