M. Kwaśnica o planach Cherrypick Games

Panie Prezesie, w 2018 roku rozmawialiśmy na łamach ISB tech o tym jak robić biznes na grach mobilnych. Jak z perspektywy czasu widzi Pan rynek gier free-to-play. Czy działa on według tych samych zasad, co dwa lata temu, czy może coś w tym modelu uległo zmianie?

JAK ROBIĆ BIZNES NA GRACH MOBILNYCH CZ.1

JAK ROBIĆ BIZNES NA GRACH MOBILNYCH CZ.2

Martin Kwaśnica, prezes Cherrypick Games: Myślę, że sam biznes się nie zmienił. Zmieniają się natomiast trendy, tworzą się nowe gatunki gier, np. hybrydy. Widzimy, że w rożnych segmentach, bardzo prężnie rozwija się cała branża gier mobilnych. Obserwujemy duże wzrosty platform e-sportowych dla graczy mobilnych. To bardzo ciekawe zjawisko.

Jeszcze dwa lata temu e-sport kojarzył się głównie z takimi grami jak LOL, czy PUBG. Obecnie, profesjonalne kluby sportowe inwestują w e-sport i własne zespoły. Myślę, że to dziś jeden z ciekawszych segmentów, który będzie prężnie się rozwijał i któremu na pewno warto się przyglądać.

Jak Pan ocenia perspektywę rynku gier mobilnych w nadchodzący roku i kolejnych latach?

Wzrost wartości segmentu gier mobilnych oraz ich udziału w całym rynku gier jest faktem. Gry mobilne odpowiadają za ponad 50 proc. wartości całego rynku i generują blisko 65 mld USD. W szczególności model free-to-play sprawił, że najwyższej jakości gry mobilne stały się dostępne praktycznie dla każdego.

Kiedy użytkownicy przekonają się do danego tytułu, są skłonni płacić za dodatkowe opcje w grze. Rynek free-to-play stale się rozwija i sądzę, że za kilka lat, stanie się absolutnie dominującym segmentem rynku gier wideo na świecie.

 Ostatnio poinformował Pan, że Cherrypick Games koncentruje się na grach o globalnym potencjale. Skąd wiadomo, że dany tytuł ma potencjał na to, by stać się hitem? Jak wygląda proces doboru gier do Waszego portfolio?

Jako firma zakładamy, że chcemy stworzyć grę dla jak najszerszej grupy docelowej. W fazie przed wydaniem gry, tzw. soft launch-u, testujemy czy nasze założenia co do produktu sąprawdziwe i na tej podstawie oceniamy, czy ma szansę odnieść sukces.

O tym przekonujemy się dopiero po miesiącach testów, a czasem nawet po roku. Badanie reakcji graczy oraz wyniki ównych wskaźników z danego tytułu, dają nam odpowiedź czy właściwie oceniliśmy daną grę.

Od początku istnienia naszej firmy, mamy listę gier, wytypowaną według tematów, które w naszej ocenie mogą spełnić założenia projektów o globalnym potencjale. Ta lista ewoluuje, ponieważ powstają nowe segmenty i trendy. Natomiast sama wizja dotycząca produktów, które chcemy tworzyć jest niezmienna.

Są to gry „casual“ które mają potencjał, aby trafić do dużej grupy odbiorców. To jednocześnie projekty, które już na pierwszy rzut oka mówią czym są, tak aby gracz nie musiał się długo zastanawiać o czym jest gra i co się w niej robi. Już wiele razy stworzyliśmy takie tytuły, przykładami są m.in. My Hospital, Touchdown Hero, Auctioneer.

Nad jakimi tytułami obecnie pracujecie?

Obecnie pracujemy nad gra Solitaire: Wildlife Adventures oraz Crime Stories. Obie gry są obecnie w fazie testów, ale na różnych etapach. Planujemy je wydać odpowiednio w 2020 oraz na przełomie 2020/2021. Co ciekawe, Solitaire powstaje w kilku odsłonach.

Będzie wersja mobilna iOS, Android, Amazon oraz wersja na komputery z systemem macOS. Pracujemy równocześnie nad specjalną wersja eSport, z którą wiążemy duże oczekiwania. O tym będziemy mogli poinformować już niebawem.

Dlaczego podjęliście się stworzenia własnej wersji pasjansa?

Była to jedna z gier na naszej liście, o której wspominałem. Co prawda nie znajdowała się na najwyższej pozycji, ale biorąc pod uwagę obecne trendy, uznaliśmy, że warto na nią postawić właśnie teraz. Od kilku miesięcy widzimy duży trend jeśli chodzi o gry z segmentkarcianek, wiec postanowiliśmy ten trend wykorzystać i stworzyć własną wersję takiej gry.

Jestem bardzo zadowolony z podjętej decyzji. Obecne testy pokazują nam, że już w fazie softlaunch graz została dobrze przyjęta przez graczy. Przed nami jeszcze sporo pracy, ale jestem bardzo dobrej myśli.

Czy tytuł wydacie sami, czy macie/przewidujecie partnera biznesowego w tym zakresie?

Tej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Do tej pory nasze gry wydawaliśmy sami, ale tak jak już wspominałem, rozmawiamy z potencjalnymi kontrahentami. Zainteresowanie naszym pasjansem jest spore.   

Kiedy tytuł trafi na rynek?

Gra trafi do sprzedaży w 2020 roku.

Na jakim etapie produkcyjny jest Crime Stories? Co działo się z tym projektem w ostatnich miesiącach?

Gra jest w fazie soft launch. Bardzo dokładnie ją testujemy, na bieżąco usprawniamy oraz dodajemy nowe historie.

Kiedy gra trafi do sprzedaży?

Premierę planujemy na przełomie 2020/2021.

Wspomniał Pan niedawno, że Cherrypick Games na bieżąco prowadzi rozmowy na temat potencjalnej współpracy, co-publishingu lub co-developmentu z różnymi wiodącymi podmiotami na rynku gier wideo. Czy coś więcej może Pan powiedzieć na ten temat?

Prowadzimy rozmowy z kilkom potencjalnymi kontrahentami. Nie mogę jeszcze zdradzić żadnych szczegółów na ten temat. Rozmowy trwają.

Jeszcze kilka miesięcy temu, Cherrypick Games utożsamiana była ze spółką, która swoje gry dedykuje kobietom, dziś to chyba uległo zmianie? Dlaczego?

Nadal dostrzegamy bardzo duży potencjał w tworzeniu gier dla kobiet, i nadal ta grupa odbiorców jest dla nas znacząca. Dziś jednak nie chcemy się ograniczać i swoje projekty kierujemy do jak najszerzej liczby graczy.

Co ciekawe, okazuje się, że odbiorcami dla naszego Solitaire: Wildlife adventures są głównie kobiety, stanowią 83 proc. graczy. Natomiast jeżeli chodzi o przedział wiekowy, to w porównaniu do My Spa Resort, w który grały osoby w wieku 16-40 lat, Solitaire gromadzi odbiorców w wieku od 18-ego do 70-ego roku życia. Najliczniejszą grupę graczy pasjansa stanowią osoby w wieku 35-64. Z badań wynika, że to właśnie ta grupa wydaje w grach mobilnych najwięcej środków.

Czy COVID-2019 wpływa negatywnie na działalność studia?

 Operacyjna działalność naszej Spółki nie została zakłócona. W niespełna dwa dni zmieniliśmy tryb pracy na prawie całkowicie zdalny. W naszym warszawskim biurze oprócz Zarządu pracuje w trybie stacjonarnym tylko jedna osoba. Jeśli taka sytuacja miałaby trwać dłużej niż trzy miesiące, to prawdopodobne jest, że odczujemy spadek efektywności prac developerskich oraz B+R.

Po prostu, całości prac artystycznych lub badawczych nie da się wynieść do chmury. Osobiście bardziej obawiam się długofalowych zmian trendów konsumenckich i ograniczeniu wydatków na sferę rozrywki i kultury. Największym zagrożeniem dla całego sektora gamingu w Polsce jest schłodzenie zapału inwestorów i instytucji finansowych, które do tej pory bardzo aktywnie pomagały większości polskich firm growych. Czas pokaże, jak sytuacja będzie wyglądała w przyszłości.

Czy w 2020 roku zobaczymy Cherrypick Games na głównym parkiecie GPW w Warszawie?

Nie chciałbym podawać konkretnych terminów z uwagi na niespotykaną do tej pory zmienność sytuacji zarówno makro- i mikroekonomicznej. Jednocześnie, o czym informowaliśmy w naszym sprawozdaniu finansowy, oczekujemy, że w trzecim kwartale bieżącego roku zakończymy postępowanie przez Trybunałem Arbitrażowym w Helsinkach, co ma niewątpliwe znaczenie dla naszych planów związanych z GPW.

Jakie są najważniejsze cele spółki na ten rok?

Najważniejszym celem na ten rok jest na pewno globalne wydanie gry Solitaire: Wildlife Adventures (w różnych odsłonach) na platformy mobilne. Jako firma chcemy ponownie wrócić na falę wzrostową, w co osobiście mocno wierzę.