Planeta Jublama, firma rozwijająca franszyzę Bajka Pana Kleksa, rozmawia z
wydawnictwami o tworzeniu wystaw na podstawie kolejnych znanych historii z polskiej kultury – poinformował ISBtech prezes Grzegorz Pietraszewski.

Spółka  ma umowy ze spadkobiercami Brzechwy i prawa autorskie od Gradowskiego i Korzyńskiego, czyli twórców filmów, scenariuszy i muzyki do filmów z lat 80-tych. W grudniu 2019 roku otworzyła w Katowicach wystawę Bajka Pana Kleksa, jeszcze wtedy miejsce poświęcone 'staremu’ Kleksowi – filmowi Gradowskiego.

Można powiedzieć, że przywróciliśmy Kleksa do życia. Wystawa cały czas sobie świetnie
radzi. Następnie padł pomysł, żeby zrobić film, którego premiera odbyła się w styczniu 2024 roku. Pojawił się też pomysł, żeby zrobić dwa miejsca poświęcone nowemu filmowi. W dniu premiery filmu otworzyliśmy taką wystawę w Katowicach. Obecnie otwieramy kolejną
wystawę w Warszawie, 750 m2 przestrzeni dla dzieciaków, które pokochały nowy film.
Specjalizujemy się w tworzeniu immersyjnych, multimedialnych, interaktywnych i familijnych miejsc. Tym się chcemy odróżniać na rynku„- wskazał Pietraszewski.

Dodał, że rozważana jest trzecia lokalizacja w Trójmieście, gdzie widzi potencjał komercyjny dla takiego projektu.

„Uważam, że nieodkrytym dla rozrywki dziecięcej i familijnej obszarem w Polsce jest Trójmiasto. To jest całoroczna przestrzeń, dobrze skomunikowana z miastami regionu i innymi dużymi aglomeracjami. Jeżeli gdzieś jeszcze będzie dane mi zrobić coś poświęcone Kleksowi to na pewno to będzie Trójmiasto. Nawet już tam zaczęliśmy robić wstępny research. Lubimy postindustrialne przestrzenie jak warszawski Koneser. W Katowicach jesteśmy w pięknie zrewitalizowanej fabryce porcelany. Myślę, że końcówka tego roku na podpisanie przynajmniej umowy wstępnej to jest dobry czas. Póki co chcemy zobaczyć jak pracują nowe wystawy w Katowicach i Warszawie. W pierwszym przypadku odwiedziło nas 45 tys. widzów w I półroczu więc jest dobrze. W Warszawie sprzedaż biletów ruszyła tydzień temu. Pomimo wakacji pierwsze dane wskazują, że stolica to bardzo chłonny rynek.  Dużo zainwestowaliśmy dotychczas. Teraz ma przyjść moment monetyzacji tych projektów” – stwierdził Pietraszewski.

Zaznaczył, że spółka chce spróbować powtórzyć tą drogę również z innymi franczyzami.

„Jest jeszcze dużo polskich książek, gier, komiksów, które można byłoby czy przywrócić do życia, czy nadać drugie życie  poprzez stworzenie miejsc im poświęconych. I to jest plan dla tej firmy na przyszłość. Już przynajmniej z dwoma wydawnictwami toczymy rozmowy żeby zrobić przede wszystkim wystawy, ale może też coś więcej” – podsumował Pietraszewski.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments