AI nie jest ani naszym przyjacielem ani terapeutą i nie posiada emocji. To jedynie narzędzie, o czym większość ludzi zapomina, podkreśla w wywiadzie dr Luc Julia, pionier AI.

Weteran pracy ze sztuczną inteligencją rozprawił się z mitami na temat AI podczas prelekcji na festiwalu Infoshare oraz w rozmowie z nami. Dr Luc Julia to pionier w dziedzinie sztucznej inteligencji i Internetu Rzeczy. Kierował zespołem Siri w Apple i pełnił funkcje dyrektora ds. naukowych w Renault oraz CTO w Samsung Electronics. W rozmowie z nami z impetem oddziela mity od prawdy na temat Gen AI. Julia ostrzega przed antropomorfizacją technologii i podkreśla, że największym zagrożeniem jest utrata przez ludzi krytycznego osądu oraz uleganie lenistwu intelektualnemu.

W swojej prezentacji na konferencji Infoshare podjąłeś próbę oddzielenia mitów od prawdy na temat AI. Co to za mity i jaka jest prawda o sztucznej inteligencji?

Luc Julia: Współczesna AI, zwłaszcza generatywna AI (Gen AI), różni się od tego, co było przedstawiane 3-4 lata temu. Największy mit to przekonanie o „Hollywood AI”, czyli magicznej Ogólnej Sztucznej Inteligencji (AGI – Artificial General Intelligence), która wciąż nie istnieje. Prawda, do której doszliśmy po latach eksperymentów, błędów i halucynacji, jest taka, że Gen AI osiągnęła poziom, na którym będzie bardzo dobrze wykorzystywana w wielu różnych, ale ściśle wyspecjalizowanych obszarach. Nie może być stosowana wszędzie i do wszystkiego, wbrew “hype’owi” napędzanemu przez największe firmy.

Pracowałeś nad pierwszymi rozwiązaniami AI na długo przed powstaniem ChatGPT. Jaki jest największy błąd w postrzeganiu tej technologii przez ludzi?

Największym błędem w postrzeganiu AI jest porównywanie jej do ludzi i dążenie do jej antropomorfizacji. Kiedy mówimy o „inteligencji”, chcemy wierzyć, że narzędzia te będą działać „jak my”, a ostatecznie dążymy do stworzenia czegoś na kształt „Boga”. Tymczasem AI jest jedynie narzędziem, które, tak jak każde inne, jest bardzo przydatne i lepsze od nas w ściśle określonych, wyspecjalizowanych zadaniach, do których zostało zbudowane, ale nie ma nic wspólnego z ludzką inteligencją.

Co w takim razie ekscytuje Cię w AI i jej rozwoju?

Ekscytujące jest to, że AI pozwala nam wykonywać zadania, z którymi ludzki umysł sobie nie radzi z powodu braku wystarczającej ilości informacji, asocjacji, pamięci lub mocy obliczeniowej. Dzięki tym narzędziom możemy osiągać cele na poziomie, którego nie bylibyśmy w stanie osiągnąć sami. Przykładem jest znajdowanie nowych molekuł: podajemy AI zasady, a ona generuje działające rozwiązania, których nasz umysł nie jest w stanie wyobrazić sobie na dużą skalę.

Czy możliwe jest, aby AI zaczęło odkrywać nową wiedzę szybciej niż ludzie?

AI może „odkrywać” nowe rozwiązania, na przykład w dziedzinie atomów i molekuł, działając szybciej niż ludzie. Nie jest to jednak odkrywanie w sensie tworzenia czegoś zupełnie nowego, ale podążanie za istniejącymi zasadami, wykorzystując pamięć i moc obliczeniową, których nam brakuje.

Czy nie ma ryzyka, że nasze ludzkie ograniczenia nie pozwolą nam zrozumieć tych
nowych odkryć?

Nie ma ryzyka, że nie zrozumiemy tych odkryć. Obecna AI, będąca modelem statystycznym, nie wymyśla, lecz generuje nowe rzeczy, bazując na istniejących zasadach. Prawdziwa kreatywność, która prowadzi do stworzenia czegoś zupełnie nowego, pozostaje unikalna dla człowieka.

W jakich zatem zadaniach AI sprawdza się najlepiej?

Generatywna AI (Gen AI) jest świetna w szybkim generowaniu treści, których potrzebuje użytkownik. Cudowność Gen AI to właśnie prompt. Fakt, że możesz wyjaśnić w naturalnym języku wszystko, co tylko chcesz, a system to wygeneruje. Na przykład jeśli nie umiesz malować, AI pomoże Ci w tym. Kiedy już coś wygenerujesz, możesz to rozwijać, po prostu zmieniając prompty, a postępy dzieją się „na oczach” użytkownika. Tworzysz coś, co nie byłoby możliwe do wykonania w tej skali i tempie bez AI.

Język pisany stanowi około 7% całości, a reszta to język ciała, ton głosu, sposób mówienia: jak szybko, jak dokładnie. Rozmawiając przez prompty, wykorzystujemy więc zaledwie 7% naszych zdolności komunikacyjnych. Tymczasem wiele osób traktuje AI jak przyjaciela, któremu ufa. Zwierza się, prosi o rady, traktuje jak terapeutę. Czy nie pokładamy zbyt wiele nadziei i zaufania w AI?

Oczywiście, to niebezpieczne i dlatego potrzebujemy edukacji. Ludzie muszą zrozumieć, że AI to jest To – to po prostu rzecz, a nie „on” czy „ona”. To narzędzie, które stworzyliśmy i ma poważne ograniczenia. Ma zero emocji. Nawet jeśli w modelu umieszczę jakąś emocję, będzie to emocja, którą zdecydowałem się w nim uwzględnić. AI nie ma tej spontanicznej
emocji, która pojawia się u nas i której czasami nawet nie potrafimy kontrolować.

Musimy ludziom wyjaśnić, że AI nie jest twoją przyjaciółką, kumpelką ani terapeutką. Duże ryzyko polega na tym, że AI najprawdopodobniej będzie się z tobą cały czas zgadzać. To zamyka Cię w bańce, co jest bardzo niekorzystne. To jest jak z mediami społecznościowymi, które wkładają Cię do „bańki” z ludźmi, którzy myślą tak samo, i przestajesz patrzeć na resztę. Z AI możesz zamknąć się w tej samej bardzo niebezpiecznej bańce.

Miałeś swój udział w tworzeniu i rozwijaniu Siri dla Apple'a. Asystenci głosowi są już teraz podłączeni do LLM-ów i pomagają w znajdowaniu rzeczy oraz w zakupach. Czy nie sądzisz, że prompty to tylko rozwiązanie przejściowe, a przyszłość należy do rozmów z AI?

Większość osób korzystających z tych narzędzi już rozmawia z nimi, na przykład z ChatGPT-em przez Whisper, czyli wewnętrznego asystenta głosowego, bo jest to po prostu o wiele łatwiejsze i bardziej zaawansowane niż to, co oferowały Siri czy Alexa.

Starsi asystenci byli jednoznaczni (monosemantyczni). Pytałeś o coś i dostawałeś tylko jedną odpowiedź. Włącz światło. Które światło? W kuchni. Z nowymi systemami, takimi jak ChatGPT, masz prawdziwy dialog, w którym możesz formułować różne słowa i definiować cele.

To prowadzi nas do Agentów AI. To są małe, wyspecjalizowane narzędzia, które mogą wykonywać bardzo kompleksowe zadania, a Ty aktywujesz właściwego agenta do realizacji tego, czego potrzebujesz. Głos jest najbardziej naturalnym sposobem, aby to osiągnąć, ponieważ człowiek nie musi się niczego uczyć. Właśnie dlatego Gen AI jest jednocześnie świetna i tak niebezpieczna. Ta naturalność sprawia, że zaczynamy wierzyć, iż to istota, przyjaciel – a to właśnie jest narzędzie, o którym mówiłem wcześniej.

Jaka jest Twoja największa obawa w kontekście rozwoju AI i tego, jak opanowuje
każdą dziedzinę życia?

Najstraszniejsze jest to, że my, jako ludzie, poddajemy się i uznajemy, iż sztuczna inteligencja jest mądrzejsza. Wiele osób przyjmuje za pewnik, że za każdym razem, gdy zada pytanie, AI ma odpowiedź. Ale to wcale nie oznacza, że jest to właściwa odpowiedź. Zatem to jest problem. Największym ryzykiem jest to, że stracimy nasz krytyczny osąd.

Czy mimo to uważasz się za osobę pozytywnie nastawioną wobec technologii i
toczących się zmian?

Jestem zdecydowanie optymistą, ponieważ technologia jest niesamowita. To, co
osiągnęliśmy przez ostatnie 40 lat, jest niewiarygodne. Jest duży postęp, ale nie możemy po prostu wierzyć we wszystko. Musimy ćwiczyć krytyczne myślenie i wątpliwości, które pomagają nam w rozwoju, a nie ulegać hurraoptymizmowi ani marketingowi niektórych firm.

Można być pesymistą, jeśli uważa się, że to narzędzie pozbawia nas kreatywności i sprawczości. Ale w rzeczywistości to kwestia edukacji i chęci. Podstawową zasadą edukacji jest krytyczne myślenie. To jest kluczowa zasada. Gdy o tym pamiętasz, zawsze znajdziesz coś nowego, coś niesamowitego.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze