MCI Capital pracuje, aby dopiąć nową inwestycję jeszcze w tym roku, poinformował ISBtech prezes Tomasz Czechowicz. Główną tezą inwestycyjną jest biznes napędzany sztuczną inteligencją.

„Pracujemy w tej chwili nad nowymi inwestycjami. Chcemy realizować dynamikę dwóch nowych inwestycji rocznie. Był NTFY. Zobaczymy, czy zdążymy jeszcze w tym roku kalendarzowym ogłosić finalizację, ale pracujemy. Mamy zaawansowane rzeczy” – powiedział ISBtech Czechowicz.

Jak wskazał, MCI chce mieć docelową strukturę portfela, gdzie 1/3 będzie e-commerce, 1/3 software i 1/3 pozostałe.

„W tym ostatnim obszarze pewnie dominujący element to będzie healthcare. Interesują nas 'AI driven companies’, gdyż trudno inwestować w czyste modele AI, bo to są po prostu bardziej projekty venture capital. My mamy firmy software, które wykorzystują AI i dostarczają infrastrukturę AI dla klientów. Wszystkie nasze spółki w tej chwili już są mocno zaawansowane w transformacji AI, czy to dostarczające software, czy e-commerce. A w healthcare na pewno można dużo zrobić, bo jest ogromny potencjał, jeżeli chodzi o AI w obszarze poprawy efektywności operacyjnej, relacji z klientami. To jest na pewno duża rzecz, którą tam można wdrażać” – wskazał prezes MCI Capital.

Zaznaczył, że fundusz na pewno będzie unikał obszarów, gdzie AI może doprowadzić do negatywnego impaktu.

„Był kiedyś Yellow Pages i wskutek rozwoju internetu ten model biznesu w ogóle zniknął. Nasz sweet spot polega na tym, żeby inwestować w spółki, które się rozwijają z wykorzystaniem szans tworzonych przez AI” – zaznaczył Czechowicz.

W kwestii potencjalnych inwestycji w obszarze climate tech prezes MCI dodał, że „cały czas temat jest przeglądany”.

„Nie jest łatwo znaleźć cele, które są atrakcyjne z perspektywy profilu ryzyka private equity. Kilka rzeczy jest trochę bardziej zaawansowanych, ale nic tak naprawdę finalnie. Na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat nie udało nam się przejść do takiego etapu. Na pewno łatwiej będzie w e-commerce dla nas niż w climate tech” – wskazał.

Podkreślił, że e-commerce to realny rynek projektów kompatybilnych z apetytem MCI na ryzyko. Z kolei w obszarze software zwrócił uwagę, że nie ma podaży odpowiedniej wielkości firm SaaS.

Jeśli chodzi o centra danych, prezes MCI ocenił, że obszar ten już jest w fazie zbyt późnej dla PE. „To raczej jest infrastructure financing, ale jeżeli pojawi się coś, co będzie pasowało do naszego 'risk return profile’, to popatrzymy na to” – stwierdził Czechowicz.

MCI Capital podejmie decyzję o ścieżce wyjścia z Morele w przyszłym roku, poinformował ISBtech prezes MCI Tomasz Czechowicz. W jego ocenie to ciekawy podmiot dla inwestorów strategicznych, ale dostrzega też poprawę na rynku giełdowym.

„To na pewno spółka, która jest ciekawa dla inwestorów strategicznych jako bardzo efektywna platforma e-commerce z własnymi markami, skalą działania. Ale myślę, że strategia budowy i konsolidacji marek cyfrowych też może być interesująca z perspektywy story giełdowego. Decyzja, którą ścieżką podążymy, to raczej 2026 rok. Pojawiają się już pojedyncze spotkania z inwestorami. Wzbudza zainteresowanie i to nie tylko polskich, ale globalnych inwestorów. Na tę chwilę o giełdzie myślimy mniej, choć rynek giełdowy się poprawił i opcje IPO w tej chwili wracają” – powiedział ISBtech Czechowicz.

Zwrócił uwagę na usługę „E-commerce-As-A-Service” oferowaną przez Morele, a wdrożoną już w mBanku.

„To jest jedyny taki provider, który oferuje E-commerce As a Serwis. To jest driver wzrostu Morele, ale podstawowym motorem tej platformy jest skalowanie marek cyfrowych, własnych i poprzez akwizycje” – zaznaczył prezes MCI.

W kwestii innych spółek portfelowych ocenił, że Netrisk „jest potężny”. „Bardzo obiecująco wyglądają nasze trzy SaaS, a przede wszystkim Profit Room, jako biznes globalny i bardzo pozytywny dla AI, które będzie zwiększać direct booking dla hoteli” – wskazał prezes MCI.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze