Draw Distance o Serial Cleaner 2 i innych planach

Michał Mielcarek, prezes Draw Distance

Michał Mielcarek, prezes Draw Distance, w rozmowie z ISBtech o kontynuacji gry Serial Cleaner i planach dewelopera.

1. W ostatni weekend zapowiedzieliście kontynuację gry Serial Cleaner i rozpoczęcie prac nad drugą częścią tytułu, pod nazwą Serial Cleaners, skąd ta decyzja?

Pomimo słabego startu, Serial Cleaner trafił do ponad miliona użytkowników na wszystkich platformach, od komputerów osobistych, przez konsole, aż do telefonów. Nie mamy drugiej tak popularnej produkcji.

Szukając pomysłów na to, czym powinniśmy się zająć w dalszej kolejności, nie mogliśmy zignorować tak dużej grupy osób, które w mniejszym lub większym stopniu kojarzą naszą grę.

Ponadto od czerwca 2019 aż do teraz w zespole produkcyjnym zachodziło dużo zmian personalnych. Wzmocniliśmy team produkcyjny, a najlepszym pomysłem, żeby scalić zespół była praca nad dobrze nam znanym tematem. Nie wymyślamy koła na nowo, tylko wykorzystujemy doświadczenie zebrane przez ostatnie trzy lata przy produkcji różnych gier.

2. Tytuł nowej części sugeruje, że „czyścicieli” miejsc zbrodni tym razem będzie kilku. Powiedz coś więcej o fabule, zadaniach jakie przygotujecie dla graczy, planujecie ich czymś zaskoczyć?

Akcja gry przenosi się o dwie dekady do przodu, do lat 90. minionego stulecia, do Nowego Jorku. Jednym z bohaterów będzie znany z pierwszej części Bob C. Leaner, który – jak pokazaliśmy w teaserze gry – cierpi na PTSD związane z jego konfrontacją z Echo Killerem w pierwszej odsłonie Serial Cleaner.

Poza nim grywalne będą również trzy nowe postacie inspirowane bohaterami filmów z lat 90. Każda z nich będzie miała trochę inne umiejętności specjalne, co przełoży się na rozgrywkę.

Fabuła zostanie przedstawiona nieliniowo i to od gracza będzie zależało, jak zakończy się przygoda.

3. Na jakim etapie są prace, jak duży zespół pracuje nad grą i wreszcie, kiedy planujecie wydanie gry?

Premiera gry będzie miała miejsce w przyszłym roku. Zakończyliśmy fazę koncepcyjną, wciąż jeszcze jesteśmy na etapie pre-produkcji. To oznacza, że jeszcze testujemy różne rozwiązania dotyczące rozgrywki.

W momencie, gdy zamkniemy ten etap (alpha) będziemy już tylko dokładać poziomy, muzykę, grafikę itd. Nad grą w tej chwili pracuje czternaście osób, a docelowo będzie ich ponad 20.

4. Czy wydawcą nowej części także będzie Curve Digital?

Dopiero rozpoczynamy komunikację z potencjalnymi wydawcami. Będziemy badać kto jest zainteresowany współpracą. Praca z wydawcą jest zawsze świetnym sygnałem dla innych ważnych podmiotów branżowych – pokazuje, że jesteśmy partnerem godnym zaufania.

Jednak nie będziemy szukać na siłę. Jeśli nie znajdziemy odpowiedniego partnera, który rozumiałby naszą wizję i był w stanie zaoferować satysfakcjonujące nas warunki finansowe, postawimy na self-publishing, który jak na razie sprawdza się w przypadku Coteries of New York. Oczywiście będziemy rozmawiali również z Curve Digital.

5. Ile wyniesie budżet nowego projektu i jaki będzie czas rozgrywki? Czy tak jak w pierwszej części można spodziewać się dodatkowych misji?

Na ten moment mogę powiedzieć, że budżet gry przekroczy dwa miliony złotych. Mierzymy się z konkurencją z całego świata, wiele gier trafia do abonamentów i gracze dostają je niemal za darmo.

Musimy stawiać na jak najwyższą jakość, żeby się wyróżnić i przykuć uwagę gracza. Nie da się tego osiągnąć tanio.

Czasu rozgrywki jeszcze nie określiliśmy. Co najmniej kilka godzin z możliwością przechodzenia gry wielokrotnie w celu odkrycia całej historii. Raczej nie będziemy robić dodatkowych misji, a postawimy na jak najbardziej dopieszczony tryb fabularny.

Mierzymy w bardzo wysoką jakość, jak na tak mały zespół i nie chcemy trwonić energii na dodatkowe zadania. Tym razem wszystkie misje fabularne będą nawiązywały do filmów z epoki. Poprzednio popełniliśmy błąd przygotowując misje inspirowane filmami, a następnie ukrywając je i zmuszając graczy do odblokowania ich.

6. Wróćmy jeszcze do Serial Cleanera. Jak wyglądają wyniki sprzedażowe gry, czy są zgodne z Waszymi oczekiwaniami? Czy liczycie na podobny wynik w przypadku sequela?

Liczymy na to, że sequel będzie lepiej sprzedawał się na starcie. Wiemy już, że tzw. dzięki długiemu ogonowi możemy trafić do licznej grupy graczy, jednak kluczowe zawsze są pierwsze miesiące sprzedaży.

Dlatego zaczynamy promować grę już teraz, dając sobie co najmniej 9 miesięcy na marketing. Pierwszy krok zrobiliśmy pokazując grę na FGS Showcase organizowanym przez GamesRadar, czyli drugi największy serwis o grach wideo w Wielkiej Brytanii.

7. Porozmawiajmy teraz o innym tytule z Waszego portfolio. Pod koniec ub. roku wprowadziliście do sprzedaży autorski tytuł, oparty na licencjonowanym uniwersum Paradox Interactive Vampire: the Masquarade. Bardzo szybko odzyskaliście koszty zainwestowane w produkcję i marketing Coteries of New York. Jak ten projekt rozwijał się od dnia premiery?

Jakiś czas temu zapowiadałem, że spodziewamy się, że do końca drugiego kwartału 2020 gra trafi do 40 tysięcy użytkowników na wszystkich platformach. Jesteśmy na dobrej drodze, żeby osiągnąć ten cel.

Jestem zaskoczony faktem, że na samym Xbox One sprzedało się kilka tysięcy egzemplarzy. Nie spodziewałem się, że gra tego typu na takiej platformie ma rację bytu.
Nie da się jednak ukryć, że długo utrzymywaliśmy wysoką cenę, ograniczając wysokość promocji do 30% i ta formuła sprzedaży już się wyczerpała.

W drugiej połowie roku można spodziewać się bardziej agresywnych przecen sięgających 50%, a może nawet 60%. Negocjujemy również obecność gry w abonamentach, co znacznie poszerzyłoby grono odbiorców, a nam zapewniło konkretne przychody.

Oczywiście przed nami jeszcze premiera dodatku Shadows of New York, a co za tym idzie okazja do sprzedaży obu gier w atrakcyjnych zestawach. Czekamy również na premierę Bloodlines 2, które na nowo nakręci hype na gry na licencji Vampire: The Masquerade. Jeszcze dużo będzie działo się w temacie Koterii oraz dodatku w tym roku.

8. Zapowiedzieliście w kwietniu rozpoczęcie prac nad samodzielnym dodatkiem do Coteries of New York. Kiedy dostępny będzie Shadows of New York, w jakich wersjach, jakie są koszty stworzenia dodatku i jakie przygody czekają na graczy?

Na ten moment mówimy tylko o premierze w drugiej połowie roku. Zmierzamy jednak ku końcowi produkcji, więc będzie to miało miejsce szybciej niż później. Produkcja dodatku będzie kosztowała około 400 tysięcy złotych.

Tym razem stawiamy na bardzo osobistą historię – postać bohaterki będzie z góry zdefiniowana. To zapewni nam znacznie większą kontrolę nad tym, co chcemy powiedzieć graczom.

9. Mówiliście jakiś czas temu o planie rozwoju spółki w zakresie self-publishingu, czy podtrzymujecie ten plan, jeśli tak jaki będzie kolejny tytuł z Waszego wydawnictwa?

Oczywiście będzie to Vampire: The Masquerade – Shadows of New York. Mamy jeszcze dużo do nauki w kwestii self-publishingu. Pracujemy nad tłumaczeniami dla Coteries, będziemy umieszczać grę w różnych abonamentach, spróbujemy sprzedawać obie gry w zestawach, prowadzimy rozmowy dotyczące dystrybucji pudełkowej.

Licencja Wampira Maskarady otwiera drzwi i pomaga przy tej nauce. Tym niemniej będziemy rozmawiali z wydawcami o Serial Cleaners zanim zdecydujemy się samodzielnie wydać ten tytuł.

10. Jak wygląda harmonogram premier Draw Distance w najbliższych miesiącach?

Na ten moment czekamy na premierę Shadows of New York. O dalszych planach będziemy informować na bieżąco.

11. Przejdźmy do tematów giełdowych. Pod koniec lutego WZA Draw Distance wyraziło zgodę na emisję do 3 mln akcji z wyłączeniem prawa poboru dla obecnych akcjonariuszy. Czy te plany są aktualne, jeśli tak kiedy spółka planuje start procesu?

W związku z pandemią koronawirusa plany dotyczące emisji zostały zawieszone na kilka miesięcy. Wciąż jest to coś, co chcielibyśmy zrobić, natomiast nie chcemy działać zbyt szybko.

Skupiliśmy się na przygotowaniu do zapowiedzi Serial Cleaners, kończymy prace nad dodatkiem do Wampira. Na ten moment nie jestem jeszcze gotowy powiedzieć, jak będzie wyglądała emisja, ani kiedy się odbędzie.

12. Jaką kwotę chcecie pozyskać od inwestorów i jakie są cele emisji?

Mierzyliśmy w trzy miliony złotych, tłumacząc, że jest to kwota potrzebna jako wkład własny do projektu badawczo-rozwojowego, który tworzymy w ramach programu sektorowego GameINN.

Otrzymaliśmy pięć milionów złotych w ramach dofinansowania do projektu za prawie osiem milionów. Podkreślam to przy każdej okazji, że projekt ten jest nierozerwalnie powiązany z grami, które produkujemy i chcemy tworzyć w przyszłości.

Dzięki niemu możemy dynamicznie rozwijać studio i zatrudniać doświadczonych pracowników, w ten sposób podnosząc jakość tworzonych przez nas produkcji.

13. W jakiej formie przeprowadzicie emisje?

W tym momencie nie da się odpowiedzieć na to pytanie. Będziemy informowali o szczegółach odpowiednimi raportami.

14. Jakie są najważniejsze plany spółki na nadchodzące półrocze?

Premiera samodzielnego dodatku do Coteries of New York, czyli Shadows of New York. Aktualizacja Coteries of New York o tłumaczenia rosyjskie i francuskie, nad którymi obecnie pracujemy, a także o japońskie – wspólnie z wydawcą na tamtejszy rynek, firmą DMM Games (znaną od niedawna jako EXNOA).

Dalsze prace nad poszerzeniem grupy odbiorców obu gier spod znaku Vampire: The Masquerade. Doprowadzenie do fazy alpha produkcji gry Serial Cleaners. Znalezienie wydawcy dla projektu Serial Cleaners.

Poza tym mamy nadzieję niedługo powiedzieć co dzieje się z serialem opartym na licencji Serial Cleaner, a także powiadomić o kolejnych naszych produkcjach.