Artur Podhorodecki, prezes QNA Technology, w rozmowie z ISBtech o nowych obszarach potencjalnego zastsowania kwantowych nanomateriałów i projekcie z Reborn Materials.
Ogłosiliście rozpoczęcie współpracy z amerykańską spółką Reborn Materials, niespodziewanie wchodząc w obszar znakowania plastiku. Skąd ta zmiana wobec dotychczasowych kierunków działań, głównie na rynku wyświetlaczy?
Artur Podhorodecki, prezes QNA Technology: Projekt „kropek w plastiku” to nie
zmiana kierunku rozwoju, to nowy, kolejny rynek, który eksplorujemy, poszukując skalowanych obszarów zastosowań dla kwantowych nanomateriałów.
Prace zmierzające do komercjalizacji niebieskich kropek w obszarze nowoczesnych wyświetlaczy pozostają biznesowym priorytetem i są przedmiotem nieprzerwanej współpracy z naszymi strategicznymi partnerami, przede wszystkim na rynku azjatyckim. Posiadamy w tej branży realnie ugruntowaną pozycję, nasze materiały są już testowane przez największe firmy zajmujące się produkcją wyświetlaczy, a kolejne kwartały przynoszą satysfakcjonujące osiągi w zakresie dopasowania produktu do urządzeń końcowych.
Jednocześnie od kilku kwartałów informujemy interesariuszy, że aktywnie testujemy różne, nowe pola aplikacyjne dla naszych kropek i jest to dziś stały element naszej strategii rozwoju. W wyniku tych poszukiwań, kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy rozmowy z przedstawicielem Reborn Materials, który ma ambicje technologicznego przyspieszenia procesów recyklingu plastiku w Stanach Zjednoczonych w związku z implementacją przepisów SB-54 w stanie Kalifornia.
Temat zyskuje więc na znaczeniu w kontekście rozwijających się przepisów środowiskowych, które – podobnie jak w Polsce – w coraz większej mierze przesuwają odpowiedzialność za cykl życia produktu w stronę jego producenta.
Jaki będzie Wasz zakres w tym międzynarodowym przedsięwzięciu?
Wizja Reborn Materials zakłada znakowanie opakowań plastikowych w sposób unikalny i niepodrabialny, by móc identyfikować między innymi ich pochodzenie. Tę kluczową funkcję spełnią nasze kropki kwantowe, a dokładniej wytwarzany w naszych laboratoriach tusz UV, który te kropki zawiera i który będzie elementem uwierzytelniającym.
Prawdą jest, że to nieformalne na razie konsorcjum, zawiązane na potrzeby projektu, stanowią podmioty z różnych stron świata – USA, Europy i Korei. Jeden z partnerów – ZYEN – rozwija technologię enzymów przyspieszających procesy rozkładu plastiku, co z kolei tworzy kontrolowane ścieżki wycofania ich z eksploatacji, które nie wystąpiłyby w przypadku konwencjonalnych tworzyw sztucznych. Inny – GGentec – rozwija technologię odzysku surowców w autorskim procesie niskotemperaturowej utylizacji powszechnych na rynku tworzyw sztucznych, domykając obieg w warunkach mierzalnej wydajności i kontroli emisji. Mówię o tym, żeby podkreślić, że projekt jest kompletny – uwzględnia projektowanie opakowań z uwzględnieniem najnowszych standardów, znakowanie pozwalające identyfikować produkt i obserwować go na różnych etapach cyklu życia, wreszcie – utylizację w oparciu o najnowsze dostępne technologie.
Potencjał rynku uzasadnia tak szerokie podejście?
W ujęciu czysto biznesowym tworzywa sztuczne, opakowania i gospodarka obiegu zamkniętego to rynek ogromny, wart setki milionów dolarów, z optymistycznymi prognozami w zakresie absorpcji najnowszych technologii. To specyficzny obszar na styku regulacji (m.in. ESG), technologii i zaufania społecznego, gdzie coraz bardziej zaostrzane są przepisy dotyczące odpowiedzialności producentów, monitorowania odpadów, identyfikowalności materiałów i raportowania cyklu życia produktów.
W tym kontekście rozwiązania łączące naukę o materiałach, dane i systemy śledzenia mają potencjał realnie zmienić sposób, w jaki świat zarządza plastikiem – globalnie, systemowo i długofalowo.
W MoU piszecie o półrocznym okresie wyłączności negocjacyjnej. Czego zatem za pół roku powinni spodziewać się inwestorzy?
Okres wyłączności negocjacyjnej daje nam i Reborn przestrzeń do wypracowania ram dalszej współpracy w zakresie testowania naszych materiałów, w tym konkretnym przypadku mowa o DeepBlue.dots na potrzeby amerykańskiego rynku jednorazowych opakowań.
Główną osią tego projektu jest produkt – niezawodny i idealnie wpasowany w parametrowe potrzeby producentów opakowań – co oznacza, że przed nami okres intensywnej kooperacji na polu technologicznym.
Pochodną pozytywnego wyniku prac zaplanowanych na kolejne miesiące powinna być umowa zapowiadająca stałe dostawy. Taki kontrakt powinien zapewnić spółce powtarzalne przychody ze sprzedaży – oceniamy – istotnie zauważalne na poziomie rachunku zysków i strat. Na szacowanie przybliżonych kwot za wcześnie, bo będą one pochodną konkretnej opcji technologicznej, na którą zdecydują się nasi partnerzy w tym projekcie.
Jesienią ubiegłego roku mówiliście o aktywnym testowaniu możliwości aplikacji kropek w różnych obszarach gospodarki. Czy czekają nas kolejne nowości w tym zakresie?
Na tym etapie mogę potwierdzić, że realizacja nowego projektu z Reborn w żaden sposób nie wstrzymuje działań związanych z poszukiwaniem kolejnych rynków dla naszych materiałów. Wręcz przeciwnie – ten projekt dostarcza nam nowych obserwacji i cennych doświadczeń, które wykorzystujemy do dalszego rozwoju technologii.
Równolegle konsekwentnie pozycjonujemy firmę na nowych rynkach, rozbudowując międzynarodową sieć kontaktów i partnerstw. Nie boimy się myślenia nieszablonowego – nasz multidyscyplinarny zespół pozwala nam dostrzegać i wykorzystywać możliwości tam, gdzie inni ich nie zauważają. Dlatego mam nadzieję, że będziemy w stanie komunikować efekty naszych poszukiwań jeszcze w 2026 roku.
































































![Marcin Tuszkiewicz (Squaber): hossa wciąż trwa, w 2026 roku wzrośnie znaczenie surowców i spółek przemysłowych [Analiza]](https://www.isbtech.pl/wp-content/uploads/2025/11/maxresdefault-2-150x150.jpg)