Blisko 40 miliardów dolarów do 2025 roku – to całkiem sporo. Oczywiście pod warunkiem, że nie mówimy o wycenie kluczowej gałęzi technologii, która zdefiniuje rozwój całej światowej gospodarki – Sztucznej Inteligencji (SI). Najnowszy raport Forrestera rzuca nowe światło na rynek oprogramowania SI. Eksperci ostrzegają: to nie jest zły wynik, ale o wiele gorszy niż się spodziewaliśmy. Jak do tego doszło?

Nie ma nic gorszego dla wiernego fana niż wydłużony czas oczekiwania. Przełożona o kilka tygodni lub miesięcy premiera gry czy filmu to wielkie rozczarowanie. Jednak w perspektywie światowej gospodarki, takie pojedyncze opóźnienie, ma na nią znikomy wpływ. Zupełnie inaczej jest, gdy mówimy o rozwoju kluczowej z punktu widzenia rozwoju świata technologii – Sztucznej Inteligencji (SI). Jak pokazują ostatnie badania firmy analitycznej Forrester, realizację marzeń o rewolucji, na której czele mogłyby stanąć inteligentne algorytmy, musimy odłożyć na nieco później.

Dużo za mało

W swoich najnowszych badaniach amerykańska firma konsultingowa z siedzibą w Cambridge w stanie Massachusetts prognozuje, że wraz z końcem 2025 roku wielkość rynku oprogramowania SI zbliży się do poziomu 37 mld USD. Zdaniem ekspertów Forrestera, aplikacje SI będą przede wszystkim nową kategorią oprogramowania pośredniego obejmującą algorytmy, zbiory danych i narzędzia, które umożliwią osadzenie funkcjonalności sztucznej inteligencji we wszystkich produktach oprogramowania.

W analizie Amerykanów nazwano ten wynik “dużą liczbą, ale wciąż o wiele mniejszą niż prognozowało do niedawna wielu inwestorów i innych analityków”. Dlaczego tak się stało? Wojtek Stramski, CEO funduszu Deep Change Ventures, wyjaśnia:

„Podobnie jak w przypadku całego rynku oprogramowania, popyt na platformy, aplikacje i narzędzia Sztucznej Inteligencji zwolnił w 2020. Jednak sądzę, że w najbliższych miesiącach odzyska swój pierwotny impet. Oczywiście COVID-19 wpłynął na tempo rozwoju rynku SI, ale nawet i bez niego, prognozy z początku roku, czyli sprzed pandemii, zakładały, że w ubiegłym roku rynek nieco zwolni” – zauważa ekspert.

Analitycy Forrestera zwracająca uwagę na to, że wkrótce większość aplikacji biznesowych zostanie wzbogacona o funkcje SI, to zaś zaburzy możliwość sprawnego śledzenia krzywej popytu na wspomnianą technologię. Eksperci zauważają, że Sztuczna Inteligencja będzie niemal wszechobecna, a firmy będą zarabiać nie na aplikacjach SI, a na standardowych produktach, które będą wzbogacone o inteligentne algorytmy.

Pożeracz światów

Marc Andreessen, znany amerykański twórca aplikacji, odpowiedzialny za powstanie np. przeglądarki internetowej Netscape, powiedział, że “oprogramowanie pożera świat”. Rzeczywiście, apetyt na nowy software wydaje się wciąż niezaspokojony. Forrester szacuje, że od 2020 do 2030 roku globalne wydatki firm na oprogramowanie wzrosną o blisko 45% z wartości 920 mld USD do 1,36 bln USD na koniec okresu prognozy.

1,36 bln USD to imponująca kwota, która pozwoliłaby np. na zakup całej spółki Google, a wciąż w portfelu zostałoby nam trochę wolnej gotówki. Jednak paradoksalnie wydatki na oprogramowanie spadają. Forrester szacuje, że roczny wzrost w ciągu następnej dekady wyniesie około 4%. To wolniej niż w latach 1995-2020, kiedy wydatki rok do roku rosły w 7% tempie. Skąd taka zmiana?

„Oprogramowanie stało się znacznie tańsze i bardziej dostępne, niż jeszcze 10-15 lat temu” – mówi Wojtek Stramski, CEO funduszu Deep Change Ventures, który wspiera startupy rozwijające technologie zgodne z celami zrównoważonego rozwoju ONZ. Ekspert wskazuje na czynniki, które jego zdaniem, mogą wpłynąć na obniżenie krzywej kosztów:

„W nadchodzących latach automatyzacja będzie postępować nie tylko w tradycyjnych sektorach, ale rozprzestrzeni się na nowe obszary. Takie, które nie były postrzegane jako te do cyfryzacji. Jedną z takich zmian, bardzo spektakularnych, będzie szybko rosnąca popularność asystentów głosowych. Voiceboty w nowym wydaniu nie będą zwykłym systemem, a fizycznym przedmiotem, który stanie się doradcą dla handlowców, bankowców, czy branży HoReCa. A największy przełom nastąpi, gdy staną się osobistym doradcą każdego z nas. Zapomnijmy o teoriach, że IT zastąpi ludzi. Tak się nie stanie, ale technologia znacząco ułatwi ludziom pracę” – kończy CEO Deep Change Ventures.

Globalny lockdown stał się punktem przełomowym cyfrowej rewolucji, która swoim zasięgiem wykracza daleko poza dotychczasowe wyobrażenia biznesu. Dziś powinniśmy powiedzieć sobie jasno: czeka nas nowa fala transformacyjnych technologii, które skupią się na automatyzacji procesów i nie rujnują firmowego budżetu. Sztuczna inteligencja nie jest może jak słynny Robin Hood, ale z pewnością przyczynia się do demokratyzacji nowoczesnych technologii. SI dla każdego? Czemu nie?!

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments