Bitcoin przekroczył 80 tys. USD po raz pierwszy od połowy maja. Największa kryptowaluta odrobiła już około 38 proc. względem dołka z przełomu czerwca i lipca, jednak eksperci Kanga Exchange studzą emocje. Ich zdaniem gwałtowny wzrost jest efektem połączenia realnego popytu instytucjonalnego, oczekiwań dotyczących większej płynności na rynku oraz przymusowego zamykania krótkich pozycji. To mocne odbicie, ale jeszcze nie jednoznaczny dowód rozpoczęcia nowej hossy.
W ostatnim tygodniu bitcoin zyskał 23,6 proc., notując jeden z najmocniejszych tygodni od początku 2021 roku. Jednocześnie amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie przyciągnęły około 1,9 mld USD nowych środków – najwięcej od października ubiegłego roku. 24 sierpnia kurs po raz pierwszy od 15 maja przekroczył poziom 80 tys. USD.
Płynność dała sygnał, short squeeze przyspieszył wzrost
Jednym z impulsów dla całego rynku była decyzja amerykańskiego Departamentu Skarbu o zwiększeniu skali operacji odkupu długoterminowych obligacji. Od 9 września maksymalna wartość pojedynczej operacji ma wzrosnąć z 2 mld do co najmniej 4 mld USD. Rynek odebrał tę zapowiedź jako sygnał mogący sprzyjać spadkowi rentowności obligacji i poprawie warunków płynnościowych.
Na wzrost złożyło się kilka czynników, ale bezpośrednim zapalnikiem był short squeeze. Wielu uczestników rynku zakładało dalsze spadki i utrzymywało krótkie pozycje. Kiedy pojawiły się informacje sprzyjające bardziej ryzykownym aktywom, rozpoczęło się gwałtowne zamykanie tych pozycji, co jeszcze szybciej wypchnęło cenę w górę – wyjaśnia Sławek Zawadzki, ekspert Kanga Exchange EU.
Short squeeze występuje, gdy inwestorzy grający na spadek ceny są zmuszeni odkupywać dane aktywo, aby ograniczyć straty. Ich zakupy tworzą dodatkowy popyt i mogą gwałtownie przyspieszyć wzrost kursu. Ten mechanizm potrafi jednak działać również w przeciwną stronę. Przy wysokiej dźwigni nagły spadek może doprowadzić do masowej likwidacji pozycji nastawionych na dalsze wzrosty.
Instytucje budują fundament, ale impuls miał charakter techniczny
Zdaniem ekspertów obecna sytuacja różni się od wcześniejszych cykli przede wszystkim strukturą popytu. Znacznie większą rolę odgrywają obecnie inwestorzy instytucjonalni, którzy uzyskali dostęp do bitcoina m.in. poprzez regulowane fundusze ETF.
Nie można ignorować popytu instytucjonalnego. Napływy do ETF-ów pokazują, że za wzrostem stoi również realny kapitał. Trzeba jednak oddzielić długoterminową zmianę struktury rynku od bezpośredniej przyczyny ostatniego skoku. Fundament przygotowały instytucje, ale przejście powyżej 80 tys. USD zostało wyraźnie przyspieszone przez rynek instrumentów pochodnych – mówi Łukasz Żeligowski, ekspert Kanga Exchange EU.
To rozróżnienie ma znaczenie dla oceny trwałości ruchu. Popyt wynikający z zakupów na rynku kasowym i napływu kapitału do funduszy może wspierać cenę dłużej. Wzrost napędzany głównie likwidacjami i zamykaniem krótkich pozycji może natomiast szybko stracić dynamikę po wygaśnięciu technicznego impulsu.
Poziom 80 tys. USD nie jest certyfikatem nowej hossy
Samo przekroczenie psychologicznej granicy nie przesądza jeszcze o trwałej zmianie trendu. Zdaniem ekspertów ważniejsze będzie to, czy bitcoin utrzyma odzyskane poziomy po pierwszej fali entuzjazmu i czy popyt na rynku kasowym przejmie rolę kapitału spekulacyjnego.
Obecny wzrost powyżej 80 tys. USD to odbicie napędzane poprawą warunków płynnościowych i spektakularnym short squeezem. Rynek wciąż czeka jednak na twarde potwierdzenie trwałej zmiany trendu. Ta sama dźwignia, która przyspieszyła wzrost, przy negatywnym impulsie może równie gwałtownie zadziałać w drugą stronę – ocenia Sławek Zawadzki.
Wśród sygnałów mogących potwierdzić siłę rynku eksperci wymieniają utrzymujące się napływy do ETF-ów, rosnący popyt na rynku kasowym, stabilizację powyżej odzyskanych poziomów oraz poprawę kondycji całego rynku kryptowalut, a nie wyłącznie bitcoina. Dodatkowym wskaźnikiem pozostaje aktywność górników i hashrate sieci.
Kolejny test nadejdzie z gospodarki
W najbliższych dniach inwestorzy będą obserwować przede wszystkim wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha podczas sympozjum w Jackson Hole, zaplanowane na 28 sierpnia. Znaczenie będą miały również kolejne dane o inflacji, oczekiwania dotyczące stóp procentowych, rentowności amerykańskich obligacji oraz zachowanie dolara.
Jastrzębi komunikat i perspektywa utrzymywania restrykcyjnej polityki pieniężnej mogłyby ponownie ograniczyć dostępność kapitału dla bardziej ryzykownych aktywów. Łagodniejszy przekaz zwiększyłby natomiast szansę, że popyt utrzyma się również po zakończeniu obecnej fali zamykania krótkich pozycji.
Największym ryzykiem pozostaje FOMO
Gwałtowny wzrost ceny przyciąga na rynek inwestorów, którzy wcześniej pozostawali poza nim i obawiają się, że przegapili najlepszy moment na zakup. Zdaniem ekspertów to właśnie powrót skrajnych emocji jest jednym z ważniejszych sygnałów ostrzegawczych.
Cena nie powinna być jedynym powodem do całkowitej zmiany strategii. Jeśli ktoś nie planował zakupu bitcoina przy 60 tys. USD, sam wzrost do 80 tys. USD nie sprawia automatycznie, że inwestycja stała się bezpieczniejsza. Im gwałtowniejszy ruch, tym ważniejsze są dyscyplina, odpowiednie zarządzanie ryzykiem i unikanie decyzji podejmowanych pod wpływem strachu przed przegapieniem okazji – podsumowuje Łukasz Żeligowski.
Powrót bitcoina powyżej 80 tys. USD jest więc istotnym sygnałem poprawy nastrojów i rosnącego zainteresowania ze strony dużego kapitału. O tym, czy był to początek trwalszej hossy, zdecydują jednak nie kolejne efektowne świece na wykresie, lecz zachowanie popytu po wygaśnięciu technicznego impulsu.

































































