dr hab. Grzegorz Brona, Prezes Zarządu Creotech Instruments S.A.

Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments, w rozmowie z ISBtech o następstwach zwiększenia polskiej składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) do poziomu 731 mln euro.

Polska trzyletnia składka do ESA wzrosła do 731 mln euro, co stanowi wzrost o
około 250 mln euro względem poprzedniej rundy. Jak Pan ocenia ten wzrost?

Zwiększenie składki do poziomu 731 mln euro, to decyzja o charakterze strategicznym. Jasno pokazuje, że Polska chce odgrywać znacznie większą rolę w europejskim sektorze kosmicznym. Warto podkreślić, że jest to najwyższa składka w historii naszego członkostwa w ESA i jednocześnie na tyle duża, aby realnie otwierać drzwi do projektów, które jeszcze
kilka lat temu były dla Polski poza zasięgiem.

Co kluczowe – wzrost ten nie jest kosztem, lecz inwestycją. Polska nie wpłaca pieniędzy „w próżnię”. Składka wraca do kraju w postaci zamówień dla firm takich jak Creotech Instruments, w formie nowych projektów, kontraktów, transferu technologii, budowania kompetencji i wzmocnienia całego krajowego ekosystemu kosmicznego. Od dłuższego czasu obserwujemy, że zwiększanie zaangażowania w programy ESA bezpośrednio przekłada się na rosnącą liczbę i skalę kontraktów pozyskiwanych przez polskie podmioty.

Jak zwiększenie składki może wpłynąć na rozwój polskiego sektora kosmicznego?

Zwiększenie składki będzie miało bardzo wymierny wpływ na rozwój sektora. Otwiera to szansę na znaczący wzrost liczby projektów realizowanych przez polskie firmy i instytuty. W nowej rundzie około 550 mln euro zostanie przeznaczone na programy opcjonalne ESA, czyli te, w których bezpośrednio uczestniczy przemysł. To właśnie z takich programów finansowany jest m.in. projekt CAMILA – największy do tej pory kontrakt ESA w Polsce.

Dzięki wyższym środkom Polskie firmy zyskają dostęp do bardziej zaawansowanych, kompleksowych projektów – zarówno obserwacji Ziemi, jak i misji technologicznych, komunikacyjnych czy projektów o charakterze dual-use, które obecnie stają się jednym z
kluczowych kierunków ESA.

Zwiększy się także możliwość rozwijania krajowych kompetencji inżynierskich oraz technologicznych – współpraca z ESA wymusza pracę na najwyższych europejskich standardach, co przekłada się na przyspieszony rozwój całej branży. Powstanie efekt skali w krajowym ekosystemie – większa liczba projektów przełoży się także na większą liczbę
podwykonawców.

Zwiększenie budżetu wpłynie także na budowę realnej autonomii technologicznej Polski, tj. budowę własnych satelitów, systemów naziemnych i kompetencji operacyjnych. To jest
fundament naszego bezpieczeństwa, konkurencyjności i przyszłych możliwości eksportowych.

Z perspektywy Creotech Instruments mogę dodać, że zwiększone zaangażowanie Polski w ESA już teraz przekłada się na zauważalny wzrost liczby zapytań, inicjatyw i planowanych projektów, w których możemy wziąć udział jako integrator satelitów i dostawca technologii. Widać, że rynek wchodzi w fazę dynamicznego wzrostu.

Creotech nie przewiduje zakłóceń w zw. decyzją Chin o ograniczeniu eksportu metali REE

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze