Cena Bitcoina spadła drastycznie, testując psychologiczną barierę 65 000 USD i chwilowo schodząc w nocy nawet w okolice 60 000 USD. To efekt splotu rozczarowań politycznych w USA, tąpnięcia w sektorze technologicznym oraz potężnej fali likwidacji na giełdach. Sytuację komentuje Jakub Bartoszek, ekspert rynku kryptowalut, CEO Cashify.
Głównym motorem ostatnich spadków jest zderzenie rozgrzanych oczekiwań wobec administracji USA z biurokratyczną rzeczywistością. Mimo rozporządzeń prezydenta Trumpa, wystąpienie sekretarza skarbu Scotta Bessenta przed Kongresem podziałało na rynek jak zimny prysznic. Przyznanie, że resort nie posiada uprawnień do natychmiastowego wymuszenia skupu kryptowalut przez banki, wywołało ucieczkę kapitału spekulacyjnego.
Inwestorzy liczyli na natychmiastowy impuls popytowy ze strony państwa, jednak wystąpienie sekretarza skarbu Scotta Bessenta przed Kongresem podziałało jak zimny prysznic. To, co widzimy na wykresie, to przede wszystkim efekt agresywnej redukcji dźwigni na rynkach instrumentów pochodnych. Mamy do czynienia z klasycznym 'de-leveragingiem’ – bolesnym czyszczeniem rynku z nadmiernego ryzyka. Kaskadowe likwidacje pozycji długich, które w ostatnich dniach sięgnęły miliardów dolarów, wymusiły presję sprzedażową, której nie zdołał powstrzymać nawet popyt ze strony funduszy ETF – tłumaczy Jakub Bartoszek, CEO Cashify.
Bitcoin w cieniu „Tech Rout” i obaw o recesję
Ekspert zwraca uwagę, że w 2026 roku korelacja Bitcoina z sektorem technologicznym jest silniejsza niż kiedykolwiek. Kłopoty gigantów takich jak Nvidia czy Alphabet, wynikające z pytań o rentowność inwestycji w AI, bezpośrednio uderzają w wycenę kryptowalut.
Obserwujemy klasyczną ucieczkę od ryzyka (Risk-Off). Bitcoin zachowuje się dziś jak lewarowany indeks Nasdaq. Gdy kapitał ucieka z akcji technologicznych w stronę spółek typu 'value’, ucierpieć muszą również aktywa cyfrowe. Dodatkowo fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy – najwyższa liczba zwolnień od 2009 roku – potęgują strach przed recesją. W takich warunkach kryptowaluty, jako aktywa o najwyższej płynności, są sprzedawane w pierwszej kolejności w celu ratowania kapitału – dodaje Bartoszek.
Techniczny krajobraz zniszczeń: ETF-y i likwidacje
Skalę przeceny pogłębiły mechanizmy techniczne, które zadziałały na zasadzie domina.
- Masowe likwidacje – w ciągu ostatnich dni z rynku zniknęło ponad 1,7 mld USD w tzw. długich pozycjach (longach). To wymusiło automatyczną sprzedaż, pogłębiając spadki.
- Odpływy z ETF-ów – amerykańskie fundusze spot zanotowały rekordowe odpływy przekraczające 1,3 mld USD w tydzień. Instytucje, które kupowały BTC w 2025 roku, zaczęły agresywnie realizować zyski.
Co dalej?
Według Jakuba Bartoszka, kluczowe dla zachowania struktury hossy będzie utrzymanie szerokiej strefy wsparcia w rejonie 60 000-65 000 USD.
Jesteśmy w fazie szukania nowego punktu równowagi. Trwałe zejście poniżej bariery 70 tys. USD zmieniło krótkoterminowy sentyment, a nocny test okolic 60 tys. USD pokazał, jak ogromna presja sprzedażowa skumulowała się na rynku. Po raz pierwszy od miesięcy testujemy poziomy, które muszą potwierdzić swoją siłę jako fundament pod dalsze wzrosty. Jeśli obecna korekta zdoła wyhamować w rejonie 60-65 tys. USD i trwale oczyści rynek z 'gorącego kapitału’. będziemy mogli mówić o zdrowym przystanku przed dalszą hossą. Na ten moment jest to jednak bolesny test wiarygodności dla całego sektora – podsumowuje Jakub Bartoszek.
































































![Marcin Tuszkiewicz (Squaber): hossa wciąż trwa, w 2026 roku wzrośnie znaczenie surowców i spółek przemysłowych [Analiza]](https://www.isbtech.pl/wp-content/uploads/2025/11/maxresdefault-2-150x150.jpg)