BERT i trendy pozycjonowania w Google

Milena Majchrzak, Dyrektor Zarządzająca SEMSTORM, w komentarzu dla ISBtech o wpływie BERT na wyniki wyszukiwania.

Branża SEO od ponad pół roku rozpisuje się o wpływie BERTa na wyniki wyszukiwania. Wprowadzone zmiany kontynuują trend lepszego zrozumienia języka pisanego i jego niuansów.

Wyszukiwarka idzie w stronę promocji takiej treści, która najlepiej odpowiada intencji internauty. Czy to faktycznie rewolucjonizuje sposób, w jaki podchodzimy do SEO?

Mechanizm działania pierwszych wyszukiwarek był bardzo prosty. Na podstawie zadeklarowanych słów kluczowych i linków oceniały jakie strony trzeba wyświetlić na zapytanie, które wpisał internauta.

Tak działało Google, ale też AltaVista, Lycos czy Yahoo. Stawiało to w centrum zainteresowania stronę www. W ruch szły spamerskie metody uzyskania wysokich pozycji. Komfort czytelnika spadł na odległe miejsce, a internet szybko zalały bezwartościowe treści.

Po niedługim czasie inżynierowie doszli do wniosku, że nadmierne upychanie słów kluczowych (keyword stuffing) i pozyskiwanie marnych linków niczemu dobremu nie służą. Od tamtej pory trwa ciągła batalia pomiędzy pozycjonerami a wyszukiwarką.

Pierwsza duża bitwa rozegrała się w 2003 roku (tak! 17 lat temu). Nazwany po huraganie update Florida uderzał w spamowe strony i zaczął powoli, ale nieustępliwie zmieniać sposób, w jaki myślimy o SEO.

Mieliśmy jednak rozmawiać o najnowszych trendach, a poruszamy temat archaiczny. To dlatego, że znajomość historii jest kluczowa, by zrozumieć obrany przez Google kierunek. Florida bowiem zapoczątkowała bardzo ważną zmianę.

W centrum postawiła nie stronę internetową, a jej czytelnika. Dużo następnych update’ów, takich jak Koliber, Rank Brain czy najnowszy BERT także podążają tą ścieżką. Ironią losu jest, że gigant z Mountain View od wielu lat próbuje naprawić to, co sam zepsuł na początku.

To m.in. Google nauczyło nas, że można pisać źle, a mimo tego dojść wysoko. Na szczęście takie podejście coraz bardziej się dezaktualizuje. Zrozumieliśmy, że wysoka pozycja daje niewiele, trzeba jeszcze zachęcić internautę do konwersji.

Twórz strony z myślą o użytkownikach, a nie wyszukiwarkach” – mówi do nas od lat Google. Im wyszukiwarka lepiej zrozumie treść, tym szybciej do lamusa odejdą wszelkie haki i luki.

Wymaga to coraz większego pochylania się nad człowiekiem i lepszego odpowiadania na jego potrzeby. W taki nurt wpisuje się między innymi Search eXperience Optimization (SXO). To podejście, które również stawia na głównym planie człowieka.

Jego zadaniem jest poprawienie doświadczeń użytkownika od pierwszego kontaktu z wyszukiwarką, aż po ostatni – realizację celu. Trend skupiania się na kliencie nie występuje tylko w SEO. Przypomnę choćby 4P – klasykę marketingu.

Produkt, cenę, dystrybucję i promocję zastąpiło 4C – wartość dla konsumenta, koszt, wygoda i komunikacja. Ściągamy z piedestału produkt i stawiamy tam człowieka z jego potrzebami.

I to jest właśnie tendencja ostatnich lat, która się nie zmieni. Nie ma znaczenia, czy prowadzimy działania w segmencie B2B, czy B2C. To problemy zwykłego człowieka musimy rozwiązać marketingiem tradycyjnym i digitalowym.

Postawmy klienta w centrum uwagi i napiszmy treść, która odpowie na jego potrzeby. Postawmy klienta w centrum uwagi, żeby zachęcić go do wykonania akcji na stronie. Postawmy klienta w centrum uwagi, a wygramy grę o wysokie pozycje i skuteczną sprzedaż.

Więcej na temat zasad tworzenia tekstów, aby wyświetlały się na pierwszych stronach wyników wyszukiwania w Google, dowiecie się 26 czerwca 2020 roku z prelekcji Mileny Majchrzak „Jak stworzyć artykuł na pierwszą pozycję w Google” podczas bezpłatnej konferencji Online Marketing Day.
________________
Milena Majchrzak, Dyrektor Zarządzająca, SEMSTORM – współtwórczyni SEMSTORM. Pracę w branży SEO rozpoczęła 12 lat temu. Od prawie 20 lat tworzy strony i platformy internetowe, najpierw hobbystycznie, a następnie zawodowo. Miała okazję i przyjemność występować na wielu scenach związanych z marketingiem internetowym. Szkoliła marketerów zarówno z obsługi narzędzia, jak i podstaw optymalizacji stron czy tworzenia treści. Niezachwianie wierzy w data-driven i content marketing. Wspiera zespół SEMSTORM w różnych przedsięwzięciach, od rozwoju produktu, przez działania operacyjne, aż do tworzenia treści na firmowy blog.