Coraz większa popularność usług kontraktowych, wyzwania dla telekomów mobilnych i stacjonarnych, szanse dla klientów usług telekomunikacyjnych, ryzyka dla inwestorów giełdowych, akwizycje i przejęcia oraz wielkie czekanie na 5-tą generację sieci. Przedstawiamy najważniejsze trendy na rynku telekomunikacyjnym na bazie raportów DM PKO BP i Haitong Bank.

Tendencje konsolidacyjne

Wymagające otoczenie konkurencyjne promuje trendy konsolidacyjne, których celem jest uzyskanie przewag konkurencyjnych i większej skali. Telekomy przejmują mniejszych lub lokalnych konkurentów dla efektów synergii. Do ich celów należy też często stworzenie konwergentnej oferty (uzupełnienie portfela usług mobilnych usługami stacjonarnymi albo odwrotnie).

Zdaniem DM PKO BP transakcje miedzy operatorami stacjonarnymi i mobilnymi, spółkami mediowymi i dostawcami treści są możliwe. Co więcej, operatorzy mobilni mogą być zainteresowani przejęciem operatorów telefonii stacjonarnej, aby stać się w pełni konwergentnymi graczami.

Operator telewizji kablowej UPC ogłosił plan przejęcia operatora kablowego Multimedia. Transakcja czeka na akceptację UOKiK. Ostatnio kupującego szuka Inea. Sprzedającym jest fundusz Warburg Pincus. Wśród potencjalnych kupujących wymienia się fundusze infrastrukturalne tj. Macquarie Group, Antin Infrastructure, Partners Group, jak i lokalni operatorzy Orange Polska i UPC. Rynek łączy T-Mobile z możliwą akwizycją Netii.

Poza fuzjami i przejęciami możliwa jest także bliska współpraca. Jej przykładem jest podmiot joint venture NetWorks!, stworzony przez Orange Polska i T-Mobile w celu współdzielenia stacji bazowych i generowania oszczędności w zakresie nakładów inwestycyjnych i operacyjnych w sieciach komórkowych. DM PKO BP uważa za możliwe są także inne przedsięwzięcia joint venture operatorów komórkowych i stacjonarnych – np. Play mógłby współdzielić stacje z Cyfrowym Polsatem, a Orange Polska może budować sieć FTTH wspólnie z Netią. Dodatkowo wejście do Polski dużego niezależnego operatora infrastrukturalnego miałoby spory wpływ na cały rynek.

Migracja z kart przedpłaconych do kontraktowych

Trend, wspierany przez dobre otoczenie makroekonomiczne oraz silne wydatki konsumenckie, w opinii DM PKO BP przełoży się pozytywnie na przychody mobilne operatorów telekomunikacyjnych.

Coraz więcej krajów decyduje się na obowiązkową rejestrację kart przedpłaconych (pre-paid). Jej celem jest przeciwdziałanie przestępczości. W regionie Europy Środkowo-Wschodniej rejestracja pre-paidów odbyła się już w Polsce i na Węgrzech. Rejestracja powoduje znaczący spadek raportowanej bazy kart przedpłaconych i wspiera poprzedni trend. Jednocześnie urealnia wielkość faktycznie używanych kart pre-paid.

Roam-like-at-home

Powyższa zmiana umożliwiła klientom bezpłatne zużywanie krajowych pakietów minut i SMS-ów na terytorium UE. W krótkim terminie negatywnie wpłynie na wyniki operatorów, ponieważ bez odpowiedniej zgody prawie nie będzie możliwe stosowanie dodatkowych opłat, co negatywnie wpłynie na przychody mobilne, znacząco wzrosną koszty hurtowe. Negatywny wpływ będzie w części skompensowany przychodami hurtowymi od przyjeżdżających.

W średnim terminie broker zakłada dostosowanie się rynku (np. poprzez oferowanie osobnych pakietów z i bez roamingu lub wzrost cen wybranych pakietów), a telekomy będą w stanie w części skompensować straty (poprzez negocjowanie stawek hurtowych, oszczędności kosztowe, nowe źródła przychodów).

Nieustająca presja na usługi stacjonarne

W dłuższym horyzoncie czasowym internet mobilny może stawać się coraz poważniejszym konkurentem dla internetu stacjonarnego dzięki rozwojowi znacznie efektywniejszych technologii umożliwiających szybkie pobieranie danych i mniejsze problemy z zapychaniem się sieci, stwierdza DM PKO BP. Jednak usługi stacjonarne uginają się pod presją ze strony usług mobilnych już od lat.

Konrad Księżopolski z Haitong Banku ocenia, że w przypadku operatorów stacjonarnych niższa efektywność i wysokie koszty inwestycyjne budowy sieci FTTx/NGA mogą sprawić, że w ciągu najbliższych kilku lat będą odczuwać presję, jeżeli chodzi o przepływy pieniężne i wartość dywidendy. Za to za największy atut operatorów stacjonarnych uważa ich ukryty potencjał do szerszej konwergencji i redukcji kosztów.

Zaznacza jednak, że póki co te dwa elementy „od wielu lat istnieją jednak głównie na papierze i do tej pory nie zostały otwarte”. Zdaniem analityka, sytuacja ta nie zmieni się w dającej się przewidzieć przyszłości.

Jakość oferty produktowej wygrywa z aktywami telekomunikacyjnymi

Haitong Bank postawił tezę, że pomimo wysokich barier wejścia związanych z zakupem częstotliwości oraz rozwojem sieci, aktywa telekomunikacyjne nie determinują i nie gwarantują komercyjnego i finansowego sukcesu. Księżopolski wskazuje, że bardziej od samych aktywów liczy się ich wykorzystanie, unikalna oferta o wysokiej jakości, skuteczna organizacja, troska o klienta oraz marketing.

Jako przykład wymienia Play – z najmniejszym zasobem aktywów, startując od zera, stał się drugim co do wielkości operatorem mobilnym w Polsce. Z kolei Orange Polska, jako były państwowy monopolista zawsze miał najwięcej aktywów telekomunikacyjnych, a – jak widać po wynikach spółki – w ciągu ostatnich 10 lat stracił dominującą pozycję rynkową.

Operatorzy mobilni z większym potencjałem

Haitong Bank rozwiewa wątpliwości, że technologia nadal powinna być traktowana w kategoriach przewagi konkurencyjnej. Ona się upowszechnia, a dodatkowo nadpodaż aktywów stacjonarnych w ciągu najbliższych 2-3 lat może ograniczyć opłacalność. Według Księżopolskiego zwycięzcami ponownie zostaną ci, którzy zaoferują skuteczne połączenie oferty produktowej z dbałością o klienta.

W przypadku operatorów mobilnych wzbogacenie oferty o Internet powinno zwiększyć konsumpcję ich rozwiązań. To, w połączeniu z wyższą wydajnością operacyjną i niskim wskaźnikiem nakładów kapitałowych do sprzedaży może pomóc operatorom mobilnym zwiększać wolne przepływy pieniężne.

Wyzwania portfela częstotliwości

DM PKO BP podkreśla, że zapewnienie sobie odpowiedniego portfela zarezerwowanych częstotliwości jest kluczowe dla mobilnych operatów telekomunikacyjnych, w uproszczeniu, częstotliwości poniżej 1GHz wykorzystywane są do budowania zasięgu (w tym na terenach nisko zurbanizowanych), a częstotliwości powyżej 1GHz do budowania pojemności w celu obsługi rosnącego zużycia danych.

Na najbliższych lata broker wymienia następujące ryzyka związane z częstotliwościami: przedłużanie rezerwacji częstotliwości, aukcje pojedynczych wolnych częstotliwości, aukcje częstotliwości w paśmie 700 MHz, a także częstotliwości z wyższych zakresów tj. 2,4-2,6 GHz, 3,6-3,8 GHz. Jako ryzyko wskazuje fakt, że regulator może zaproponować cenę przedłużenia rezerwacji znacząco powyżej ceny historycznej.

Rozwój technologii 5G dopiero ok. 2025 r.

Nowa generacja spowoduje znaczący wzrost dostępności szybkiego internetu, a także będzie istotnym czynnikiem w rozwoju rynku M2M i Internet of Things. Sama technologia nie posiada jeszcze formalnych standardów.

Nakłady na rozwój 5G będą głównie związane z zakupem częstotliwości 700 MHz, wymianę/modernizację sprzętu w wieżach telekomunikacyjnych, a także potencjalnym zagęszczeniem sieci mobilnej w celu oferowania jak najszybszych prędkości Internetu.  Małgorzata Żelazko z DM PKO BP oczekuje upowszechnienia się technologii 5G bliżej 2025 r. Wcześniej, w 2022 r. broker zakłada przeprowadzenie w Polsce przetargu częstotliwości 700 MHz.

Zmiany legislacyjne

Od przyszłego roku spółki będą musiały przyjąć standard rachunkowości IFRS 15, który zmienia raportowanie dot. sprzedaży telefonów. Z kolei od 2019 r. operatorzy będą pokazywali leasingi operacyjne, które obecnie stanowią część kosztów operacyjnych, jako zadłużenie finansowe. IFRS 16 ma pozytywny wpływ na EBITDA – koszty leasingu operacyjnego, uprzednio ponoszone powyżej poziomu EBITDA, teraz zostały uwzględnione jako amortyzacja aktywów z tytułu prawa użytkowania, a dyskontowane zobowiązania leasingowe wykazuje się jako koszty finansowe.

Opłata na media publiczne doliczana do podatku – projekt ustawy jesienią; Rząd chce dekoncentracji mediów – czynniki legislacyjne, które mogą mieć wpływ na oferty telekomów.

Lesław Kretowicz