Czy cyfrowy dolar, euro i… złotówka mogą zastąpić klasyczny handel walutami? Skutecznie łączą w sobie zalety “analogowych” walut i technologii blockchain, wskazuje giełda Bidget.

Do niedawna postrzegane były jak najmłodsze dziecko w rodzinie – trochę niesforne, traktowane raczej z przymrużeniem oka. Dziś dojrzały i coraz śmielej zajmują miejsce przy stole dla poważnych graczy, tuż obok banków centralnych, inwestorów i regulatorów. Czy to już moment, gdy inwestowanie w stablecoiny może być realną alternatywą dla rynku walutowego (Forex)?

Stablecoiny, czyli tokeny płatnicze powiązane bezpośrednio z tradycyjnymi walutami, np. USD czy EUR, pojawiły się w świecie krypto finansów zaledwie dekadę temu. Coraz częściej wykorzystywane są jednak nie tylko jako środek płatniczy, ale również jako forma inwestycji czy przechowywania wartości. Nic dziwnego, bo skutecznie łączą w sobie zalety “analogowych” walut i technologii blockchain.

„Na rynku Forex inwestorzy handlują realnymi walutami, szacując ryzyko i licząc na zysk z różnic kursowych. Stablecoiny nie podlegają takim wahaniom, bo zostały stworzone, by utrzymywać stałą wartość względem określonej waluty. Mogą być jednak używane do ekspozycji walutowej lub inwestycji na rynku krypto – wyjaśnia Vugar Usi Zade, COO Bitget.

Stabelcoiny w ramach

O stablecoinach mówi się dziś nie bez powodu. Kapitalizacja rynkowa stablecoinów wzrosła w pierwszej połowie 2025 roku o 22 % i przekroczyła 250 mld dolarów. Co więcej, eksperci przewidują, że stablecoiny szybko zyskają większą przychylność inwestorów, a globalna wartość rynku podwoi się do 500 mld dolarów już w 2028 roku. Takie liczby motywują do działania rządy i instytucje legislacyjne, w tym stale orbitującą wokół kryptowalut administrację Donalda Trumpa.

W lipcu 2025 amerykański prezydent podpisał GENIUS Act, czyli ustawę porządkującą emisję, obowiązki i rezerwy stablecoinów, co stanowi klucz do ich legalizacji i adopcji instytucjonalnej.

„Robimy ogromny krok w kierunku umocnienia amerykańskiej dominacji w globalnych finansach i technologiach kryptowalutowych. – powiedział prezydent USA Donald Trump podczas ceremonii podpisania ustawy.

Bez wątpienia wsparcie dla stablecoinów przy jednoczesnym ograniczeniu CBDC jako konkurencji, to element strategii USA liderowania w Web3 i utrzymania dominacji dolara.
Mimo, że w Europie temat stabelcoinów nie budzi takich emocji, prace związane z cyfryzacją finansów trwają i tutaj. Rynek reguluje już rozporządzenie MICA. Europejski Bank Centralny dąży do przyspieszenia prac nad cyfrowym euro. W Polsce natomiast emisję kryptowaluty, powiązanej z wartością złotego zapowiada prywatny emitent. Mimo, że zarówno stablecoiny – tokeny emitowane przez autonomiczne organizacje i te tworzone przez instytucje publiczne służą (CBDC) cyfryzacji pieniądza, różnią się fundamentalnie: stablecoiny tworzy sektor prywatny, a ich elastyczność i szybkość działania przyciągają innowatorów; CBDC natomiast pozostają narzędziem polityki monetarnej państw.

Forex a stablecoiny. Konkurencja czy uzupełnienie?

Mimo, że stablecoiny zakotwiczone są w systemie fiat, ich wykorzystanie w inwestycjach daje zupełnie inne możliwości niż tradycyjne waluty. Strategie mogą być różne. Dla części inwestorów stablecoiny mogą stanowiś bezpieczną przystań, pozwalającą przeczekać niestabilność rynków krypto bez wychodzenia z ekosystemu blockchain. Dla innych są sposobem na ekspozycję walutową, bez konieczności zakładania konta brokerskiego czy korzystania z rynku Forex.

Coraz częściej wykorzystywane są także w strategiach pasywnego dochodu: od stakingu, przez udzielanie pożyczek w protokołach DeFi, aż po udział w tzw. yield farming. Dzięki transparentności blockchaina i niskim kosztom transferów, stablecoiny pozwalają inwestorom i firmom na szybkie, globalne operacje finansowe, i w przeciwieństwie do rynku Forex, przy zachowaniu dużej stabilności wartości.

„Oczywiście, trudno dziś mówić o pełnej konkurencji. Średnia dzienna wartość transakcji na rynku walutowym Forex to aż 7,5 biliona dolarów, ponad stukrotnie więcej niż dzienne obroty stablecoinami, które wynoszą około 60 miliardów dolarów. Ale to właśnie ta różnica skali pokazuje potencjał wzrostu: stablecoiny wciąż są na początku swojej drogi, a mimo to już teraz znajdują realne zastosowanie poza światem kryptowalut – zauważa Vugar Usi Zade, COO Bitget.

Los stablecoinów pozostaje otwarty. Ich potencjał inwestycyjny i użyteczność w globalnym systemie finansowym zależą w dużej mierze od ram regulacyjnych, jakie zostaną im narzucone, a te są silnie uzależnione od polityki i interesów geopolitycznych. Doskonale widać to w Stanach Zjednoczonych, gdzie z jednej strony projekty takie jak USD1 są już wykorzystywane do obsługi wielomiliardowych transakcji inwestycyjnych, a z drugiej wywołują kontrowersje ze względu na silne powiązania z politykami, prywatnymi firmami i lobbingiem. To właśnie balans między efektywnością rynku, przejrzystością emisji a kontrolą państwową zadecyduje, czy stablecoiny staną się fundamentem nowego systemu finansowego i realną konkurencją dla rynku Forex, czy tylko jego chwilową innowacją.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze