Social i live commerce coraz mocniej rozpycha się łokciami w kanale sprzedaży online. Już 27% Polaków dokonało zakupów za pośrednictwem mediów społecznościowych, a blisko 44% deklaruje, że taką aktywnością będzie wykazywało się częściej. Ponadto, co czwarta osoba przyznała, że zakupiła produkt w trakcie trwania transmisji na żywo w social mediach. A jak w kontekście wzrostu popularności social i live commerce będą rozwijać się tzw. social payments?

Natychmiastowość i wygoda zakupów online doprowadziły do ​​ogromnego rozwoju handlu elektronicznego, a pandemia dodatkowo napędza jego popularność. Według raportu Insider Intelligence Social Commerce 2021, średni czas spędzany dziennie w serwisach społecznościowych wzrósł rok do roku (2019 vs. 2020) o 16,4%, a w samych Stanach Zjednoczonych liczba kupujących za pośrednictwem social mediów powiększyła się o jedną czwartą. Niedawno YouTube poinformował, że wkrótce rozpocznie pilotażowe testowanie nowej funkcji, umożliwiającej widzom kupowanie produktów bezpośrednio w filmach z transmisji live. Trudno więc zaprzeczyć, że kanały SoMe czy serwisy wideo, grają istotną rolę w doświadczeniach zakupowych tysięcy osób.

Zakupy i płatność – wszystko w jednym miejscu

W ślad za zainteresowaniem konsumentów e-zakupami w mediach społecznościowych rozwija się rynek płatności cyfrowych. W najbliższym czasie szerzej wykorzystywane ma być narzędzie Facebook Pay. Usługa, która do tej pory była dostępna wyłącznie w serwisach należących do Facebooka (także Instagram, Messenger i WhatsApp), teraz będzie dostępna na innych platformach e-commerce. Na pierwszy ogień idzie Shopify. Już od sierpnia tego roku sklepy internetowe działające na platformie będą mogły oferować klientom Facebook Pay jako opcję płatności. Dla klienta może to stanowić ułatwienie – jeśli wcześniej podpiął kartę do serwisu Facebooka, to podczas zakupów nie będzie już musiał wpisywać, chociażby nr karty. Czy po Shopify będą kolejne rozwiązania dla e-commerce, czy raczej możemy spodziewać się poszerzenia zasięgu działań?

Wysoce zmodernizowane kanały sprzedaży z pewnością sprzyjają prostej i sprawnej finalizacji procesu zakupowego. Takie rozwiązanie jak Facebook Pay, używane przez sprzedawców korzystających z różnych platform e-commerce, z powodzeniem może pomóc firmom zwiększyć współczynnik konwersji. Istnieje jednak uzasadniona obawa, że choć będzie to dla przedstawicieli e-handlu łatwiejszy sposób, aby uzyskać płatność od klientów używających kart płatniczych, to płatnicy mogą niepokoić się, co dzieje się z ich danymi i jak wykorzystuje je Facebook. – mówi Mateusz Wachowski, Key Account Manager w Tpay.

Polski klient niechętnie podaje dane swojej karty. Jak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Tpay przez SW Research, w naszym kraju najczęściej wybieraną (58%) i najbardziej preferowaną (71%) metodą płatności jest obecnie BLIK. W odpowiedzi na zainteresowanie Polaków zarówno tą formą płatności, jak i rosnącym w siłę social commerce, Krajowy Integrator Płatności (Tpay) wraz z KODA, dostawcą systemu operacyjnego do automatyzacji komunikacji, stworzyli pierwsze w Polsce rozwiązanie typu chat payments, wykorzystujące bezpieczne płatności BLIKIEM oraz rozwiązania chatbotowe, które umożliwiają rozliczenie płatności w komunikatorze, np. w Messengerze lub na chacie sklepu internetowego.

Rozwiązanie to opiera się na możliwości zrobienia zakupów podczas rozmowy z botem – konsument będzie mógł w dowolnej chwili dokonać zakupu, bez konieczności przechodzenia do sklepu online marki czy szukania produktu w Google lub na platformach marketplace. Pierwszym partnerem, który już oferuje tę formę zakupów, jest sklep Myszojeleń. Na fanpage’u marki użytkownik może sfinalizować transakcję w obrębie Messengera – podczas rozmowy z chatbotem zostanie zapytany o rozmiar oraz adres dostawy, a następnie o kod BLIK. Eliminuje to cały etap przechodzenia do sklepu online i dodawania produktu do koszyka.

Wielu konsumentom zależy na szybkim i sprawnym załatwieniu sprawy. Podobnie jest z zakupami – niezależnie od tego, czy po stronie sprzedawcy w procesie zakupowym uczestniczy człowiek, czy bot, kluczowy jest czas – ma być szybko i wygodnie. Ponadto rozmowa z botem lepiej odzwierciedla tradycyjne zakupy, niż obecnie znany nam e-commerce. To nowy trend, ale z pewnością będzie rósł w najbliższych latach. – dodaje Wachowski.

Co dalej?

Social media coraz częściej pełnią dziś funkcję wirtualnych showroomów. Nie ulega wątpliwości, że konsumenckie podejście do procesu zakupowego jest powiązane z tym, za której pośrednictwem platformy ten proces jest finalizowany. Inny kanał to inna grupa docelowa, dlatego dywersyfikacja i automatyzacja narzędzi daje klientom możliwość skorzystania z takiej opcji, która jest im najbliższa.

Zupełnie naturalnym jest, że każde z mediów społecznościowych, chcąc przyciągnąć i utrzymać uwagę odbiorców, będzie dążyło do monetyzowania konsumowanych treści. W ostatnim czasie sporo mówi się, chociażby o zagranicznej rewolucji na TikToku, który ma zostać zintegrowany z Shopify, celem wyświetlania reklam produktów podczas streamów.

Pozyskiwanie nowych klientów poprzez social media to gwarancja precyzyjnie dobranej grupy odbiorców. Jednocześnie, poza dostosowaniem narzędzia czy języka komunikacji, bardzo ważne jest zadbanie o odpowiednie zabezpieczenie transakcji. Na wagę złota jest w tym przypadku transparentność i troska o maksymalizację wygody, jak i skracanie procesów płatności, przy zachowaniu 100% bezpieczeństwa. – mówi Wachowski.

Obecnie Tpay i KODA pracują już nad rozwiązaniem głosowym. Zastąpi to konieczność wpisywania poleceń i kodu BLIK, tym samym umożliwiając rozmowę z chatbotem, zupełnie tak jak w stacjonarnym sklepie. Wówczas finalizowanie płatności polegać będzie na przedyktowaniu botowi 6-cyfrowego kodu.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments