Europa szuka własnej drogi w telekomunikacji, a ta staje się ważnym elementem infrastruktury państwowej, wskazuje w komentarzu dla ISBtech CP&RO firmy IS-Wireless Łukasz Bromirski.
Jak nigdy wcześniej telekomunikacja przestaje być zwykłą usługą, a staje się infrastrukturą krytyczną państwa. Wraz z rosnącą rolą łączności w gospodarce i bezpieczeństwie, znaczenia nabiera kontrola nad technologią oraz samą architekturą sieci. Rozwiązania takie jak autorskie LiquidRAN rozwijane przez polskie IS-Wireless wpisują się w ten trend, przesuwając ciężar budowy sieci z warstwy sprzętowej do programowej.
W ostatnich latach infrastruktura telekomunikacyjna przeszła fundamentalną transformację i z elementu wspierającego funkcjonowanie państwa stała się jego operacyjnym kręgosłupem. Od jej dostępności zależy dziś nie tylko działanie usług cyfrowych, ale również sprawność administracji, systemów bezpieczeństwa czy sektorów przemysłowych. W praktyce oznacza to, że sieci łączności należy traktować na równi z energetyką czy transportem, ale jako infrastrukturę krytyczną.
W tym kontekście coraz wyraźniej widać wyzwanie, przed którym stoi Europa – uzależnienie od technologii dostarczanych przez globalnych dostawców spoza regionu. Dyskusja o suwerenności technologicznej przestaje mieć charakter deklaratywny, a zaczyna dotyczyć konkretnych rozwiązań architektonicznych oraz zdolności do kontroli i rozwoju własnych systemów łączności. Jak opowiadają eksperci z IS-Wireless, te stoją na najwyższym poziomie zaawansowania.
Architektura sieci w erze oprogramowania
Ich własny software redefiniuje sposób projektowania i zarządzania sieciami mobilnymi. W przeciwieństwie do tradycyjnych modeli opartych na rozbudowie fizycznej infrastruktury, LiquidRAN zakłada przeniesienie logiki działania sieci właśnie do oprogramowania. Oznacza to, że zasoby sieciowe (zarówno obliczeniowe, jak i radiowe) mogą być dynamicznie alokowane tam, gdzie są aktualnie potrzebne, bez konieczności fizycznej ingerencji w infrastrukturę. Takie podejście zwiększa nie tylko efektywność wykorzystania zasobów, ale przede wszystkim odporność sieci na awarie i zdolność do działania w warunkach zakłóceń czy częściowej degradacji infrastruktury.
Widzimy fundamentalną zmianę w sposobie myślenia o sieciach telekomunikacyjnych. Przestają one być zbiorem fizycznych elementów infrastruktury, a zaczynają funkcjonować jako rozproszony system programowy, który można dynamicznie rekonfigurować w zależności od potrzeb. To otwiera drogę do budowy sieci odpornych na awarie, zdolnych do działania w warunkach zakłóceń, degradacji infrastruktury ale też łatwo integrujących różne technologie: od 5G, przez Wi-Fi i Bluetooth, po komunikację satelitarną (NTN). W perspektywie rozwoju 6G kluczowa będzie właśnie ta zdolność wykorzystania różnych kanałów komunikacji jednocześnie, do fuzji różnych standardów w ramach jednej, elastycznej architektury – Łukasz Bromirski, CP&RO w IS-Wireless.
Z punktu widzenia państw oznacza to możliwość budowy środowiska komunikacyjnego,
które nie tylko spełnia wymagania wydajnościowe, ale przede wszystkim zapewnia kontrolę nad sposobem jego działania, rozwoju i bezpieczeństwa. To, praktyczny wymiar suwerenności technologicznej, choć nie bez znaczenia pozostaje ten w kontekście biznesowym.
Rosnący na sile element infrastruktury krytycznej każdego państwa
Rosnąca rola oprogramowania w budowie sieci zmienia także sposób myślenia o suwerenności technologicznej w kontekście obronności i sektora dual-use. W przypadku telekomunikacji nie sprowadza się ona wyłącznie do posiadania własnych rozwiązań, ale obejmuje zdolność do ich audytu, modyfikacji oraz niezależnego rozwoju, także dla rozwoju infrastruktury krytycznej państwa i jego niezależności.
Choć koncepcje otwartych sieci, takich jak Open RAN, miały stanowić odpowiedź na problem uzależnienia od dostawców, w praktyce coraz częściej pojawiają się ograniczenia związane z zamykaniem ekosystemów przez dużych graczy. W efekcie kluczowe staje się nie tylko otwarcie interfejsów, ale także realna możliwość budowy elastycznej architektury, która nie wiąże operatora z jednym dostawcą. W ocenie Sławomira Pietrzyka, CEO IS- Wireless, w tradycyjnych modelach operatorzy są silnie uzależnieni od dostawców sprzętu, co ogranicza ich elastyczność i możliwości reagowania.
Suwerenność technologiczna w telekomunikacji to przede wszystkim zdolność do kontroli nad tym, jak sieć działa i jak się rozwija. W podejściu opartym na oprogramowaniu ta zależność jest znacząco mniejsza, ponieważ funkcjonalność sieci może być rozwijana i modyfikowana niezależnie od warstwy sprzętowej. To szczególnie istotne z perspektywy państw i organizacji odpowiedzialnych za infrastrukturę krytyczną, gdzie kluczowe znaczenie ma nie tylko dostęp do technologii, ale również możliwość jej pełnej kontroli, weryfikacji bezpieczeństwa i dostosowania do specyficznych wymagań operacyjnych.
Kierunek: elastyczność i niezależność
Transformacja architektury sieciowej wpisuje się w szerszy trend redefinicji roli telekomunikacji w gospodarce i bezpieczeństwie. Sieci przestają być postrzegane jako statyczna infrastruktura, a zaczynają funkcjonować jako dynamiczne środowiska zdolne do adaptacji w czasie rzeczywistym. Wraz z rozwojem 5G, a w przyszłości 6G, znaczenie tej elastyczności będzie rosło.
Przewagę zyskają te podmioty, które będą w stanie nie tylko budować sieci, ale przede wszystkim nimi zarządzać w sposób niezależny, skalowalny i odporny na zmieniające się warunki. W tym ujęciu technologie takie jak LiquidRAN mogą odegrać istotną rolę w budowie europejskiej suwerenności technologicznej oraz wzmocnieniu pozycji regionu w globalnym ekosystemie telekomunikacyjnym.
































































