Mikołaj Bołtuć, Netrisk

Mikołaj Bołtuć, Chief Revenue Officer Netrisk Group, w komentarzu eksperckim o roli insurtechów i fintechów w świecie, w którym decyzje zakupowe podejmują systemy AI. 

Sztuczna inteligencja szybko zmienia sposób podejmowania decyzji zakupowych. Coraz częściej nie robimy tego sami, tylko delegujemy wybór agentom AI. W prostych kategoriach, takich jak elektronika czy podróże, ten model działa już dziś. W przypadku produktów regulowanych – ubezpieczeń, kredytów czy inwestycji – sytuacja jest jednak znacznie bardziej złożona.

I właśnie dlatego agentic commerce nie będzie działał tu bezpośrednio. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że modele AI, szczególnie LLM-y, naturalnie przejmą rolę doradców finansowych. W praktyce jednak firmy AI nie mają ani motywacji, ani struktury, by wejść w ten obszar. Wejście w produkty regulowane oznacza konieczność zdobywania licencji, kontaktu z regulatorami w wielu krajach oraz odpowiedzialności za proces sprzedaży. To zupełnie inny model operacyjny niż rozwój technologii AI. Dodatkowo firmy te nie posiadają danych produktowych ani doświadczenia w konstrukcji i dystrybucji ubezpieczeń.

Dlatego dużo bardziej prawdopodobny jest inny scenariusz. LLM staje się interfejsem,
takim jak search, ale nie silnikiem decyzji. Już dziś widać pierwsze przykłady, jak integracja platformy Insurify z ChatGPT, gdzie model językowy prowadzi rozmowę z użytkownikiem, ale właściwa logika porównania ofert i decyzji pozostaje po stronie wyspecjalizowanej platformy.

Z drugiej strony mamy ubezpieczycieli. Teoretycznie mogliby oni integrować się bezpośrednio z aplikacjami AI i sprzedawać swoje produkty w tym kanale. W praktyce to również mało prawdopodobne. Kanał AI przez najbliższe lata pozostanie relatywnie niewielki. Budowanie i utrzymywanie wielu integracji z różnymi aplikacjami AI byłoby kosztowne i nieefektywne. Co więcej, pojedynczy ubezpieczyciel oferuje ograniczony zakres produktów, co oznacza niższą konwersję w porównaniu do platform agregujących wiele ofert.

Z perspektywy ekonomiki dystrybucji duzi brokerzy i porównywarki nadal będą wygrywać. Większy wybór dla klienta oznacza lepsze dopasowanie i wyższą konwersję. W tym miejscu pojawia się kluczowa rola insurtechów i fintechów. Firmy takie jak Netrisk Group, Insurify, Policygenius, Check24 czy Compare the Market mogą stać się warstwą orkiestracji rynku.

Ich przewaga jest strukturalna. Mają integracje z wieloma ubezpieczycielami, posiadają ustandaryzowane dane produktowe, rozwijają zaawansowane silniki rekomendacyjne i działają w modelu zgodnym z regulacjami. Coraz częściej idą też krok dalej. Przykładem jest Durchblicker z Austrii, należący do grupy Netrisk. Platforma rozwinęła silniki interpretacji polis ubezpieczeniowych i umów energetycznych. Użytkownik może wgrać skan lub zdjęcie swojej aktualnej umowy, a system analizuje jej zakres i na tej podstawie proponuje produkty konkurencyjne, komplementarne lub uzupełniające. To już nie jest proste porównanie, ale faktyczne zrozumienie produktu.

Dla AI takie platformy są jednym punktem wejścia do całego rynku. Dla ubezpieczycieli
jednym partnerem zamiast dziesiątek integracji. Co więcej, platformy te już dziś działają jak systemy optymalizacyjne. Ich silniki rankingowe przeszukują ogromną przestrzeń możliwych kombinacji ofert i sortują je według funkcji celu. Uwzględnia ona cenę, zakres ochrony, dopasowanie do klienta, ograniczenia underwritingowe oraz prawdopodobieństwo konwersji i wartość biznesową. Mechanizm ten przypomina systemy takie jak Google AdRank, ale też nowoczesne podejścia w AI, w których definiuje się funkcję kosztu i szuka najlepszego rozwiązania w dużej przestrzeni możliwych stanów.

W tym sensie porównywarki ubezpieczeń już dziś działają jak wczesne systemy
optymalizacji decyzji rynkowych. Ostatnie wydarzenia w świecie AI dodatkowo wzmacniają tę tezę. Wyciek kodu źródłowego Claude pokazał, że kluczową rolę odgrywa nie tylko sam model, ale cały system wokół niego. Orkiestracja, narzędzia i logika działania są równie ważne jak sam model językowy.

I właśnie tę warstwę dostarczają orchestratorzy rynku. Jeśli AI będzie coraz częściej podejmować decyzje zakupowe, kluczowe stanie się pytanie, kto definiuje funkcję celu. Kto decyduje, co oznacza „najlepsza oferta”. W praktyce oznacza to przejście od roli porównywarki do warstwy decyzyjnej całego rynku.

W świecie agentic commerce architektura rynku będzie prosta. AI jako interfejs, orchestrator jako logika decyzji, ubezpieczyciele jako dostawcy produktów. Automatyzacja decyzji zakupowych jest nieunikniona. Jednak w produktach regulowanych kluczowe pozostaje zaufanie, zgodność i odpowiedzialność. Dlatego przyszłość nie należy ani wyłącznie do modeli AI, ani do pojedynczych instytucji finansowych. Należy do tych, którzy potrafią połączyć oba światy. W gospodarce, w której decyzje podejmują algorytmy, największą wartością nie będzie już dostęp do ofert, lecz zdolność do ich właściwego wyboru.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze