Europa inwestuje miliardy euro w bezpieczeństwo i technologie strategiczne, ale największa zmiana zachodzi poza tradycyjnym przemysłem obronnym, wskazuje w komentarzu eksperckim Michał Kierul, prezes InTech House.

Coraz więcej rozwiązań wykorzystywanych w systemach bezpieczeństwa powstaje z myślą o przemyśle, energetyce, automatyce czy sektorze kosmicznym. To zmienia nie tylko sposób projektowania nowych technologii, ale również rolę firm deep-tech w europejskim
ekosystemie innowacji.

Jeszcze dekadę temu rozwój technologii dla obronności przebiegał według dość przewidywalnego schematu. Innowacje powstawały przede wszystkim w wyspecjalizowanych firmach zbrojeniowych lub w ramach programów finansowanych przez państwo, a dopiero z czasem znajdowały zastosowanie na rynku cywilnym. Tak trafiały do przemysłu, telekomunikacji czy motoryzacji.

Dziś ten kierunek odwrócił się niemal całkowicie. Najbardziej zaawansowane rozwiązania rozwijane są przez prywatne firmy działające na rzecz przemysłu, energetyki, sektora kosmicznego czy automatyki, a dopiero później znajdują zastosowanie w obszarach związanych z bezpieczeństwem i obronnością. To właśnie ten model, określany mianem dual-use, staje się jednym z filarów europejskiej polityki technologicznej.

Nie jest to przypadek. Tempo rozwoju technologii w sektorze prywatnym jest dziś znacznie wyższe niż w tradycyjnych programach obronnych. Krótsze cykle projektowe, szybkie prototypowanie i możliwość ciągłego doskonalenia produktów sprawiają, że wiele przełomowych rozwiązań powstaje poza przemysłem zbrojeniowym.

Najlepiej widać to w obszarach takich jak sztuczna inteligencja, elektronika, systemy embedded czy platformy autonomiczne. Technologie tworzone z myślą o zwiększaniu efektywności procesów przemysłowych, zarządzaniu energią lub rozwoju sektora kosmicznego bardzo szybko znajdują zastosowanie w systemach odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państw.

Jeszcze kilka lat temu firmy rozwijające elektronikę czy systemy embedded dla przemysłu nie były postrzegane jako element ekosystemu bezpieczeństwa. Dziś ten podział przestaje mieć znaczenie. Technologie projektowane z myślą o zastosowaniach cywilnych coraz częściej spełniają wymagania stawiane systemom o znaczeniu strategicznym. To jedna z największych zmian, jakie obserwujemy na rynku.

Zmiana ta wykracza daleko poza rozwój technologii dual-use. Oznacza przede wszystkim nowe spojrzenie na budowanie przewagi technologicznej Europy. Jeszcze niedawno dyskusja koncentrowała się głównie na wysokości wydatków na obronność. Dziś coraz
wyraźniej widać, że same budżety nie wystarczą. Równie ważne staje się rozwijanie własnych kompetencji technologicznych oraz sprawny transfer innowacji z rynku cywilnego do projektów o strategicznym znaczeniu.

Nie chodzi wyłącznie o sztuczną inteligencję. Przez wiele lat kompetencje związane z elektroniką, firmware i systemami wbudowanymi pozostawały w cieniu software’u. Tymczasem to właśnie one stanowią fundament nowoczesnych platform autonomicznych, systemów obserwacyjnych, komunikacyjnych i rozpoznawczych.

O przewadze technologicznej coraz rzadziej decyduje pojedyncza technologia. Wygrywają organizacje zdolne do integracji elektroniki, systemów wbudowanych, komunikacji, AI i danych w jeden spójny, niezawodny system. To właśnie umiejętność budowania takich rozwiązań będzie w najbliższych latach jednym z najważniejszych źródeł przewagi konkurencyjnej Europy.

Nie zbudujemy nowoczesnych systemów obronnych bez ludzi, którzy potrafią projektować elektronikę, firmware i systemy wbudowane. To kompetencje, których przez lata nie docenialiśmy. Dziś wracają do strategicznej roli, ponieważ to właśnie na nich opierają się najbardziej zaawansowane systemy bezpieczeństwa.

Edge AI zmienia architekturę nowoczesnych systemów

Boom na generatywną sztuczną inteligencję sprawił, że większość dyskusji o AI koncentruje się wokół modeli działających w chmurze. Tymczasem w wielu zastosowaniach przemysłowych, kosmicznych czy obronnych taka architektura po prostu się nie sprawdza.
W środowiskach o znaczeniu strategicznym nie można zakładać ciągłej łączności z chmurą, nieograniczonej przepustowości czy dostępu do zewnętrznych centrów danych. Systemy muszą podejmować decyzje lokalnie, w czasie rzeczywistym i zachowywać pełną funkcjonalność nawet w przypadku zakłóceń lub utraty łączności. To właśnie dlatego Edge AI staje się jednym z kluczowych kierunków rozwoju nowoczesnych systemów bezpieczeństwa.

Nie oznacza to jedynie uruchomienia modelu AI na lokalnym procesorze. Zmienia się cała architektura projektowania systemów. Trzeba uwzględnić ograniczenia energetyczne, dostępne zasoby obliczeniowe, opóźnienia komunikacyjne, odporność na zakłócenia oraz bezpieczeństwo przetwarzanych danych. W efekcie sztuczna inteligencja staje się jednym z elementów większego, zintegrowanego rozwiązania. Współczesne konflikty pokazują również, że o skuteczności nie decydują już wyłącznie największe i najbardziej kosztowne platformy wojskowe. Czołgi, samoloty czy okręty pozostają istotnym elementem systemu
obronnego, jednak coraz większą rolę odgrywają mniejsze, wyspecjalizowane rozwiązania technologiczne.

Drony, autonomiczne systemy obserwacyjne, inteligentne sensory, systemy komunikacji czy rozwiązania wykorzystujące Edge AI mogą być rozwijane i wdrażane znacznie szybciej niż tradycyjne programy realizowane przez duże organizacje. Europa nie ma dziś problemu z brakiem innowacyjnych firm. Problemem jest to, że tempo procedur często nie nadąża za tempem rozwoju technologii. W obszarze obronności i technologii dual-use miesiące mają znaczenie.

Rozwiązania rozwijane przez prywatne firmy są często gotowe do testów i wdrożeń znacznie szybciej, niż pozwalają na to obecne mechanizmy finansowania i współpracy. Jeśli chcemy skutecznie wykorzystać potencjał europejskiego sektora deep-tech, potrzebujemy mniej biurokracji, szybszych ścieżek decyzyjnych oraz większego otwarcia programów publicznych na współpracę z innowacyjnymi firmami technologicznymi.

Przyszłość technologii obronnych nie będzie budowana wyłącznie przez firmy zbrojeniowe. Będzie budowana przez organizacje, które potrafią połączyć elektronikę, systemy wbudowane, AI i dane w jeden spójny, niezawodny system. Współczesne konflikty pokazują również, że przewagę buduje nie tylko skala, ale przede wszystkim szybkość działania. To właśnie dlatego Europa potrzebuje silniejszego zaangażowania prywatnych firm technologicznych oraz sektora MŚP, który często rozwija innowacje szybciej niż tradycyjne struktury przemysłowe. Potrzebujemy również mniej biurokracji i szybszego transferu technologii do projektów o strategicznym znaczeniu. Połączenie zaawansowanego sprzętu, systemów embedded i Edge AI stanie się jednym z fundamentów nowoczesnej obronności XXI wieku.

Michał Kierul – prezes InTech House, spółki specjalizującej się w projektowaniu zaawansowanej elektroniki, systemów embedded i rozwiązań Edge AI dla przemysłu, sektora kosmicznego oraz zastosowań dual-use. Firma realizuje projekty związane m.in. z komputerami pokładowymi dla technologii rakietowych, systemami przetwarzania danych w czasie rzeczywistym oraz zaawansowanymi rozwiązaniami integrującymi hardware, embedded software i sztuczną inteligencję.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze