Systemy ERP przestają pełnić funkcję jedynie cyfrowych rejestrów transakcji. W 2026 roku stają się autonomicznymi ekosystemami, które dzięki sztucznej inteligencji i chmurze jeszcze lepiej pomagają w podejmowaniu decyzji w czasie rzeczywistym. Polskie firmy stoją przed koniecznością transformacji wymuszonej przez trzy potężne siły – dojrzewającą technologię AI, presję regulacyjną (KSeF, Cyfrowa Agenda UE, ViDA) oraz rosnące wymogi cyberbezpieczeństwa.
Według globalnych prognoz (m.in. NetSuite, SkyQuest), rynek systemów ERP czeka dynamiczny wzrost – staną się one „operacyjnym kręgosłupem przedsiębiorstwa”. Zmiana paradygmatu polega na przejściu od statycznego gromadzenia danych do predykcyjnego zarządzania i głębokiej automatyzacji.
Koniec ery „samotnych wysp” – chmura, architektura i cyberbezpieczeństwo
Model cloud-first staje się rynkowym standardem, zapewniając skalowalność niezbędną do obsługi AI oraz integracji z zewnętrznymi systemami, takimi jak KSeF. Rynek dynamicznie odchodzi od monolitycznych rozwiązań na rzecz composable ERP – architektury opartej na modułowych komponentach, które można dowolnie łączyć, tworząc rozwiązania idealnie dopasowane do indywidualnych potrzeb, z rdzeniem transakcyjnym uzupełnianym o wyspecjalizowane komponenty. Takie podejście pozwala firmom na selektywne inwestycje (np. szybkie wdrożenie raportowania ESG zgodnego z dyrektywą CSRD) bez konieczności przebudowy całego rdzenia transakcyjnego. Dla sektora MŚP optymalnym kierunkiem pozostają rozwiązania hybrydowe, łączące elastyczność chmury z suwerennością danych przechowywanych lokalnie.
W 2026 roku wchodzimy w erę, w której system ERP musi być twierdzą otwartą. Z jednej strony integrujemy się z KSeF i chmurą, z drugiej – musimy odpierać autonomiczne ataki sterowane przez AI. Dlatego tradycyjne zabezpieczenia to już za mało. Nowym paradygmatem staje się architektura Zero Trust – zasada ograniczonego zaufania do każdego użytkownika i urządzenia, wsparta ciągłą analizą behawioralną. Cyberbezpieczeństwo przestaje być funkcją IT, a staje się kluczowym elementem ciągłości biznesowej i odporności organizacyjnej – komentuje Tomasz Mamys, starszy kierownik Zespołu Technicznego Wsparcia Sprzedaży oraz Projektów Wdrożeniowych w Symfonii.
AI, automatyzacja i analityka w czasie rzeczywistym
Rok 2026 to moment zwrotny, w którym systemy ERP przestają być biernymi rejestrami danych – generatywna i agentowa sztuczna inteligencja rewolucjonizuje sposób zarządzania, przechodząc od prostej automatyzacji obiegu dokumentów do zaawansowanej predykcji. Nowoczesne systemy samodzielnie prognozują popyt, optymalizują stany magazynowe i zarządzają płynnością finansową (cash flow) w czasie rzeczywistym. Według raportów rynkowych (m.in. Kladana 2024, SoftSelect 2025), zdolność do adaptacji i wykorzystanie AI to obecnie fundament każdego nowego wdrożenia ERP.
ViDA, KSeF i Low-Code – regulacje jako katalizator innowacji
Unijna dyrektywa ViDA (VAT in the Digital Age) oraz realizujący ją polski KSeF wymuszają na przedsiębiorstwach bezprecedensową interoperacyjność i gotowość do raportowania w czasie rzeczywistym. Aby sprostać dynamice zmian prawnych, firmy odchodzą od sztywnych struktur na rzecz elastyczności. Kluczową rolę odgrywają tu platformy low-code/no-code, które pozwalają użytkownikom biznesowym na błyskawiczne tworzenie aplikacji bez angażowania programistów. Równolegle, standardem stają się Data Lakes (jeziora danych) – repozytoria zdolne przetwarzać dane zarówno ustrukturyzowane (tabele), częściowo ustrukturyzowane (XML, JSON), jak i nieustrukturyzowane (tekst, obrazy, audio, wideo), bez konieczności ich wcześniejszego, czasochłonnego porządkowania. To zapewnia elastyczność, skalowalność, niższe koszty w porównaniu do tradycyjnych magazynów danych, umożliwiając zaawansowaną analitykę czy uczenie maszynowe na wszystkich typach danych.
Cyfrowa Agenda UE oraz inicjatywy takie jak European Interoperability Framework to swego rodzaju test elastyczności architektury IT. Sztywne, zamknięte systemy ERP odchodzą do lamusa. Przyszłość należy do rozwiązań, które potrafią „rozmawiać” z platformami publicznymi w czasie rzeczywistym. Właśnie dlatego technologie low-code i data lakes przestają być domeną gigantów technologicznych, a stają się niezbędnym wyposażeniem każdej firmy, która nie chce, by kolejna nowelizacja przepisów sparaliżowała jej operacje – dopowiada Tomasz Mamys.
Koniec ery „wszystkomających” systemów – KSeF wymusza otwartość
Dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw rok 2026 upłynie pod znakiem wyzwań związanych z Krajowym Systemem e-Faktur (KSeF). Ten potężny projekt cyfryzacyjny wymusza na firmach porzucenie statycznych rozwiązań na rzecz systemów oferujących automatyczną walidację dokumentów i błyskawiczną adaptację do zmian prawnych. Polskie firmy wpisują się w globalny trend odchodzenia od monolitycznych ERP-ów, które robią „wszystko”, na rzecz architektury modułowej. Priorytetem staje się budowa ekosystemu, w którym centralny system sprawnie współpracuje z wyspecjalizowanymi aplikacjami branżowymi i AI, rozwijającymi się znacznie szybciej niż tradycyjne oprogramowanie.
ERP w 2026 – strategia zamiast samej operacji
Globalne prognozy (NetSuite, SkyQuest) nie pozostawiają złudzeń – rynek ERP rośnie w tempie wykładniczym, zmierzając do wartości blisko 200 mld USD. To dowód na fundamentalną zmianę roli tych systemów – z narzędzi do ewidencji stają się centrami strategicznego podejmowania decyzji. W 2026 roku priorytety przedsiębiorstw są jasno zdefiniowane – migracja do chmury (tam, gdzie buduje to przewagę), przygotowanie „czystych” danych pod algorytmy AI oraz uszczelnienie cyberbezpieczeństwa. Mapa drogowa dla firm obejmuje dziś przede wszystkim testy integracyjne KSeF, wdrożenie polityk data governance oraz intensywne szkolenia zespołów, łączące kompetencje IT z wiedzą finansową.
































































![Marcin Tuszkiewicz (Squaber): hossa wciąż trwa, w 2026 roku wzrośnie znaczenie surowców i spółek przemysłowych [Analiza]](https://www.isbtech.pl/wp-content/uploads/2025/11/maxresdefault-2-150x150.jpg)