Większość firm wciąż myśli o stablecoinach jak o krypto – i dlatego ryzykuje, że przegapi moment, w którym staną się one zwykłym narzędziem rozliczeń. Bo to już nie spekulacja, tylko szybsze przelewy, niższe koszty i pieniądze, które krążą po świecie bez oglądania się na godziny pracy banków.

Zdaniem Jakuba Żaka – przedsiębiorcy z branży kryptowalut, prowadzącego sieć stacjonarnych punktów wymiany aktywów cyfrowych – właśnie w tym kierunku będzie rozwijał się rynek.

Największą wartością blockchaina nie będzie spekulacja, tylko to, że pieniądz zacznie się poruszać tak szybko jak informacja. Firmy nie potrzebują kolejnej technologii do podziwiania – potrzebują narzędzia, które pozwoli im działać szybciej i taniej. Stablecoiny zaczynają tę rolę pełnić – mówi.

Firmy nie kupują blockchaina, a oszczędność czasu i pieniędzy

Międzynarodowe przelewy w tradycyjnym systemie finansowym nadal potrafią zajmować do kilku dni roboczych. Do tego dochodzą koszty pośredników, przewalutowania i obsługi bankowej.

Stablecoiny rozwiązują wiele z tych problemów. Transfer środków może zostać zrealizowany niemal natychmiast, niezależnie od stref czasowych czy dni wolnych od pracy.

Firmy coraz częściej są zainteresowane szybkością, przewidywalnością kosztów oraz możliwością realizowania płatności globalnie przez całą dobę. To właśnie dlatego stablecoiny trafiają do realnych procesów biznesowych – podkreśla Jakub Żak.

Gdy liczby przestają być teorią

Jeszcze kilka lat temu trudno było mówić o masowej adopcji. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Kapitalizacja rynku stablecoinów osiągnęła rekordowe 322 miliardy dolarów (maj 2026) – na poziomie porównywalnym z rezerwami walutowymi takich gospodarek jak Polska.

Co istotne, za wzrostem nie stoją wyłącznie inwestorzy indywidualni. Coraz większą aktywność wykazują instytucje finansowe, fundusze oraz firmy technologiczne, rozwijające rozwiązania oparte na tokenizacji i rozliczeniach blockchainowych. To sygnał, że stablecoiny coraz częściej są postrzegane jako element infrastruktury finansowej, a nie są wyłącznie związane z rynkiem kryptowalut.

Co sztuczna inteligencja ma wspólnego ze stablecoinami?

Jednym z najciekawszych kierunków rozwoju jest wykorzystanie stablecoinów w ekosystemie sztucznej inteligencji.

Coraz częściej mówi się o świecie, w którym autonomiczne systemy i agenci AI będą samodzielnie kupować usługi, korzystać z zasobów cyfrowych czy rozliczać mikrotransakcje między sobą. W takim modelu tradycyjne systemy płatnicze mogą okazać się zbyt wolne i kosztowne.

Stablecoiny mają szansę stać się dla płatności tym, czym protokół internetowy dla komunikacji – niewidoczną warstwą, z której korzystasz, nie wiedząc, że istnieje. Firmy, które zrozumieją to wcześniej, zbudują przewagę, zanim stanie się to oczywiste – ocenia Jakub Żak.

Co nowe prawo zmienia w portfelu przedsiębiorcy?

Przez lata jedną z największych barier dla biznesu była niepewność regulacyjna. Wiele firm obserwowało rynek aktywów cyfrowych z zainteresowaniem, ale odkładało decyzje wdrożeniowe do czasu pojawienia się bardziej przejrzystych zasad.

Dziś sytuacja stopniowo się zmienia. W Stanach Zjednoczonych trwają prace nad kolejnymi regulacjami porządkującymi rynek aktywów cyfrowych, a w Europie wdrażane są przepisy zwiększające bezpieczeństwo i przewidywalność funkcjonowania tego sektora.

W praktyce oznacza to większą pewność dla przedsiębiorców oraz łatwiejsze planowanie długoterminowych inwestycji związanych z nowymi technologiami finansowymi.

Za kilka lat będziemy korzystać ze stablecoinów, nawet tego nie zauważając

Zdaniem Jakuba Żaka największa zmiana dopiero przed nami. Stablecoiny prawdopodobnie nie zastąpią banków, ale mogą stać się naturalnym uzupełnieniem istniejącego systemu finansowego. Rosnąca skala wykorzystania ich przez firmy, rozwój gospodarki cyfrowej oraz coraz bardziej przejrzyste regulacje sprawiają, że znaczenie stablecoinów będzie systematycznie rosło.

Za kilka lat większość użytkowników prawdopodobnie nie będzie nawet wiedziała, że korzysta ze stablecoinów. Tak samo jak dziś nie zastanawiamy się, jakie protokoły odpowiadają za działanie internetu. To będzie niewidoczna warstwa infrastruktury finansowej, która po prostu działa. A wygrają ci, którzy zaczną jej używać, zanim stanie się niewidoczna – spekuluje Jakub Żak.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze