Nadchodzą zmiany w globalnym systemie dostawy paczek. Operatorzy zrzeszeni w Światowym Związku Pocztowym podejmują rękawicę – chcą zawalczyć o klienta, który kupuje poza krajem swojego zamieszkania. Handel transgraniczny cieszy się coraz większą popularnością, a wizja paczki międzynarodowej bez dopłat może skusić tłumy konsumentów.

Konsultacje przeprowadzone przez Światowy Związek Pocztowy (UPU), wyspecjalizowaną agencję ONZ będącą głównym forum współpracy pomiędzy graczami sektora pocztowego, mogą nastrajać optymistycznie zarówno sprzedawców internetowych, jak i samych klientów. Do UPU należą 192 państwa, a Polskę reprezentuje państwowa Poczta Polska.

Państwowi giganci, choć często są to kolosy na glinianych nogach, w końcu chcą podjąć rękawice w walce z prywatnymi operatorami pocztowymi w walce o klienta międzynarodowego. Do tej pory można było zauważyć tendencję albo do niezauważania potencjału handlu transgranicznego, albo poszczególni operatorzy próbowali kusić klienta na własną rękę. Teraz chcą to robić wspólnie i przynajmniej w teorii potencjał do takich działań mają ogromny. – komentuje Tomasz Cincio, prezes Droplo, globalnej platformy B2B dla sprzedawców online i hurtowni oraz producentów.

Jest się o co bić. Internet Retailing, magazyn internetowy i zarazem ośrodek badań handlu elektronicznego i wielokanałowego handlu detalicznego podaje, że do 2023 r. wartość transgranicznego e-commerce ma przekroczyć 2,1 bln dolarów i będzie to wzrost z ok. 1,9 bln w 2022 roku. Oznacza to, że coraz większa liczba konsumentów przestaje widzieć granice w handlu i kupuje towar nie tylko w kraju swojego zamieszkania, lecz także szuka tańszych lub lepszych jakościowo produktów w innych miejscach.

Konsultacje przeprowadzone do końca sierpnia tego roku miały na celu wskazanie przez narodowych operatorów tych produktów i usług, które mogłyby przynieść najwięcej korzyści zarówno im samym, jak i całemu sektorowi pocztowemu, do którego należą m.in. detaliści internetowi, firmy kurierskie, dostawcy usług logistycznych czy firmy transportowe. Członkowie UPU chcą współpracować nad wizją poczty, która wykracza poza dostarczanie listów i paczek oraz oferuje szeroki zakres nowych i neutralnych dla klimatu usług i działań dla społeczeństwa, wykorzystując infrastrukturę i sieć sektora pocztowego.

UPU zdaje sobie sprawę z tego, że dziś nie tylko muszą współpracować narodowi operatorzy, ale też powinny one na partnerskich warunkach współdziałać z podmiotami z szerokiego sektora pocztowego. To powinno zapewnić nowe okazje biznesowe i przyspieszy gwałtowny rozwój handlu elektronicznego. – zauważa Tomasz Cincio, prezes Droplo.

Dostawcy detaliczni mogą tylko zyskać

Zapowiadana reforma otworzy możliwości dla sprzedaży transgranicznej i obniży bariery wejścia na rynki zagraniczne dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw.

Jest to ogromna szansa nie tylko dla polskich sklepów internetowych, lecz także w dużej mierze dla producentów. Dla Polski oznacza to, że oferta rodzimych handlowców stanie się bardziej dostępna dla klientów z Europy. Z drugiej strony większa ilość polskich kupujących będzie mogła dokonywać zakupów w zagranicznych sklepach internetowych i platformach typu marketplace. Obecnie jest to nieco ponad 30 proc. internautów. – dodaje Tomasz Cincio.

Ekspert zauważa, że potrzeba reformy UPU nie jest nowa, ale obecny kryzys gospodarczy jest doskonałą okazją na wprowadzenie globalnej infrastruktury do świadczenia nowoczesnych usług. Dzięki niej konsumenci będą mieli większy wybór z zakresu dostaw, będą mogli szybciej nabyć określone produkty, a nawet obejść problemy związane z łańcuchem dostaw.

Jak powiedział Masahiko Metoki, dyrektor generalny UPU, kraje członkowskie UPU uznały, że budowanie integracyjnej sieci pocztowej dla przedsiębiorstw na całym świecie wymaga współpracy wszystkich stron, aby wypracować priorytety i scenariusz win-win, który przyniesie korzyści wszystkim uczestnikom pocztowego łańcucha wartości. Tymczasem trwają intensywne prace przygotowujące do Nadzwyczajnego Kongresu UPU, który odbędzie się jesienią 2023 roku i na którym kraje członkowskie UPU podejmą decyzję o nowych rozwiązaniach w sektorze.

Niskie ceny i furtka na świat

Eksperci wskazują m.in. na potrzebę zlikwidowania dopłaty do przesyłek zagranicznych. Dzięki temu klienci, którzy zdecydują się na wysyłkę międzynarodową, zapłacą taką samą stawkę za daną usługę (np. przesłanie paczki o określonym gabarycie) jak konsumenci krajowi. Cel ten jest zgodny z polityką Unii Europejskiej i umowami międzynarodowymi, które opowiadają się za niedyskryminacyjnymi cenami międzynarodowymi.

Drugim postulatem jest oferowanie wszystkim przewoźnikom z wszystkich krajów członkowskich takich samych warunków dostarczania dokumentów i paczek przychodzących. Dla przedsiębiorców oznacza to możliwość wysyłania przesyłek bezpośrednio do pocztowych centrów przetwarzania przesyłek i paczek międzynarodowych. Efekt? Niższe ceny, szybsze dostawy do klientów i więcej biznesu dla usług pocztowych, które w przeciwnym razie mogłyby zostać całkowicie pominięte w procesie wysyłki.

Możliwości są ogromne, ale trzeba działać szybko, żeby UPU i Poczta Polska stały się centralnym elementem globalnego boomu w handlu elektronicznym, a nie podmiotami drugorzędnymi. Zmiana może oznaczać duże wyzwanie logistyczne dla Poczty Polskiej, dlatego nasuwa się pytanie, czy jest ona gotowa obsłużyć dodatkowy wolumen wysyłkowy bez wydłużenia czasu dostawy. – podkreśla Cincio.

Jakkolwiek operatorzy zrzeszeni w Światowym Związku Pocztowym dominują pod względem dostarczanych przesyłek, np. odpowiadają za dostawy blisko dwóch trzecich paczek międzynarodowych o wadze do 2 kg., to operatorzy prywatni już całkiem dobrze czują się na rynku transgranicznym i pocztowym.

To naprawdę ostatni dzwonek na wspólne działania. Jeżeli UPU nie wykorzysta tej szansy, to szala przechyli się na dostawców prywatnych, jako że sektor e-commerce już wykorzystuje inteligentne narzędzia i rozwiązania, które upraszczają procedury logistyczne. Do tej pory skłonne do współpracy z nimi byli głównie operatorzy prywatni. Oszczędności zyskuje się m.in. na współdzieleniu powierzchni magazynowych, a co za tym idzie, prościej i taniej jest przechowywać swój towar w innych krajach. Zdecydowanie przyspiesza to proces wysyłki do klienta. – zaznacza Tomasz Cincio z Droplo.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments