Swobodne podróże samochodem elektrycznym to nie mit

The 10,000-square-meter, zero-emission Pavilion is outfitted with solar panels and supplied with renewable hydroelectric power.

Wokół samochodów elektrycznych narosło wiele mitów i legend. Przykładowo w powszechnym przeświadczeniu pojazdy te mają niewielki zasięg. Radosław Kitala, Consultant & Arval Mobility Observatory Manager w Arval, zdecydował się obalić te opinie. 

Rynek aut elektrycznych rozwija się niezwykle dynamicznie. W ofercie producentów wciąż pojawiają się nowe modele i co chwila wdrażane są rozwiązania, które burzą kolejne bariery. Mimo to, w dalszym ciągu funkcjonuje wiele mitów na temat pojazdów tego typu. Popularny zarzut to właśnie niewielki zasięg, który miałby sprawiać, że auta elektryczne nadają się tylko do miasta.

Czy to prawda? Mały zasięg dotyczy głównie starszych modeli, które na rynku debiutowały kilka lat temu, lub też aut typowo miejskich – z segmentu A. Prawdą jest, że wiele zależy od tego, w jaki sposób jeździmy i jak zachowujemy się za kierownicą.

Dynamiczne prowadzenie czy jazda z prędkością powyżej 130 km/h mają wpływ na zużycie energii i tym samym na zasięg. Podczas jazdy autostradą nie ma odzysku energii z kół, zimą używamy ogrzewania, latem klimatyzacji – to wszystko może obniżyć łączną liczbę kilometrów, którą da się przejechać bez ładowania.

Warto jednak przypomnieć wyniki badania InsightOut Lab i Volkswagen z kwietnia tego roku – średni dzienny dystans pokonywany samochodem wynosi 51,3 km. Nawet elektrykami o najmniejszym zasięgu pokonamy na jednym ładowaniu dystans kilkukrotnie większy.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe polskie samochody elektryczne Izera

Nowe generacje akumulatorów, dostępne w modelach pojawiających się obecnie na rynku, oferują zasięgi dające możliwość przejechania nawet 400-600 kilometrów na jednym ładowaniu. To oznacza, że przy bardziej pojemnych akumulatorach jedno ładowanie może wystarczyć nawet na cały tydzień jazdy. Daleką podróż wystarczy zaplanować z uwzględnieniem punktów szybkiego ładowania, których w naszym kraju przybywa z tygodnia na tydzień.

Konkluzja? Mały zasięg to wada przede wszystkim starszych modeli aut elektrycznych. Producenci akumulatorów robią w tym względzie stałe i szybkie postępy. Nowszymi modelami powinniśmy – przy oszczędnej jeździe – dotrzeć z Warszawy do Gdańska bez potrzeby ładowania. Teslą S można dojechać spod Pałacu Kultury do KAŻDEJ stacji ładowania w Polsce.