Private debt to określenie używane do opisania pozabankowego finansowania przedsiębiorstw przez fundusze inwestycyjne. O tym, jakie możliwości kariery zawodowej daje praca w dziedzinie private debt, mówi Marcin Leja, partner w CVI Dom Maklerski.

Finansowanie w formule private debt charakteryzuje się dużą elastycznością, w związku z tym może służyć zarówno wsparciu bieżącej działalności firmy, np. finansowanie kapitału obrotowego, nakładów inwestycyjnych, czy też transakcji kapitałowych, jak również finansowaniu przejęcia innych przedsiębiorstw, wykupu wspólników czy też restrukturyzacji zadłużenia. Rynek private debt na świecie jest warty ponad 800 mld USD i dynamicznie rośnie. Największym podmiotem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej specjalizującym się w private debt jest CVI Dom Maklerski, który zarządza portfelami funduszy o różnych strategiach inwestycyjnych i łącznych aktywach ok. 4 mld zł.

Na czym polega praca w funduszu private debt?

Marcin Leja: Naszym głównym zadaniem jest udzielanie finansowania dłużnego przedsiębiorcom w Polsce i za granicą w taki sposób, by adresować ich potrzeby, realizując przy tym odpowiedni zwrot dla naszych inwestorów. Ze względu na to, że nie mamy standardowych produktów, a struktury finansowania są niezwykle różnorodne, praca ta wiąże się z dużą, dobrze rozumianą kreatywnością. Dla nas najbardziej liczy się znalezienie dla przedsiębiorcy takiej struktury finansowania, która jest szyta na miarę i maksymalnie dostosowana do jego sytuacji. Za tą elastyczność przedsiębiorca płaci funduszowi zwrot zawarty w koszcie finansowania, który z kolei stanowi dochód dla naszych inwestorów. Dla porównania banki zbierają depozyty i udzielają z tych środków pożyczek i kredytów. My pozyskujemy kapitał od naszych inwestorów, a następnie udzielamy finansowania przedsiębiorcom, podobnie jak bank, ale poprzez zdecydowanie bardziej elastyczne, czy też zaawansowane instrumenty.

Jak wygląda przykładowy dzień pracy w CVI?

ML: Jest on podzielony na spotkania z klientami, podczas których pozyskujemy informacje niezbędne do oceny danej propozycji inwestycyjnej. W projektach na dalszych etapach procesu inwestycyjnego spotkania te są poświęcone już negocjowaniu warunków finansowania czy też pracy nad samą dokumentacją inwestycyjną. Druga część to praca analityczna, czyli przełożenie tego na modele finansowe. Inny ważny obszar stanowią nasze dyskusje wewnętrzne czy to w formule ad hoc czy też w ramach komitetów inwestycyjnych, podczas których zespół projektowy omawia poszczególne projekty z udziałem wszystkich pracowników zespołu. W ten sposób maksymalizujemy dystrybucję wiedzy wewnątrz firmy, przez co dajemy szansę nauki i poszerzania kompetencji wszystkim pracownikom. Nie jesteśmy firmą, gdzie czas pracy mierzy się od wejścia do biura do wyjścia z niego. Każdy dzień jest inny i oferuje wiele nowych i ciekawych wyzwań.

Pracujecie głównie w Polsce czy także za granicą?

ML: Podstawą naszej działalności jest Polska. Jednak około 30 procent projektów prowadzimy poza granicami kraju, co wiąże się z możliwością podróżowania w ramach Europy Środkowo-Wschodniej. Z drugiej strony konieczność spotkań z inwestorami
i zagranicznymi funduszami private debt rodzi potrzebę podróży do Londynu, Paryża, Frankfurtu, Berlina czy Monachium. Oczywiście podczas pandemii wyjazdy nie odbywały się. Teraz jednak wracamy do pracy i spotkań w świecie realnym, które naszym zdaniem pozwalają lepiej budować relacje między ludźmi.

Które kompetencje przydadzą się podczas pracy w funduszu private debt?

ML: Do naszego zespołu poszukujemy osób, które potrafią samodzielnie myśleć i mają zdroworozsądkowy osąd sytuacji. Potrafią pracować pod presją czasu i podejmować trudne decyzje. Ważna jest także umiejętność komunikacji oraz współpracy w zespole, ponieważ nasza praca wiąże się częstymi kontaktami z ludźmi. Podstawą są jednak zdolności analityczne. Na koniec dnia liczy się to czy dana inwestycja przyniesie nam spodziewane zwroty. A do tego potrzebna jest ocena danego przedsiębiorstwa, warunków rynkowych, na jakich funkcjonuje obecnie, ale też jak będą one się zmieniać w czasie trwania naszej inwestycji.

A wykształcenie? Czy są preferowane kierunki?

ML: Najlepsze będą oczywiście kierunki związane z finansami i rachunkowością ze względu na konieczność czytania ze zrozumieniem sprawozdań finansowych. Bardzo wysoko cenimy także kwalifikacje pozauczelniane np. CFA, ACCA, CIMA, a z lokalnych licencja doradcy inwestycyjnego. Niezbędna jest bardzo dobra znajomość języka angielskiego,
a mile widziana znajomość języków z regionu CEE, takich jak czeski, rosyjski, rumuński czy węgierski.

Marcin Leja Partner w CVI Dom Maklerski

Od jakich stanowisk zaczyna się karierę w private debt?

ML: Ścieżka kariery jest podobna jak w funduszach private equity. W CVI zaczynamy od stanowiska analityka, który po 2-3 latach może być promowany na specjalistę (associate). Następnym stopniem jest manager inwestycyjny (investment manager), czyli osoba, która samodzielnie prowadzi projekty. Kolejne promocje dotyczą stanowisk: dyrektora inwestycyjnego (investment director), szefa zespołu (principal), dyrektora zarządzającego (managing director) i wreszcie partnera, czyli współwłaściciela firmy.

Macie ofertę dla studentów i absolwentów?

ML: Absolwentom zapewniamy możliwość odbycia płatnych praktyk, zarówno podczas wakacji, jak i pozostałej części roku. Podchodzimy do współpracy ze studentami elastycznie, a więc młodzi ludzie mogą bez problemu łączyć zdobywanie doświadczenia zawodowego z nauką. Osobiście bardzo cenię tego typu inicjatywę, kiedy student łączy naukę ze zdobywaniem praktycznego doświadczenia.

Zarobki i benefity – czy są konkurencyjne w stosunku do innych firm finansowych?

ML: Zarobki w CVI mamy akurat jedne z najwyższych do osiągnięcia w branży finansowej.
Standardowo oferujemy naszym pracownikom ubezpieczenie zdrowotne i dofinansowanie zajęć sportowych. Duży nacisk kładziemy na szkolenia, które są prowadzone głównie za granicą, przeważnie w Londynie. Wynika to z faktu, że w Polsce rynek private debt dopiero się kształtuje, tak więc ekspertyza – wiedza i doświadczenie- pochodzi z zagranicy.

Co jeszcze wyjątkowego można zyskać w pracy dla funduszu private debt?

ML: CVI nie jest korporacją, lecz małą 30-osobową firmą, gdzie każdy pracuje z każdym. Nasz zespół ma możliwość pracy z firmami z różnych sektorów na poziomie zarządów. Struktura CVI jest raczej płaska. Od pierwszego dnia pracuje się na linii frontu, w kontakcie z klientami oraz przy prowadzeniu transakcji. Dzięki temu nasi specjaliści zyskują unikalną możliwość rozwoju swoich kompetencji, wiedzy rynkowej, czy budowania sieci kontaktów.

Jaka jest przyszłość branży private debt?

ML: Private debt jest najbardziej dynamicznie rozwijającą się klasą aktywów, która dopiero kształtuje się w Polsce. Nie mam wątpliwości, że rynek będzie rósł. Kompetencje zdobyte u nas będą więc w perspektywie czasu bardzo poszukiwane. Sam popyt na finansowanie pozabankowe jest wielokrotnie wyższy niż podaż tego finansowania, więc nie obawiam się, że będziemy się nudzić w perspektywie kilku lub kilkunastu lat.

Marcin Leja Partner w CVI Dom Maklerski. Absolwent Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz programu MBA na Uniwersytecie w Bolonii. Posiada Certyfikat CIMA z Rachunkowości Biznesowej. Ma 16-letnie doświadczenie doradcze oraz w zarządzaniu aktywami zdobyte w takich firmach jak Andersen, PwC, Opera TFI oraz Gimv zarówno w Polsce jak i za granicą. Z CVI związany od 2013 roku. Za swój największy sukces uważa to, że w CVI wspólnie z Rafałem Lisem, partnerem zarządzającym, udało się zbudować świetny zespół, z którym nie tylko ciężko się pracuje, ale także dobrze się bawi.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments