Ubiegłoroczna pandemia przyspieszyła zmiany, które już od jakiegoś czasu zachodziły na rynku tekstylnym. Rok 2020 wyraźnie zmodyfikował zwyczaje konsumentów branży modowej. Marki fast fashion odnotowały znacznie gorsze wyniki sprzedaży, natomiast działające wyłącznie w internecie, małe, niezależne marki zaczęły szybko zyskiwać na popularności. 

Pandemia zmusiła konsumentów do zmian swoich zwyczajów i priorytetów. Każdy wydatek jest teraz bardziej przemyślany, wzrosła też świadomość konsumentów w zakresie wpływu mody na środowisko. Rośnie popularność produkty dobrej jakości, wykonane własnoręcznie czy tych o pozytywnym bilansie ekologicznym.

Konsumenci coraz częściej rezygnują z zakupów u globalnych gigantów na rzecz małych i lokalnych przedsiębiorców. Jeszcze kilka lat temu branża modowa przez wszystkie przypadki odmieniała „fast fashion”. Dzisiaj nastąpił zwrot o 180 stopni i na topie jest bycie „slow”.

Wzrost popularności niezależnych twórców i lokalnych marek modowych, home decor i handmade sprawił, że na całym świecie szybko rośnie popyt na drukowanie na tekstyliach. Dynamiczny rozwój pierwszej w Polsce rodzinnej, internetowej drukarni materiałów do szycia CottonBee jest potwierdzeniem światowych trendów.

CottonBee to firma tekstylna nowej generacji. Produkuje materiały na indywidualne zamówienie Klientów drukując na nich dowolne projekty graficzne. W roku 2020 przychody CottonBee wzrosły prawie 2,5-krotnie w porównaniu z rokiem 2019 i wyniosły blisko 4 mln zł, w latach 2019-2020 firma zwiększyła przychody 4-krotnie.

„W ostatnim roku intensywnie odczuliśmy zmianę trendów na rynku. Tylko w 2020r wydrukowaliśmy tyle materiału, co łącznie w ciągu poprzednich 5 lat naszego funkcjonowania. A nasz plan na 2021 zakłada co najmniej utrzymanie podobnego tempa wzrostu” – mówi Michał Laskowski, właściciel CottonBee.

Dynamicznie rośnie sprzedaż zagraniczna – w tej chwili ok 80% zamówień CottonBee trafia na rynki europejskie. Szczególnie szybko rośnie rynek niemiecki – udział niemieckiej sprzedaży w  przychodach, w ciągu dwóch lat wzrósł z zera do prawie 50%. A drugim największym rynkiem zbytu dla CottonBee jest Wielka Brytania.

„Pierwsza fala pandemii zwiększyła skokowo popyt na usługi związane drukiem cyfrowym on-demand: obserwowaliśmy zarówno wzrost zakupów przez klientów detalicznych jak i biznesowych. Lockdown zachęcił ludzi do poświęcenia swojego czasu na nowe lub dawno zapomniane hobby czy dekorowanie wnętrz. Pandemia okazała się też impulsem do rozpoczęcia własnej działalności albo zwiększenia zakresu działań w sprzedaży online”
– dodaje Michał Laskowski.

We wrześniu 2020 r. CottonBee uruchomiło nową linię produkcyjną, blisko 10-krotnie zwiększając dotychczasowe moce produkcyjne. „Obecnie jesteśmy w stanie drukować ponad 200 metrów bieżących materiału na godzinę. Dla porównania nasza pierwsza drukarka drukowała z prędkością 5-6 metrów na godzinę. Ogromny popyt na nasze usługi na początku pandemii sprawił, że przed instalacją nowej linii produkcyjnej nie byliśmy w stanie sprostać popytowi i musieliśmy drastycznie wydłużyć terminy realizacji – w szczytowym momencie ze standardowych 5 do nawet 40-45 dni roboczych.” – dodaje Laskowski.

„Zmiany na rynku tekstylnym obserwujemy już od wielu lat, pandemia znacznie przyspieszyła cały proces” – podsumowuje Michał Laskowski.

Wzrost globalnego rynku cyfrowego druku na tekstyliach prognozowany jest z 2,2 mld USD w 2019 r. do 8,8 mld USD do 2027 r. przy  średnim wskaźniku rocznego wzrostu na poziomie 19,1% w latach 2020-2027.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments