Podczas IFS Connect Andrzej Wąs, Dyrektor Wsparcia Sprzedaży, oraz Szymon Kot, Global Principal Solution Architect – Service & Asset, pokazali, jak sztuczna inteligencja zmienia oprogramowanie biznesowe: nie jako osobny eksperyment, ale jako część codziennej pracy ludzi, cyfrowych pracowników, robotów i procesów przedsiębiorstwa.
AI nie działa w próżni
Sztuczna inteligencja daje firmom najwięcej wtedy, gdy zna kontekst: dane, procesy, aplikacje i decyzje podejmowane każdego dnia. Bez tego pozostaje narzędziem ogólnego zastosowania. Dopiero osadzona w realnym środowisku biznesowym może skracać czas pracy, ograniczać ręczne czynności i podpowiadać kolejne kroki tam, gdzie faktycznie toczy się proces. To jeden z głównych wniosków płynących z IFS Connect. W oprogramowaniu dla przedsiębiorstw AI musi działać blisko produkcji, serwisu, zarządzania aktywami, zamówień, harmonogramów, kosztów czy emisji. Wtedy przestaje być dodatkiem, a zaczyna wspierać konkretne cele organizacji.
IFS Business Transformation Awards 2026 rozdane podczas IFS Connect CEE
Ludzie, cyfrowi pracownicy i roboty
Eksperci pokazali trzy obszary wykorzystania AI. Pierwszym jest wsparcie ludzi. W IFS Cloud przykładem takiego podejścia jest IFS.ai Copilot, automatyczne tworzenie zamówień z plików PDF czy optymalizacja harmonogramów. To rozwiązania, które pomagają szybciej znaleźć informacje, streścić treści, zaplanować pracę zespołów i ograniczyć przepisywanie danych. Efekt jest praktyczny: mniej powtarzalnej pracy, mniej błędów i szybsze decyzje.
Drugim obszarem są pracownicy cyfrowi. Tu AI nie tylko wspiera człowieka, ale samodzielnie realizuje zadania prowadzące do określonego wyniku. Organizacja wskazuje cel, narzędzia, źródła danych i granice decyzyjności. Cyfrowy pracownik wykonuje proces, a człowiek włącza się wtedy, gdy potrzebna jest akceptacja, konsultacja albo ocena wyjątku.
Trzecim kierunkiem są roboty. Nie chodzi już wyłącznie o maszyny wykonujące jedną czynność przy linii produkcyjnej. Nowa generacja robotycznych pracowników może poruszać się w nieznanym środowisku, reagować na sytuację i uczyć się przez obserwację człowieka. Dzięki temu AI wychodzi poza ekran — do fabryk, magazynów, zakładów czy środowisk niebezpiecznych.
Praktyczna wartość: wiedza, proces i decyzja
Jednym z przykładów pokazanych podczas prezentacji było wsparcie pracownika serwisowego. Generatywna AI może pomóc mu przygotować się do zadania, szybciej opisać wykonaną pracę i przekazać informacje do organizacji bez dodatkowej administracji. To ważne, bo w wielu branżach wiedza techniczna jest rozproszona. Zostaje w głowach doświadczonych pracowników, notatkach, mailach albo krótkich rozmowach po zakończonej pracy. AI może ją porządkować, uzupełniać bazę wiedzy i pomagać młodszym pracownikom korzystać z doświadczeń zespołu.
Tak rozumiana przemysłowa AI nie jest pojedynczą funkcją ani chatbotem obok systemu. To zestaw możliwości, które pojawiają się w odpowiednich momentach procesu: przy prognozowaniu, wykrywaniu anomalii, optymalizacji, symulacji, rekomendacjach i generowaniu treści.
IFS.ai, IFS Loops i nowe aplikacje AI
W centrum tego podejścia znajduje się IFS.ai — platforma wspierająca rozwój usług i funkcji opartych na sztucznej inteligencji, od predykcji i optymalizacji po generatywną AI, rozwiązania wbudowane w IFS Cloud oraz IFS.ai Copilot.
IFS rozwija także nowe aplikacje projektowane z myślą o AI od początku. Mogą działać samodzielnie, ale używane razem z IFS Cloud włączają się w istniejące przepływy pracy dzięki architekturze opartej na zdarzeniach. Ważnym elementem są również IFS Loops, czyli środowisko do budowania cyfrowych pracowników działających w wielu systemach i aplikacjach. To istotne w dużych organizacjach, gdzie proces rzadko mieści się w jednym narzędziu, a dane płyną przez ERP, systemy serwisowe, aplikacje finansowe, dokumenty i informacje od partnerów.
Innowacja bez utraty kontroli
Podczas prezentacji wybrzmiał też temat tempa zmian. Firmy potrzebują stabilnych systemów, szczególnie tam, gdzie chodzi o procesy krytyczne, integracje i konfiguracje. Jednocześnie AI rozwija się szybko, a nowe zastosowania pojawiają się regularnie. IFS wskazuje, że tych potrzeb nie trzeba sobie przeciwstawiać. Większe aktualizacje funkcjonalne mogą być wdrażane w sposób zaplanowany, natomiast nowe aplikacje AI, elementy platformy i usprawnienia niewpływające na krytyczne konfiguracje mogą trafiać do klientów szybciej. To połączenie przewidywalności systemów enterprise z tempem
innowacji.
IFS Zero: AI w zarządzaniu emisjami
Jednym z przykładów nowych aplikacji jest IFS Zero, rozwiązanie uzupełniające ekosystem IFS w obszarze zrównoważonego rozwoju przemysłowego. Aplikacja pozwala mierzyć, raportować i optymalizować emisje w zakresach 1, 2 i 3. IFS Zero korzysta z danych z czujników, systemów operacyjnych, aktywów, produktów i rachunków za media. Tam, gdzie nie ma bezpośredniego pomiaru, AI pomaga uzupełnić obraz aktywności emisyjnej. Dzięki temu firmy mogą przejść od raportowania po czasie do bieżącego zarządzania emisjami — nawet na poziomie konkretnych aktywów.
Rozwiązanie ma wspierać nie tylko sprawozdawczość, ale także decyzje dekarbonizacyjne: gdzie ograniczyć zużycie energii, które aktywa wymagają optymalizacji i jakie działania mogą przynieść redukcję emisji oraz kosztów.
Przemysłowa, kontekstowa i zintegrowana
Największa wartość pojawia się wtedy, gdy AI zna proces, korzysta z właściwych danych i działa dokładnie tam, gdzie może pomóc człowiekowi, cyfrowemu pracownikowi albo robotowi. Właśnie taki kierunek pokazał IFS Connect: sztuczna inteligencja ma przyszłość wtedy, gdy jest przemysłowa, kontekstowa i zintegrowana z realnym sposobem działania przedsiębiorstwa.

































































[…] IFS Connect: AI ma wartość wtedy, gdy działa w kontekście biznesu […]