Michał Ręczkowicz z PrimeBit Games przedstawia wirtualnego kelnera – oprogramowanie kierowane do restauracji, pubów i hoteli, które usprawnia system zamówień. Ma być idealne dla miejsc, gdzie panuje duży ruch, a kelnerzy nie nadążają z obsługą gości i doskonałe do lokali dużych powierzchniowo.

W praktyce wygląda to tak, że na każdym stoliku w restauracji przygotowane są stanowiska z tabletami, na których zainstalowana jest nasza aplikacja. Klienci składają swoje zamówienia poprzez wybór odpowiednich pozycji z menu – oprócz nazw i opisów przygotowane są również zdjęcia poszczególnych potraw. System jest intuicyjny i łatwy w obsłudze, nie będzie stanowił wyzwania dla dziecka ani seniora. W razie potrzeby może doradzić przy wyborze najlepszego dania, jeśli klient życzy sobie pomocy kelnera wystarczy wezwać go za pomocą odpowiedniego przycisku. Wygląd menu pozwala również właścicielom restauracji na prezentację promocji dnia, która jako pierwsza pokazywana jest klientom na ekranie. Można ją zmieniać w dowolny sposób, dostosować czasowo i korygować. Poza podstawowymi funkcjami przygotowaliśmy strefę rozrywki, gdzie w trakcie oczekiwania na serwis goście mogą zrelaksować się i zagrać w gry – świetna opcja dla rodzin z dziećmi” – wskazuje Ręczkowicz.

Przy implementacji Wirtualnego Kelnera korzyści są obustronne – zarówno dla właścicieli restauracji czy hoteli, jak i dla klientów. Mamy rynek pracownika, właściciele zmagają się z ich niedoborem, zwłaszcza jeśli muszą skompletować zespół do dużego lokalu. To rozwiązanie niweluje ten problem, rola kelnerów ograniczą się wówczas wyłącznie do serwisu potraw, oraz ewentualnej pomocy.

Dzięki tabletom w lokalach można zoptymalizować koszty, obsługa jednego stolika trwa krócej – co, szczególnie w zatłoczonych i popularnych miejscach, wpływa na wielkość obrotów. Narzędzie analizuje i przetwarza dane, dzięki czemu można badać natężenie ruchu w danych dniach i godzinach, a następnie dopasować pracę personelu w taki sposób aby zminimalizować koszty zatrudnienia. Oprócz tego dysponujemy gotową analizą sprzedaży, wiadomo jakie potrawy cieszą się największą popularnością – to pozwala zarządzić zamówieniami poszczególnych produktów. Dzięki temu poprawia się również jakość potraw, w lokalu korzysta się ze świeżych składników, które psują się dużo rzadziej. Tym samym obniżamy koszty i nie generujemy odpadów.

Większość lokali oferuje również czasowe promocje, rozpoczynając od oferty lunchowej, poprzez oferty sezonowe. Brak dobrego rozwiązania to udręka wielu restauracji w dużych miastach, zwłaszcza w centrum, gdzie obłożenie w porze lanczowej jest największe i zwykle brakuje rąk do pracy. Dzięki sprawnemu systemowi nie trzeba wciąż zmieniać karty, klienci nie muszą pytać o dodatkową ofertę bo wszystko wyświetli im się na ekranie” – dodał przedstawiciel Prime Bit Games.

Największą zaletą naszego systemu jest to, że nie popełnia błędów, rzetelnie przekazuje informacje o zamówieniu, a menu jest zawsze aktualne bo przy ewentualnych zmianach wystarczy wprowadzić je do systemu. Jeśli zabraknie danego składnika, można w ciągu kilku sekund wykluczyć na jakiś czas z menu dania, których nie można na dany moment zaserwować. E-waiter może również zasugerować co podać, dokładnie obliczy nasz rachunek, a następnie pozwoli go rozliczyć – bez pomocy kelnera.

To znacznie przyspiesza obsługę i podnosi poziom satysfakcji klienta. Goście często po złożeniu zamówienia, chcieliby poprosić o dodatkowy napój czy przystawkę, przy dużym lokalu jest to nieco kłopotliwe. Trzeba poczekać na kelnera, który obsługiwał nasz stolik, złożyć zamówienie i poczekać na serwis. Przy e-waiterze ta procedura znacznie się skraca, przez to, że jest tak szybka mobilizuje gości do dodatkowych zamówień, których być może nie zrealizowaliby przy standardowej obsłudze. Zaobserwowaliśmy takie zachowania wśród klientów restauracji, w której urządzenia już działają – powoduje to zwiększenie sprzedaży” – ocenia Ręczkowicz.

W dobie rozwoju technologicznego, miejsca z takimi rozwiązaniami po prostu przyciągają klientów, wpisują się w trendy panujące obecnie na rynku. Millenialsi nie chcą rozmawiać przez telefon, gdy muszą np. umówić się do fryzjera, czy otrzymać informację od swojego dostawcy usług, chcą rozmawiać z konsultantem za pomocą czatu. Dziś trudno mówić o komercyjnej stronie internetowej bez takiego rozwiązania. Myślę, że podobnie będzie z wirtualnym kelnerem.

„W perspektywie kilku lat, będzie to dużo bardziej powszechne rozwiązanie niż tradycyjna obsługa kelnerska. Na zachodzie jest już dosyć popularne, to tylko kwestia czasu aż dotrze do nas. W planach mamy również stworzenie aplikacji, która pozwoli zarezerwować stolik i zamówić danie już w drodze do restauracji. Pracujemy również nad rozwojem oprogramowania w taki sposób, by połączyć je z obecnie obsługiwanymi rozwiązaniami w hotelach i restauracjach. Jesteśmy na etapie poszukiwania partnerów zarówno po stronie dystrybucji jak i współpracy w zakresie kompleksowej obsługi” – podsumowuje przedstawiciel Prime Bit Games.