Niewidoczne ryzyko, widoczne straty. Dlaczego obserwowalność jest kluczowa dla polskiego biznesu. 

W erze rosnącej złożoności systemów IT tradycyjny monitoring przestaje wystarczać. Współczesne środowiska – od chmur hybrydowych, przez inteligentne sieci energetyczne, po cyfrowe kanały sprzedaży – wymagają pełnej obserwowalności. To podejście integruje metryki, logi i ślady w spójną całość, umożliwiając organizacjom nie tylko szybkie diagnozowanie problemów, ale także przewidywanie ich zanim wpłyną na ciągłość działania.

Według danych 6W Research, europejski rynek monitoringu i obserwowalności wart był 698 mln USD w 2023 roku, a do 2030 wzrośnie do 1,32 mld USD. Polska odpowiada dziś za 10–15% tej wartości (70–105 mln USD), a w perspektywie dekady może osiągnąć nawet 200 mln USD.

„Transformacja cyfrowa w Polsce przyspiesza w tempie, które wymusza zmianę podejścia do zarządzania systemami IT. Obserwowalność staje się warunkiem utrzymania przewagi konkurencyjnej – od banków, które muszą reagować na incydenty w ułamku sekundy, po przemysł i energetykę, gdzie każda minuta przestoju oznacza realne straty – podkreśla Michał Bojko, Poland and Estonia Site Leadership & R&D Development Director w Dynatrace (na zdjęciu).

Branże, które wchodzą na wyższy poziom

Analiza wskazuje, że największe tempo adopcji obserwowalności w Polsce w latach 2025–2030 będzie widoczne w pięciu sektorach:

 Energetyka i media – rozwój inteligentnych sieci, integracja OZE, obsługa ładowarek dla EV oraz zaawansowane systemy SCADA/EMS wymagają analizy danych w czasie rzeczywistym.
 Finanse – polskie banki, z rekordowym w UE poziomem adopcji bankowości cyfrowej (ponad 95% gospodarstw online), wdrażają APM i analizę logów, skracając MTTR o 20–30% i redukując koszty operacyjne o 10–15%.
 E-commerce – każda sekunda opóźnienia ładowania strony może generować
milionowe straty.
 Przemysł – konserwacja predykcyjna skraca przestoje o 15–20% i poprawia efektywność energetyczną o 10–15%.
 Sektor publiczny i zdrowie – telemedycyna i aplikacje takie jak mObywatel wymagają wysokiej dostępności i pełnej audytowalności.

Regulacje i chmura – podwójny motor wzrostu

Rozwojowi rynku sprzyja silne wsparcie finansowe z funduszy UE – blisko 7,5 mld euro w ramach KPO – oraz rosnące wymagania regulacyjne, takie jak NIS2, GDPR czy Data Act, które wymuszają precyzyjną telemetrię i raportowanie incydentów. Równolegle, dynamiczna adopcja chmur publicznych (AWS, Azure, GCP) zwiększa złożoność środowisk i potęguje potrzebę stosowania zaawansowanych rozwiązań obserwowalności.

Bariery skutecznej implementacji

Polska zmaga się z niedoborem specjalistów SRE, AIOps i inżynierów telemetrii – jedynie 3,5% zatrudnionych to eksperci ICT. Wysokie koszty platform klasy enterprise oraz silosowe podejście do narzędzi utrudniają wdrożenia. Integracja systemów OT i IT – na przykład SCADA z analityką edge – wciąż jest procesem złożonym, wymagającym inwestycji i kompetencji.

„Wdrożenie obserwowalności to nie tylko kwestia zakupu technologii. To zmiana kultury organizacyjnej – odejście od pracy w silosach i przejście na model, w którym metryki, logi i ślady są analizowane łącznie. Firmy, które wykonają ten krok, zyskają nie tylko stabilność systemów, ale i zdolność szybkiego dostosowania się do nowych wyzwań rynkowych – dodaje Michał Bojko.

Kto widzi więcej, ten wygrywa

Obserwowalność, dotąd domena dużych organizacji, wkrótce stanie się standardem także w sektorze MŚP. Proces ten przyspieszy dzięki rosnącej dostępności narzędzi open source, coraz szerszemu wykorzystaniu AI/ML w analizie telemetrii oraz elastycznym modelom rozliczeń w formule „pay-as-you-go”. Wraz z rosnącą świadomością biznesową przedsiębiorstwa coraz częściej będą traktować obserwowalność nie jako koszt, lecz jako strategiczną inwestycję – w bezpieczeństwo, ciągłość operacyjną i zdolność błyskawicznego reagowania na zmiany rynkowe.

„Największym błędem, jaki dziś może popełnić organizacja, jest odkładanie wdrożenia obserwowalności na później. Ci, którzy zaczną dziś, do 2030 roku będą mieli nie tylko przewagę technologiczną, ale i operacyjną – a w gospodarce opartej na danych to różnica między liderem a outsiderem – podsumowuje Michał Bojko z Dynatrace.

Obserwowalność – fundament odpornego biznesu

Środowisko IT w Polsce staje się coraz bardziej złożone, rozproszone i jednocześnie kluczowe dla ciągłości biznesu. W takich warunkach obserwowalność przestaje być wyłącznie narzędziem inżynierskim – staje się strategicznym elementem zarządzania organizacją. Łączy perspektywę techniczną z biznesową, umożliwiając spojrzenie na infrastrukturę jak na spójny ekosystem, w którym każda anomalia pociąga za sobą wymierne skutki operacyjne i finansowe.

Do końca dekady przewagę osiągną te przedsiębiorstwa, które zrozumieją, że konkurencyjność nie opiera się jedynie na innowacyjnych produktach czy atrakcyjnych cenach, lecz także na zdolności utrzymania odporności cyfrowej. A tę, w coraz większym stopniu, zapewnia właśnie obserwowalność – fundament nowoczesnego, bezpiecznego i elastycznego biznesu.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze