R. Kędzia z Huawei o decyzjach Wielkiej Brytanii ws. 5G

Radosław Kędzia, Huawei

Radosław Kędzia, wiceprezes Huawei w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i krajach nordyckich w komentarzu na temat podjęcia przez Wielką Brytanię ostatecznej decyzji dopuszczającej Huawei do budowy krajowej sieci telekomunikacyjnej 5G.

Traktuję informacje z Wielkiej Brytanii jako przejaw pragmatyzmu i odpowiedzialnego podchodzenia do bieżących wyzwań gospodarczych, przed którymi stoją obecnie kraje nie tylko w Europie, ale praktycznie na całym świecie.

Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że rząd Wielkiej Brytanii, podobnie zresztą do kierujących innymi krajami europejskimi, tworzy rozwiązania pozwalające wszystkim dostawcom oferować swoje usługi. Wypowiedzi przedstawiciela brytyjskiego Ministerstwa Spraw

Zagranicznych świadczą o tym, że rząd posługuje się jasnymi kryteriami i dba o zapewnienie maksymalnie skutecznego i optymalnego kosztowo rozwiązania. Budowa nowoczesnej sieci 5G to wyzwanie na gruncie regulacyjnym, organizacyjnym i ekonomicznym.

Równe traktowanie wszystkich dostawców pobudza konkurencyjność i pozwala na ocenę rozwiązań przez pryzmat oferowanych technologii. W tym mają pomóc laboratoria działające w oparciu o tzw. common criteria. Podstawą rozwoju gospodarek wolnorynkowych jest konkurencja.

Tylko przy wolnej konkurencji, nieograniczonej przez wydumane oskarżenia, można zapewnić innowacyjność, niskie koszty i szybkie wdrażanie technologii, które będą miały wielki wpływ na odbudowywanie gospodarek po pandemii COVID-19. Dlatego pozycja Wielkiej Brytanii jest oczywista.

Podobną logikę przyjęły rządy innych krajów europejskich. W marcu Austria i Węgry zapowiedziały, że nie planują wykluczenia żadnego dostawcy. Wcześniej podobne deklaracje złożyły między innymi  Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, Szwecja, czy Norwegia i Szwajcaria.

Podtrzymujemy naszą gotowość do poddawania technologii i urządzeń Huawei niezależnym testom pod kątem bezpieczeństwa i zaawansowania technologicznego. Jestem przekonany, że wyniki testów będą stopniowo powiększały pulę krajów, które chcą zagwarantować sobie najlepsze możliwe rozwiązania poprzez gwarantowanie dostępu do rynku wszystkim dostawcom.