M. Sadowski o powrocie Brand24 na Facebook

Michał Sadowski, prezes Brand24 w komentarzu dla ISBtech o procesie powrotu na Facebook i wnioskach na przyszłość.

Komunikacja polegała głownie na udostępnieniu pełnej dokumentacji związanej ze zbieranymi danymi. Facebook bardzo poważnie podchodzi do tematów prywatności oraz dostępu do danych z platformy. Jednym z elementów tej polityki, są audyty firm które prezentują dane z tej platformy. Jak widać po przykładzie Brand24, procedury audytu mogą być czasochłonne, ale sprawiedliwe. Naturalnie blokada była dla nas bolesna. Rozumiemy jednak, że z perspektywy samego Facebooka jest to ważne zabezpieczenie” – powiedział Sadowski.

W jego ocenie, jeśli chodzi o wnioski na przyszłość to pozytywna weryfikacja przez FB może oczywiście stanowić istotne aktywo Brand24, który staje się rynkowym benchmarkiem monitoringu FB oraz Instagrama w sposób zgodny z najnowszymi zmianami regulacji po stronie tej platformy.

Jednym z głównych wniosków jest utrzymywanie naszej polityki wielu źródeł monitoringu. To wydaje się najlepszy sposób minimalizacji ryzyka. Warto bowiem podkreślić, że mimo bolesnej blokady i przejściowym braku danych z Facebooka oraz Instagrama – Brand24 zdołał sprzedać w tym trudnym okresie ponad 1000 nowych abonamentów” – dodał prezes Brand24.

Brand24, właściciel autorskiego narzędzia do monitoringu treści w internecie, sprzedawanego globalnie w modelu SaaS (software as a service), uruchomił nowy system zbierania publicznych wzmianek z serwisów społecznościowych Facebook i Instagram. To następstwo porozumienia, podpisanego 12 marca 2020, na mocy którego spółka odzyskała dostęp do tych platform.

Użytkownicy narzędzia Brand24 otrzymują dostęp do modułu zbierania publicznych wzmianek z serwisów Facebook oraz Instagram. We współpracy z przedstawicielami Facebook, Inc i według najnowszych regulacji obu serwisów przygotowaliśmy nową integrację z ww. platformami. Mamy ambicje, aby Brand24 stał się rynkowym standardem w dostępie do publicznych wzmianek z Facebooka oraz Instagrama” – podsumował Sadowski.