Narzędzia do automatyzacji procesów biznesowych są coraz bardziej powszechne, a z roku na rok korzysta z nich coraz więcej firm. Okazuje się jednak, że roboty mogą być również nieocenioną pomocą w sektorze publicznym. Z raportu Polskiej Federacji Szpitali i firmy First Byte Sp. z o.o., właściciela marki i narzędzia Wizlink®, wynika, że to właśnie placówki medyczne bardzo zyskałyby na inwestycji w robotyzację procesów.

Ankieta przeprowadzona na przełomie października i listopada 2022 roku wśród dyrektorów 116 szpitali z 14 województw jednoznacznie pokazała, w jakich obszarach robotyzacja najbardziej wsparłaby personel medyczny. Na jej podstawie widać również, że lekarze oraz inni pracownicy szpitali są otwarci na zmiany.

Jak dziś wygląda sytuacja w polskich placówkach medycznych?

Pacjenci, którzy w przeciągu ostatniego dziesięciolecia odwiedzali szpitale, doskonale wiedzą, że wiele się zmieniło. Lekarze i personel coraz częściej sięgają po rekomendowane przez Ministerstwo Zdrowia systemy elektronicznej dokumentacji medycznej. Czy to jednak wystarczy, by usprawnić obsługę pacjentów oraz skrócić czas oczekiwania na wizytę? Niestety nie. Raport Robotyzacja procesów w Ochronie Zdrowia pokazuje, że w większości szpitali, których dyrektorzy wzięli udział w ankiecie, inwestuje się już w nowe technologie takie jak: oprogramowania wykorzystujące AI, technologię VR czy robotykę medyczną. Wskazuje na to 86 spośród 116 badanych. Znaczna większość słyszała już także o robotyzacji procesów biznesowych (RPA – Robotic Process Automation), a także o „cyfrowych pracownikach”.

Niestety, tylko 26% placówek zatrudnia osobę, która na co dzień zajmuje się usprawnianiem procesów biznesowych. Pokazuje to, że mimo chęci personelu, brakuje funduszy oraz impulsu, który dałby początek innowacyjnym zmianom.

Pracownicy szpitali już od kilku lat korzystają z różnych systemów informatycznych. Coraz powszechniejszy jest widok lekarza czy pielęgniarki, którzy za pomocą klawiatury i myszki „wklepują” dane pacjenta w tabelki na komputerze. Aż 60 spośród 116 badanych odpowiedziało, że w ich szpitalach pracownicy używają na co dzień trzech różnych programów. Ponad 10 dyrektorów wskazało, że personel ich szpitali korzysta z 10 systemów każdego dnia. Wśród wymienianych szpitalnych systemów informacyjnych (HIS) najczęściej pojawiał się Asseco z ogromną przewagą niemal 70 wskazań.

Pracownicy szpitali, zarówno medyczni, jak i administracyjni, są przeciążeni wprowadzaniem danych oraz analizowaniem danych pochodzących z różnych systemów i programów informatycznych Wyniki przedstawionej ankiety świadczą o potrzebie wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań, integrujących człowieka z systemem IT, w tym szczególnie narzędzi robotycznych. Dyrektorzy zrzeszeni w Polskiej Federacji Szpitali są otwarci na tego typu rozwiązania, a dzięki współpracy z firmą First Byte, członkiem wspierającym PFSz, pojawia się możliwość istotnego odciążenia personelu polskich szpitali. – mówi Jarosław J. Fedorowski, Prezes Polskiej Federacji Szpitali.

Jak roboty mogą pomóc polskim placówkom medycznym?

W leczeniu pacjentów kluczowym czynnikiem jest czas. To on bardzo często decyduje o odpowiedniej reakcji, a w rezultacie o zdrowiu i życiu pacjentów. Dlatego tak ważne jest, aby odciążyć personel medyczny i powierzyć wprowadzanie danych oraz zarządzanie nimi właśnie robotom cyfrowym. Sprawdzą się one także wszędzie tam, gdzie podstawą działania jest powtarzalność oraz precyzyjność. W pracy z dużymi ilościami danych łatwo o ludzki błąd, który może mieć poważne konsekwencje.

Oprogramowania są również wsparciem wtedy, gdy brakuje personelu lub gdy jest on bardziej potrzebny przy pacjencie. Obszary, w których najczęściej występują błędy to: informatyka (56 wskazań), obsługa pacjenta (56), kadry i płace (51), rozliczenia i statystyka (45) oraz finanse i księgowość (43). Znajduje to także odzwierciedlenie w odpowiedziach na pytanie, które z zadań personel najchętniej powierzyłby robotom. Najczęściej wskazywano na procesy związane z apteką (58 placówek), finansami
i księgowością (44), rozliczeniami i statystyką (43), obsługą pacjenta (42) oraz kadrami i płacami (30).

Wskazanie obszaru informatyki jako obarczonego największą liczbą błędów może świadczyć
o niewłaściwie wdrożonej technologii, co jest dość częstym problemem w polskich placówkach medycznych. Z kolei zidentyfikowanie apteki jako miejsca, w którym wdrażanie robota jest najbardziej zasadne, stanowi potwierdzenie, że personel farmaceutyczny zmaga się na co dzień z dużą liczbą czynności manualnych o charakterze biurokratycznym. – mówi dr Anna Gawrońska, Ekspert ds. logistyki w ochronie zdrowia z Poznańskiego Instytutu Technologicznego.

Czas w placówkach medycznych wiąże się również z kosztami. Nad niektórymi zadaniami personel medyczny spędza długie godziny, co w konsekwencji generuje straty finansowe. Wśród najbardziej czasochłonnych obszarów są: rozliczenia i statystyka (58), zakupy (44) oraz obsługa pacjenta (44). Polskie szpitale oraz inne ośrodki od kilku lat borykają się również z brakami kadrowymi. Ankietowani odpowiadali, że procesy, które angażują największą liczbę pracowników, to: obsługa pacjenta (71 wskazań), finanse i księgowość (59) oraz administracja (54). Tutaj także receptą na problemy może być skorzystanie z pomocy robota, który przejmie żmudne czynności, a tym samym umożliwi pracownikom zajęcie się zadaniami wymagającymi umiejętności typowo ludzkich.

Czy roboty będą codziennością w szpitalach przyszłości?

Optymistyczne prognozy pokazują, że tak. Analizując odpowiedzi dyrektorów placówek zrzeszonych w Polskiej Federacji Szpitali, można powiedzieć, że personel bardzo entuzjastycznie podchodzi do tego tematu. 99 badanych spośród 116 wyznało, że planuje inwestycje w nowe technologie, takie jak rozszerzona rzeczywistość podczas operacji. 100 odpowiadających chce zatrudnić robota w swoim szpitalu, z czego połowa planuje to zrobić już w najbliższym roku. Personel placówek medycznych jest również zainteresowany edukacją na temat RPA, co więcej – 101 szpitali jest gotowych na przeszkolenie wybranego pracownika, który w przyszłości mógłby samodzielnie zarządzać robotem
i automatyzować kolejne procesy.

Michał Wawiórko, Prezes Zarządu First Byte Sp. z o.o., właściciela marki i narzędzia Wizlink

Mnogość systemów informatycznych, konieczność raportowania oraz brak rąk do pracy, wszystko to wymusza poszukiwanie usprawnień. Wyniki ankiety wskazują, którym obszarom należy się przyjrzeć najpierw. Optymizmem napawa fakt, że większość ankietowanych podmiotów jest bardzo zainteresowana automatyzacją pracy przy wykorzystaniu robotów i planuje podjęcie kroków w tej kwestii w 2023 roku. – mówi Michał Wawiórko, Prezes Zarządu First Byte Sp. z o.o., właściciela marki i narzędzia Wizlink®.

Jakie wnioski płyną z raportu Robotyzacja procesów w Ochronie Zdrowia? Pracownicy polskich placówek medycznych potrzebują przede wszystkim edukacji, dzięki której będą wiedzieli, że istnieją narzędzia mogące usprawnić ich pracę. Ważne jest również, by mieli możliwość z nich skorzystać.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments