Huawei uważa, że bez niego 5G się nie uda

90 procent obecnej wiedzy naukowo-technicznej, niezbędnej do tego by uruchomić sieci mobilne nowej generacji, należy do Huawei. Koncern znacznie wyprzedza konkurencję w dziedzinie 5G, skupiając także kompetencje potrzebne do wdrożenia i dalszego rozwoju tej technologii.

Pod koniec lutego br., podczas światowych targów telekomunikacyjnych Mobile World Congress w Barcelonie, odbył się komercyjny pokaz uruchomienia pełnoprawnej sieci 5G. Dzięki współpracy czterech firm – British Telecom, Vodafone, Hutchison UK i Huawei – udało się przeprowadzić normalną rozmowę, za pośrednictwem sieci piątej generacji.

Także w Polsce mamy za sobą pierwsze testy tej technologii. Tonny Bao, dyrektor zarządzający Huawei Polska, zapewnia że nasz kraj odgrywa znaczącą rolę w planach koncernu. „Mamy tu centralę na całą Europę środkową i zarządzamy stąd działaniami na 28 rynkach. Poza tym bardzo cenimy sobie historię polsko-chińskich relacji, a przyszłościowo stawiamy na ten rynek, jako na rynek europejskich innowacji” – tłumaczy.

Sytuacja, w jakiej znalazł się koncern po wprowadzeniu sankcji przez rząd USA, może jednak spowodować opóźnienia w implementacji 5G, które będą sporo kosztować cała gospodarkę. „Mamy najwięcej patentów w technologii 5G. Można powiedzieć, że bez nas nie będzie 5G, a przynajmniej będzie znacznie później” – podkreśla Tonny Bao. Aby temu zapobiec, trzeba jak najszybciej znaleźć właściwą formułę współpracy i rozwiązania, które wyeliminują stawiane zarzuty.

Wspólne standardy bezpieczeństwa

Gdy mówimy o 5G, nie myślimy o jednym systemie, ale o współpracy wielu rozwiązań, z których każde jest pozabezpieczane na swój sposób. Bezpieczeństwo całości jest więc wypadkową poziomu zabezpieczeń wszystkich uczestników ekosystemu, a nie tylko jednego dostawcy. „My jesteśmy tylko częścią tego ekosystemu. Moim zdaniem zbudowanie sobie gdzieś tylnej furtki z dostępem do wszystkich danych, które wędrują przecież z maszyny do maszyny, jest albo niewykonalne, albo co najmniej ekstremalnie trudne” – mówi Tonny Bao.

Kluczem do wyjścia z impasu może być standaryzacja i dalsze podwyższanie poziomów stosowanych zabezpieczeń. Huawei kładzie bardziej duży nacisk na kwestie cyberbezpieczeństwa swoich produktów, jak również transparentność stosowanych rozwiązań. Jest to kosztowne, a także ryzykowne, bo przy okazji można zdradzić wiele swoich tajemnic patentowych.

Wprowadzenie wspólnych procedur tego typu mogłoby mieć jednak swoje dobre strony, bo potwierdzałoby, że nikt nie stosuje żadnych niedozwolonych praktyk. Jednocześnie analizy, wykonywane przez zewnętrzne podmioty, pomagałyby ulepszać wykorzystywane oprogramowanie.

Europa nie wstrzymuje rozwoju

W strukturach sieci 5G rozwiązania Huawei nie są odpowiedzialne za kodowanie transmisji, lecz robią to we własnym zakresie regionalne ośrodki telekomunikacyjne. Koncern ma dotychczas podpisane 46 kontraktów na komercyjne wdrożenie 5G.

Globalnie Huawei obsługuje ponad 3 miliardy użytkowników i jest obecny na rynku od ponad 30 lat. W Polsce działa już 15 lat.  „Naprawdę wierzymy w to, że możemy być bardzo ważną częścią rozwoju Polski i polskiej gospodarki, która oczywiście skorzysta z transferu wiedzy i technologii od nas. Jesteśmy ważni dla rozwoju technologicznego i dobrobytu Polski i chcemy być jeszcze ważniejsi” –  podkreśla Tonny Bao.

opracował Arkadiusz Gawłowski