Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu, w komentarzu eksperckim dla ISBtech o perspektywach i priorytetach biznesowych w 2024 r.

Ostatnie lata były wymagające dla całego biznesu zarówno ze względu na geopolitykę, jak i wstrząsy ekonomiczne. Ten rok powinien być okresem stabilizacji i większej przewidywalności. Inflacja słabnie, z nią obniży się koszt pieniądza, napłyną środki z KPO, które powinny wesprzeć PKB i rozwój infrastruktury.

Rząd planuje kolejne wsparcie w ramach polityki mieszkaniowej, co przełoży się na popyt na nasze usługi także w tym sektorze. Ale Erbud to nie tylko kubatura – obecnie to tylko jeden z filarów biznesu. Coraz ważniejszy w naszej strukturze jest serwis dla przemysłu – właśnie dołączyła do nas spółka z tego segmentu – CKTiS. Przejęcie to poszerza naszą ofertę wysoko wykwalifikowanych specjalistów i zwiększa znacząco nasze udziały rynkowe. Ten rok będzie też okresem wysilonej pracy w segmencie modułów drewnianych. Chcemy jak najszybciej wejść na wielkoskalową produkcję, bo popyt na naszym docelowym – niemieckim – rynku jest olbrzymi.

W szerszej perspektywie widać rozpędzającą się deglobalizację, czyli zmierzch globalnej wioski i osłabienie monopolu Chin na produkcję. Za tym pójdzie wzmocnienie roli europejskiego rynku i kapitału. A bardziej przyziemnie – coraz więcej fabryk i magazynów do wybudowania w centralnej Europie.

Bardzo wyraźny kurs na zrównoważony rozwój, który stanie się za chwilę emblematem jakości naszego kontynentu – to duże wyzwanie dla firm, szczególnie budowlanych, które muszą zorganizować się na nowo chociażby w zakresie emisji CO2. Przewiduję wzrost znaczenia OZE – spodziewam się realnych konkretnych działań i dużych programów europejskich. Unia Europejska właśnie podniosła cele na 2030 r. do 42,5 proc. udziału OZE w miksie energetycznym. W Polsce w 2023 r. mieliśmy ok. 27-proc. udział, co pokazuje, że powinniśmy wybudować jeszcze ponad połowę obecnych mocy w „zielonych” elektrowniach w 6 lat.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments