2021 r. udało się zamknąć z kilkuprocentowym wzrostem sprzedaży odbiorników TV, a Polska utrzymuje pozycję największego producenta telewizorów w Europie – wskazują szacunki Związku Cyfrowa Polska. Spadki produkcji związane z pandemią koronawirusa obserwowane w 2020 r. nie utrzymały się w minionych 12 miesiącach, a branża odrabiała straty.

Eksperci wskazują jednak, że oczekiwane kolejne duże wzrosty w tym sektorze na pierwszą połowę 2022 r., których spodziewano się w związku ze zmianą nadawania sygnału naziemnej telewizji cyfrowej, mogą się nie ziścić przez rządowe plany. Zakładają one promocję i państwowe dofinansowanie zakupu przez widzów importowanych dekoderów, a nie produkowanych w Polsce telewizorów.

Związek Cyfrowa Polska na podstawie danych zebranych od producentów sprzętu telewizyjnego działających w Polsce szacuje, że wartość sprzedaży telewizorów nad Wisłą w roku 2021 r. wzrosła o 17 procent względem roku 2020, kiedy to w marcu, kwietniu i maju odnotowano najniższą liczbę wyprodukowanych telewizorów w analogicznym okresie do 2021 r. Te historycznie niskie wyniki były efektem czasowego zamknięcia fabryk lub ograniczenia ich działania w związku z trwająca pandemią. Krajowa branża zdołała jednak uporać się z przestojem i wrócić do intensywnej produkcji.

Skąd wzrost?

Analizując zmiany w polskiej gałęzi produkcji telewizorów oraz ich sprzedaży w minionym roku eksperci Cyfrowej Polski wskazują na większy popyt i nowe preferencje klientów. Wzrostowi czasu przybywania w domach, towarzyszyła większa liczba godzin spędzonych na korzystaniu ze sprzętu TV. Widzowie zwracali się też ku możliwościom dzisiejszej technologii i dzięki odbiornikom smart TV chętniej korzystali np. ze streamingu. ­Jak podaje Cyfrowa Polska, wzrostowi popytu towarzyszyły także cykliczne wydarzenia sportowe. Igrzyska Olimpijskie i Mistrzostwa Europy w piłce nożnej także zwiększyły sprzedaż w kraju. W 2021 roku Polacy kupili 2,2 mln telewizorów, o 2 procent więcej niż w 2020 roku.

Znacznie częściej niż w poprzednich latach wybierali też większe i bardziej zaawansowane telewizory. Przełożyło się to na wzrost wartościowy rynku. Według ekspertów Związku Cyfrowa Polska na telewizory wydaliśmy 5,35 mld zł, o 17 procent więcej niż w 2020 roku. Jeśli ten pozytywny trend zostanie wstrzymany, może to za sobą pociągnąć spadek przychodów budżetu ze sprzedaży telewizorów oraz spowolnić, a nawet wstrzymać ożywienie polskiej branży produkcyjnej, zmniejszając krajowe zapotrzebowanie na jej produkty i pogarszając perspektywy biznesowe, szczególnie ze względu na jej międzynarodowy zasięg. Wiele produkowanych w kraju telewizorów trafia na rynki zagraniczne – przypomina Związek Cyfrowa Polska.

Nie tylko produkcja

Polski sektor produkcji telewizorów opiera się o 5 zakładów produkcyjnych ulokowanych w Toruniu, Gorzowie Wielkopolskim, Kobierzycach, Mławie i Żyrardowie i w 2019 r. zatrudniał ponad 30 tysięcy osób, stanowiąc istotną składową polskiego PKB. Wartość produkcji rynku RTV dziś szacowana jest na 36 mld zł. Prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik zwraca uwagę, że krajowa branża nie stanowi jedynie europejskiego zaplecza produkcji TV, lecz niezależnie od fabryk wiodący ośrodek rozwoju technologicznego. ­

Polska nie jest tylko linią montażową na potrzeby regionu. Krajowa branża produkcji TV to również cała rzesza inżynierów badawczych, programistów, naukowców i innowatorów. Nad Wisłą prężnie działają zaplecza badawczo-rozwojowe, budujące przyszłości technologii TV dla całego świata. – wskazuje Michał Kanownik Prezes Cyfrowej Polski.

Pogrzebane nadzieje

Duże nadzieje związane z pierwszą połową bieżącego roku w polskich przedsiębiorstwach skupionych wokół produkcji i sprzedaży telewizorów rozbudziła zapowiedź ogólnokrajowej zmiany sygnału nadawania naziemnej telewizji cyfrowej na DVB-T2/HEVC. Z danych Związku Cyfrowa Polska i Krajowego Instytutu Mediów wynika, że dla około dwóch milionów polskich gospodarstw domowych oznacza to potrzebę wymiany odbiornika.

Z perspektywy branży elektronicznej to dalszy wzrost zapotrzebowania na jej produkty. Zdaniem Cyfrowej Polski, szansa na spełnienie tych nadziei stoi dziś pod znakiem zapytania, ponieważ rządowy projekt wsparcia widzów w zakupie odbiorników przewiduje dofinansowanie wyłącznie na zakup dekoderów, co nieuchronnie ograniczy popyt na telewizory. Pomysłowi temu ze znacznym niepokojem przyglądają się krajowi producenci.

Jesteśmy bezwzględnym liderem produkcji telewizorów w Europie. Warto pielęgnować tę pozycję i wspierać krajową branżę, pamiętając o generowanych przez nią wpływach do PKB i tworzonych miejscach pracy. Przypomnieć trzeba, że w Polsce nie produkuje się dekoderów i jeśli projekt rządu wejdzie w życie, z przykrością obserwować będziemy odpływ kapitału, który mógłby zasilić krajowe fabryki, wychodzące z pandemicznego dołka oraz sieci dystrybucyjne w kierunku rynków azjatyckich. Na problem ten zwracaliśmy uwagę w stanowisku Związku skierowanym do rządu, w którym informowaliśmy, że telewizory w przeciwieństwie do dekoderów pozwalają widzom w pełni wykorzystać nowe możliwości nadchodzącego standardu i stanowią bezpieczny wybór zakupowy. Na szali jest nie tylko dynamiczny wzrost krajowego sektora produkcji i sprzedaży, ale również dobro konsumentów. – komentuje Kanownik.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments