Netflix chce zwiększać swoją obecność w Polsce, zarówno jako platforma dostraczająca treści widzom, jak i firma, która rozbudowuje swój warszawski hub technologiczny, jedyny taki na świecie obok bazy w USA, zapowiedział co-CEO Greg Peters.
„Mamy teraz ponad 300 osób, z których większość to inżynierowie, następnie dążymy do tego, aby dołączyć kolejnych 200 inżynierów w ciągu następnego roku” – powiedział Peters podczas konferencji z okazji 10-lecia Netflix w Polsce.
Skala inwestycji i tworzenie polskich treści
Na pytanie, czy firma jest już zadowolona z obecnej skali inwestycji w Polsce, przedstawiciel odpowiedział krótko o planach: „Zdobywamy 2,3% godzin w Polsce… Cały streaming to około 10%. Dążymy do dalszego wzrostu” – zaznaczył co-CEO. Zauważając wysoką popularność polskich tytułów wśród rodzimych widzów) wskazał, że to „faktycznie sprawia, że Netflix jest zainteresowany większym inwestowaniem jeśli chodzi o lokalne treści”.
„Oby przed nami była dalsza część tej podróży i żebyśmy mogli wykonywać dobrą robotę produkując więcej treści, licencjonując treści, pracując z niesamowitymi twórcami, aby ekscytować widownię tutaj w Polsce i na całym świecie” – wskazał Peters.
Plany Netflixa obejmują nie tylko filmy i seriale: „Wchodzimy w nowe obszary. Wchodzimy w obszary transmisji na żywo, wchodzimy w obszary podcastów. Wchodzimy w gaming”.
W odpowiedzi na obawy o podwyżki (w nawiązaniu do rosnących cen w USA), menedżer uspokoił na ten moment polskich widzów: „Na chwilę obecną nie mamy żadnych ogłoszeń dotyczących cen w Polsce ani niczego w tym rodzaju” – wskazał co-CEO Netflix.
Zaznaczył jednak, że w modelu Netflixa na całym świecie firma od czasu do czasu prosi o wyższe opłaty, jeśli dostarcza subskrybentom proporcjonalnie więcej wartości do reinwestowania.
Co-CEO Netflix wskazał konkretne cele na przyszłość:
1. Zbliżenie się do miliarda widzów „[…] zbliżamy się do miliarda ludzi na planecie, którzy przychodzą do nas szukając rozrywki. Żeby było jasne, jeszcze tam nie dotarliśmy. To byłby dobry kamień milowy, który, jak sądzę, jest do osiągnięcia w ciągu najbliższych, powiedzmy, kilku lat. To byłoby ekscytujące” – zaznaczył Peters.
2. Rosnąca skala inwestycji w produkcje i rozwój platformy „[…] nadal inwestujemy więcej zarówno w treści, które produkujemy i na które kupujemy licencje, jak i w usługę, którą tworzymy. Więc ta liczba pójdzie w górę”
.
3. Rola technologii i Sztucznej Inteligencji (AI) w procesie twórczym: „AI jest oczywiście interesującą przestrzenią do działania. Zaoferuje wam przewidywanie […] Nie widzę, żeby AI zmieniła fakt, że opowiadanie historii jest bardzo ludzką cechą, bardzo rzadką ludzką cechą i nie sądzę, żeby to się zmieni. Myślę, że możemy użyć tych technologii, aby umożliwić twórcom opowiadanie swoich historii w bardziej przekonujący sposób, umieścić więcej niesamowitych rzeczy na ekranie… ale nie przewiduję, że, wiecie, będziemy polegać na AI, żeby pisała dla nas świetne historie” – wskazał Peters.
Rywalizacja z YouTube:
Menedżer Netflixa odniósł się do relacji i rywalizacji platformy z serwisem YouTube, zwracając uwagę na kilka kluczowych różnic i aspektów współpracy:
Migracja twórców internetowych: Przedstawiciel Netflixa zdementował twierdzenie, jakoby najwięksi influencerzy i twórcy nie chcieli opuszczać YouTube dla innych platform. Zaznaczył, że Netflix ma już w swoich szeregach wielu twórców, którzy wywodzą się z YouTube.
Łowienie talentów i rozwój artystów: Według menedżera na świecie istnieje dość ograniczona liczba osób, które potrafią wybitnie opowiadać historie. Część z nich wywodzi się z tradycyjnych mediów, a część uczy się swojego fachu właśnie na YouTube. Netflix chętnie rywalizuje o takich klasycznych twórców, udowadniając im, że jest świetnym miejscem do tworzenia historii na najwyższym poziomie dzięki odpowiednim inwestycjom w produkcję.
Model biznesowy i zrównoważony rozwój: Główną osią podziału między platformami jest podejście do finansowania treści. Menedżer wprost stwierdził: „Nie sądzę, by YouTube miał model, który sprawia, że produkcja tego rodzaju treści, jakie my produkujemy, jest zrównoważona”.
Różne role na rynku wideo: W opinii Netflixa obie firmy nie toczą bezpośredniej, wyniszczającej walki, ponieważ pełnią zupełnie inne role w ekosystemie medialnym. Rolą Netflixa jest dbanie o zrównoważony i działający model dla wysokobudżetowych produkcji, z kolei YouTube świetnie realizuje swoje własne zadania.




























































![Marcin Tuszkiewicz (Squaber): hossa wciąż trwa, w 2026 roku wzrośnie znaczenie surowców i spółek przemysłowych [Analiza]](https://www.isbtech.pl/wp-content/uploads/2025/11/maxresdefault-2-150x150.jpg)