Śląsk przekuwa węgiel w technologie

Grzegorz Szulik, prezes Provema

Grzegorz Szulik, prezes polskiego fintechu Provema – z siedzibą główną w Katowicach w komentarzu o potencjale sektora inwestycyjnego na Śląsku. 

Wszystko wskazuje na to, że przyszłością Górnego Śląska nie jest węgiel. Rozwój lokalnej gospodarki wymaga inwestycji w branże innowacyjne, o wysokiej wartości dodanej. Które z nich mogą się okazać najważniejsze dla regionu?

Zdecydowanie przemysł wydobywczy nie będzie już wiodącym produktem promującym województwo Śląskie. Sam rynek przeszedł sporą metamorfozę, a inwestycje, które zostały zaplanowane, doskonale się sprawdziły i wskazały kolejne kierunki. Planowanych działań powinno być więcej, bo województwo ma ogromny potencjał.

Oprócz rynku dla biznesu, przykładowo nieruchomości komercyjne czy rynek motoryzacyjny, który wciąż znajduje pomysł na siebie, mamy również branżę technologiczną. W samych Katowicach znajduje się aż siedem państwowych uczelni, nie licząc prywatnych, które posiadają takie kierunki jak automatyka, elektronika i informatyka. Potencjał związany z pracami nad zaawansowanymi technologiami jest nieprawdopodobny.

Blockchain, machine learning czy sztuczna inteligencja to przyszłość. Nie tylko na rynku technologicznym, ale każdej branży, którą można usprawnić i uzupełnić automatyzacją procesów.

Jak aktualny kryzys wpłynie na lokalne inwestycje?

Z całą pewnością jest to w pewnym stopniu zależne od branży. Możemy zaobserwować, że transakcje długoterminowe są realizowane zgodnie z planem. Firmy inwestujące w zaawansowane technologie nie mają powodów do zmartwień. Systemy informatyczne, aplikacje, podsystemy czy innowacyjne rozwiązania to dzisiaj przyszłość prawie każdej branży. Zaczynając od sklepów, idąc przez medycynę i na wojsku kończąc.

Proszę o podanie kilku przykładów śląskich inwestycji w przedsięwzięcia zaawansowane technologicznie. Czy region może się pochwalić wdrożeniem dużych projektów przemysłowych wykorzystujących sztuczną inteligencję czy przemysłowy internet rzeczy?

Województwo Śląskie jest objęte programem rozwoju technologii, a co za tym idzie, firmy uzyskują spore środki na wprowadzenie nowoczesnej techniki oraz prowadzenie badań badawczo-rozwojowych.

Plan miał na celu prowadzenie inteligentnego rozwoju i jest to sukcesywnie realizowane. Program dla Śląska zorganizowany przez Ministerstwo Inwestycji i rozwoju przy udziale funduszy unijnych przewidział prawie 220 milionów złotych na 42 innowacyjne projekty w przemyśle stalowym, energetyce, motoryzacji, medycynie i farmacji.

Oprócz rynkowych potentatów typu Tauron, są firmy jak Provema, która wprowadziła system LoanByLink upraszczając proces modyfikacji każdej strony internetowej w sklep internetowy oraz rozwijają pracę nad sztuczną technologią. Powstają inteligentne budynki jak kompleks GPP. Jest tego naprawdę sporo.

Istnieje też ogromny potencjał dla rozwoju branży usługowej. Czy w najbliższym czasie można się spodziewać kolejnych inwestycji w branży turystycznej lub handlowej?

Nie jestem pewien branży turystycznej, chociaż ma ona duży potencjał, bo aż się prosi o implementację np. sztucznej inteligencji. Handel jest i będzie. Myślę i z całą pewnością można stwierdzić, że inwestorzy będą lokować swój kapitał w tę branżę. W tym roku w top 200 rozwijających się przedsiębiorstw, tylko 27 firm ze śląska trafiło na listę, z czego handel dotyczył 9 firm. Wnioski nasuwają się same.

Raporty dotyczące rynku technologicznego potwierdzają, że główne ośrodki, w których się rozwija polska branża technologiczna to Warszawa, Wrocław, Trójmiasto i Kraków. Dlaczego Górny Śląsk jest tak słabo widoczny w tych zestawieniach?

Myślę, że wciąż jest to związane z kojarzeniem się Śląska jako przemysłu wydobywczego, który jest ostatnimi czasy mocno piętnowany. Ciężko to zrozumieć, bo aglomeracja jest druga w kraju pod względem udostępniania powierzchni handlowej, zaraz po Warszawie.

Województwo Śląskie posiada nowoczesne zasoby magazynowe, dynamiczny rynek pracy oraz wciąż rozwijające się przedsiębiorstwa sektora technologicznego.

Na Górnym Śląsku ma swoje siedziby kilka istotnych instytucji finansowych. Jaki jest ich wpływ na rozwój regionu i całego kraju?

Instytucje finansowe mają to do siebie, że muszą się rozwijać. Często pracują w formie fintech lub lendtech, a to oznacza, że innowacje i rozwój są podstawą ich działalności. Większość firm stawiających na technologię, ma ogromny wpływ zarówno w skali regionu, jak i kraju.

Udostępniane rozwiązania można modyfikować, dostosowywać, a co za tym idzie, działać rozwojowo i dynamicznie. Często jest tak, że w trakcie jednego projektu mamy pomysł na kolejne rozwiązanie.

W jakim kierunku zmierza branża finansowa? Czy możemy spodziewać się ciągłego rozwoju polskiego sektora bankowego?

Sektor bankowy się rozwija, ale myślę, że przyszłością polskiego sektora finansowego są instytucje implementujące nowe rozwiązania oraz stawiające na digitalizację i automatyzację. Klienci oczekują dzisiaj szybkich, usprawnionych procesów, a przede wszystkim spersonalizowanych ofert.