Japanese Drift Master – flagowy projekt Gaming Factory SA. – dynamicznie buduje zainteresowanie wśród graczy. Aktualnie produkcja przekroczyła 450 tys. zapisów na wishliście Steam, natomiast premiera pełnej wersji planowana jest na przełomie III-IV kw.

Wcześniej gracze będą mogli przetestować prolog gry. Gaming Factory prowadzi rozmowy licencyjne z największymi markami dotyczące samochodów w grze oraz finalizuje negocjacje z firmą 4Divinity na współwydanie wersji PC gry na rynku azjatyckim.
Gra, która ma być polską odpowiedzią na takie tytuły jak Need for Speed czy Forza Horizon jest już na ostatniej prostej do premiery. Zanim to nastąpi, twórcy zapowiedzieli udostępnienie kolejnej wersji testowej dla graczy.

Aktualnie jesteśmy na etapie finiszowania naszego pierwszego dema, które wzbudziło ogromne zainteresowanie graczy i szturmem podbiło październikowy festiwal Steam. Obecnie wishlista Japanese Drift master przekroczyła poziom 450 tys. zapisów, jednak najlepsze dopiero przed nami. W połowie roku planujemy udostępnić graczom prolog gry. Liczę, że pomoże to w zbudowaniu jeszcze większego zainteresowania wokół tytułu przed premierą, która planowana jest w tym roku na przełomie III-IV kw. – mówi Mateusz Adamkiewicz, prezes Gaming Factory.

Jednym z elementów gier wyścigowych z wyższej półki jest obecność oryginalnych modeli aut. Gaming Factory prowadzi zaawansowane rozmowy z przedstawicielami największych marek w celu pozyskania licencji na wybrane samochody.

Od początku naszym celem było wprowadzenie realnych samochodów do gry, co znacząco podniesie prestiż produkcji. Współpraca z globalnymi markami samochodów nigdy nie jest prosta, dlatego zaczekaliśmy na właściwy moment. Priorytetem było przygotowanie dopracowanej wersji demo i dobry odbiór graczy, które dały nam lepszą pozycję do negocjacji. Nie ukrywam, że takie rozmowy ze wszystkimi kluczowymi dla nas markami już trwają, mamy podpisane częściowo term-sheety i jesteśmy w trakcie czekania na finalne umowy. – informuje Mateusz Adamkiewicz.

Pod koniec ub. r. Gaming Factory podało informację o ustaleniu warunków współpracy wydawniczej na azjatyckim rynku z firmą 4Divinity z grupy GCL Asia. Zgodnie z warunkami zawartymi w dokumencie między stronami singapurski wydawca zapłaci Gaming Factory wynagrodzenie w wysokości 1,2 mln euro oraz zainwestuje 600 tys. euro w marketing produkcji. Głównym globalnym wydawcą JDM pozostaje Gaming Factory.

 

Negocjacje zmierzają w dobrym dla nas kierunku o czym świadczy rozpoczęcie pierwszych prac między naszymi zespołami marketingu. Warunki z firmą 4Divinity zostały określone już w poprzednim roku, aktualnie są przenoszone do finalnej umowy, która powinna zostać podpisana już w lutym lub marcu. – podsumowuje prezes Gaming Factory.

Japanese Drift Master jest największym i najdroższym tytułem w historii Gaming Factory. Gra łączy strukturę gier wyścigowych opartych na drifcie z elementami fabuły w stylu powieści wizualnej z Dalekiego Wschodu. Tytuł ma wyróżniać się przede wszystkim realizmem rozgrywki oraz autorską mechaniką driftu. Pełna wersja gry na PC zostanie wydana na przełomie III-IV kwartału 2024 r., następnie na konsole. Twórcy przewidują także rozwój gry o tryb multiplayer i przejście na silnik Unreal 5.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments