„Ścisłe regulacje dostawców 5G lepsze od wykluczeń”

Budowa sieci mobilnej jest ogromnym wydatkiem dla operatorów, dlatego absolutnym warunkiem we wszystkich prowadzonych globalnie przetargach powinno być jak najszersze grono dostawców oraz innowacyjnych technologii, ocenił w rozmowie z ISBtech prezes FixMap Piotr Muszyński.

Budowa sieci telekomunikacyjnych czy inwestowanie w rozbudowę sieci dostępowej zarówno stacjonarnej, jak i radiowej służącej do obsługi internetu, jest ogromnym wydatkiem po stronie operatorów telekomunikacyjnych. Mówimy o budżetach idących w miliardy euro. Wielość dostawców i możliwość dopuszczania innowacyjnych technologii powinna być absolutnym warunkiem we wszystkich prowadzonych przetargach przez wszystkie podmioty globalnie” – powiedział ISBtech Muszyński.

Prowadzi to przede wszystkim do tego, że można wybrać najlepsze rozwiązanie technologiczne w najkorzystniejszej cenie, adekwatnej do jakości proponowanego rozwiązania, zaznaczył.

Warto wiedzieć, że poziom badań i jakości oferty jest bardzo nierówny pomiędzy dostawcami. Nie wiem, dlaczego wybierając dzisiaj dostawcę, operator miałby być skazany na wybór gorszej technologii dlatego tylko, że od kogoś nie wolno kupić, a od kogoś wolno. To powoduje, że – w wielu przypadkach – będziemy wybierali rozwiązanie istotnie gorsze technologicznie, ryzykując ostatecznie konieczność poniesienia wyższego kosztu. Zawsze powstaje pytanie: dlaczego?” – dodał prezes.

Kwestia konkurencyjności i ceny na tym rynku jest niezwykle istotna.

Możliwość wyboru dzisiaj pomiędzy dostawcami powoduje, że wszyscy są zainteresowani tym, żeby optymalizować swoje koszty. Nie tylko na poziomie produkcji samego hardware, czyli urządzeń fizycznych, ale przede wszystkim w modelu obsługi licencyjnej oprogramowania. O tym bardzo często zapominamy, że koszty, które wydajemy na urządzenia są bardzo często niższe, niż późniejsze koszty, które płacimy za licencję. Jeżeli nie zrównoważymy tych dwóch elementów – i te elementy nie będą dzisiaj w pełni konkurencyjne – to, oprócz gorszej jakości będziemy zawsze skazani na ograniczoną możliwość negocjacji korzystnego dla operatora modelu współpracy z dostawcą” – podsumował Muszyński.

Przy realizacji sieci 5G należy dążyć do tego, aby niezależnie od tego, skąd pochodzi dostawca sprzętu telekomunikacyjnego miał on określone obowiązki, wynikające z konkretnych regulacji panujących na danym rynku, koncentrujących się szczególnie na najważniejszym obszarze cyberbezpieczeństwa, ocenił w rozmowie z ISBtech prezes FixMap Piotr Muszyński.

Jesteśmy w momencie, kiedy rozstrzygają się strategiczne kwestie, związane z kolejnym etapem rozwoju internetu jako podstawowego medium, służącego już od dawna nie tylko do obsługi rozrywki, ale stanowiącego podstawową platformę do realizacji biznesu i polityki. Dyskusja na temat ostatnich wyborów i wykorzystania internetu jako medium do głosowania dowodzi tego, że internet stał się immanentną częścią funkcjonowania społecznego, zarówno w zakresie socjalnym, jak i w zakresie gospodarczym. W związku z tym, cała dyskusja wokół kolejnego etapu rozwoju dostępu do Internetu – czyli rozwoju sieci 5 generacji – staje się tak kluczowa” – powiedział ISBtech Muszyński.

W tej dyskusji pada szereg różnych argumentów, które dotyczą oczywiście technologii jako takiej, ale bardzo często dotyczą również kwestii związanych z polityką wyboru dostawców i realizacją danej polityki w zakresie dostępu do technologii. Z mojego doświadczenia współpracy z różnymi dostawcami w dużym wiodącym telekomie – refleksja podstawowa, która mi się nasuwa jest taka, że my nie powinniśmy z perspektywy państwa, realizować polityki w zakresie technologii przeciwko, tylko w sprawie. A więc nie szukać podmiotu, przeciwko któremu będziemy budowali wymagania w ustawach, w rozporządzeniach, bo to nas donikąd nie doprowadzi. Musimy działać w sprawie, a tą sprawą dzisiaj, która jest najważniejsza – przynajmniej mnie się tak wydaje – jest cały obszar cyberbezpieczeństwa, ponieważ jeżeli rozbudowujemy sieć i przenosimy do tej sieci coraz więcej funkcji gospodarczych, politycznych i społecznych dane i ich ochrona stanowią strategiczny interes państwa i podmiotów realizujących działalność gospodarczą” – dodał Muszyński.

Zaznaczył, że dlatego właśnie cyberbezpieczeństwo odgrywa kluczową rolę. Potrzebujemy zdefiniowania ryzyk, które nie dotyczą jednego dostawcy czy grupy dostawców, skupionych w jakiejś części geografii, czy w jakimś obszarze politycznym, ponieważ internet jest medium globalnym i globalny charakter mają ryzyka związane z funkcjonowaniem sieci teleinformatycznych.

Cyberbezpieczeństwo dzisiaj staje się tak naprawdę najistotniejszym obszarem naszego działania. Każdy może uzyskać dostęp do dowolnego obiektu działającego w sieci, działając w dobrej lub złej wierze, dużo się mówi o odporności aplikacji na nieuprawnioną ingerencję – nie ma na dzisiaj idealnego rozwiązania. Tam, gdzie szukamy rozwiązań zwiększających poziom bezpieczeństwa, zawsze się pojawiają się rozwiązania mające odwrotny cel. W związku z tym trzeba stworzyć przede wszystkim politykę i dobre zasady cyberbezpieczeństwa zmuszające dostawcę do pełnej współpracy i współodpowiedzialności za bezpieczeństwo dostarczanych rozwiązań. Trzeba dążyć do tego, żeby niezależnie od tego, skąd pochodzi vendor – dostawca – żeby miał określone obowiązki, wynikające z regulacji panujących na danym rynku. Im więcej tych regulacji jest wspólnych dla rynku np. europejskiego, tym łatwiej będzie nam tym zarządzać” – wskazał prezes.

Dodał, że te regulacje powinny być precyzyjne – określać obowiązki dostarczania do testów już na etapie R&D algorytmu, badania tego algorytmu, prawa dostępu do rozwiązań o charakterze informatycznym, jak i poszczególnych aplikacji oraz możliwości testowania i nadawania certyfikacji wyposażeniu, urządzeniom, zarówno sieciowym, jak i abonenckim.

Stworzenie tego typu zasad powinno dotyczyć wszystkich – bo nie ma żadnej gwarancji, że dostawca, który nie będzie teraz wykluczony, zagwarantuje nam pełne bezpieczeństwo w przyszłości. Jeżeli nie będziemy badać wszystkich w modelu, który zagwarantuje pełne bezpieczeństwo dopuszczonym na rynku rozwiązaniom technologicznym, nie zagwarantujemy sobie nigdy właściwego poziomu cyberbezpieczeństwa. A tak jak powiedziałem, to jest element realizacji szeroko rozumianej strategii bezpieczeństwa państwa i gospodarki” – podsumował prezes FixMap.