Unisystem nigdy nie myślał o giełdzie. Do finansowania nowych projektów rozważa co najwyżej granty. Spółka dysponuje także środkami własnymi, zwłaszcza że rozwojowi biznesu sprzyja przerwanie łańcucha dostaw z Chin, mówi ISBtech prezes Sławomir Szweda.

Unisystem nigdy nie myślał o wejściu na giełdę. Zarządzający bardzo mocno podkreślają rodzinny charakter firmy i wartości jakie za nią stoją. Nigdy nie dążono do tego, by firma stała się korporacją – przede wszystkim ze względu na relacje z pracownikami zarówno w hierarchii pionowej, jak i poziomej. Co do samego finansowania – obecnie firma będzie częściowo kredytować budowę nowego biurowca. Jeżeli chodzi o inwestycje w rozwój produktów/projekty rozważane jest finansowanie z grantów/środków unijnych. Zarząd na tą chwilę raczej nie rozważa innych źródeł finansowania niż wymienione wyżej i środki własne” – mówi ISBtech Szweda.

Prawie 70 mln zł obrotu w 2019 roku, zaledwie 58 zatrudnionych osób, z tego aż 7 w dziale badań i rozwoju. Praca gdańskiej grupy Unisystem daje efekty – prawie tysiąc aktywnych klientów i zamówienia z całego świata. Przerwanie łańcucha dostaw z Chin dodatkowo przyspieszyło rozwój firmy. W pierwszych trzech kwartałach 2020 roku firma zanotowała wzrost przychodów na poziomie 6,3 proc. w porównaniu z tym samym okresem w roku 2019 (z 51 mln do 54,2 mln zł).

Unisystem specjalizuje się w dostarczaniu wyświetlaczy, paneli dotykowych, komputerów przemysłowych oraz produkcji i montażu modułów i urządzeń według specyfikacji klienta. To obiecująca nisza. Tylko rynek Human Machine Interface (HMI) jest wart ponad 4 mld USD. Według przewidywań, w ciągu pięciu lat jego wartość wzrośnie do 5,6 mld USD, przy średniorocznym tempie wzrostu 5,2 proc. (CAGR).

Unisystem posiada jeden z największych w Europie magazynów z wyświetlaczami, co daje sposobność szybkiej realizacji zleceń. Te cechy bardzo pomagają pozyskiwać firmie klientów z całego świata, szczególnie w okresie pandemii i opóźnionych dostaw z Chin.

Regionalizacja zamówień

Kamil Kozlowski, Unisystem

Covid-19 spowodował problemy z ciągłością łańcuchów dostaw z Dalekiego Wschodu. Był to impuls, który sprawił, że wiele firm musiało zrewidować swoje założenia dotyczące korzystania z bazy dostawców z jednego kraju lub jednej części świata.

Zaburzenia mogłyby i często prowadziły do trudności w realizacji założonych celów. Stąd nowy trend przenoszenia zespołów projektowych, skracania łańcucha dostaw i regionalizacji. W przypadku stale rosnącej liczby klientów Unisystemu nie chodzi tylko o regionalizację dostaw, ale również produkcji. –

„W 2019 roku podjęliśmy strategiczną decyzję o rozpoczęciu produkcji dostosowanych do wymagań klienta, kompletnych urządzeń do wizualizacji informacji. Do tego momentu zajmowaliśmy się, obok dystrybucji, dostarczaniem rozwiązań technologicznych bazujących na wyświetlaczach. Projektowanie i tworzenie niestandardowych urządzeń na życzenie zamawiającego okazało się strzałem w dziesiątkę, a pandemia pozytywnie zweryfikowała nasz pomysł – mówi Kamil Kozłowski, VP Unisystem.

Smart specjalizacja

Pierwszym urządzeniem stworzonym „od podstaw” w Unisystemie jest panel sterowniczy HMI, przeznaczony do montażu w ścianie w ramach infrastruktury służącej do zarządzania różnymi funkcjami inteligentnych budynków. Chodzi między innymi o sterowanie żaluzjami czy roletami, regulowanie oświetlenia i temperatury, otwieranie i zamykanie bram itp.

Znajduje on swoje zastosowanie także w kompleksach mieszkaniowych jako element wspólnego systemu komunikacji pomiędzy lokatorami. Jest wykorzystywany np. do organizacji zebrań wspólnot mieszkaniowych i potwierdzania w nich udziału. Szwajcarska firma rozwijającą systemy automatyzacji obsługi budynków zwróciła się do Unisystemu o wsparcie.

W trakcie analizy dokumentacji, dostarczonej przez klienta specjaliści gdańskiej firmy dostrzegli kilka obszarów, które można było udoskonalić, by poprawić funkcjonowanie urządzenia. Zmodyfikowany i zaakceptowany przez klienta projekt był podstawą stworzenia prototypu, który został następnie poddany testom, m.in. w zakresie kompatybilności z czujnikami i przełącznikami stosowanymi w sprzętach sterowanych z poziomu systemu.

W porównaniu z konkurencją, rozwiązanie Unisystemu okazało się być najlepszym i najbardziej wydajnym. Jedyną wprowadzoną, drobną korektą była wymiana głośnika, by zapewnić odpowiednią emisję dźwięku. Był to moment, w którym firma mogła zacząć planować seryjną produkcję.

Klient do niedawna zlecał produkcję swoich urządzeń w Chinach. O nawiązaniu kooperacji z dostawcą europejskim zadecydowały przede wszystkim względy logistyczne, w tym problemy z reklamacjami towarów w Państwie Środka.

„Szwajcarska firma nie jest pierwszym klientem Unisystemu, który zdecydował się na przeniesienie produkcji z powrotem do Europy. Pandemia koronawirusa może sprawić, że kolejne firmy podejmą podobne decyzje i przemieszczą niektóre obszary działalności na Stary Kontynent – mówi Kamil Kozłowski, VP Unisystem.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments