Strach wraca na rynek kryptowalut

Indeks „fear and greed” spadł do poziomu 5 punktów – jednego z najniższych w historii. Bitcoin od miesięcy notuje spadki, a w wyszukiwarkach rośnie popularność frazy „Bitcoin to zero”. Czy to początek kryptozimy, czy klasyczna faza cyklu, która w przeszłości poprzedzała odbicie?

Ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowne pogorszenie nastrojów na rynku kryptowalut. Jeśli luty zakończy się na minusie, będzie to najdłuższa seria spadków w historii Bitcoina. Psychologiczny poziom 60 000 USD stał się kluczowym wsparciem – jego trwałe przełamanie może otworzyć drogę nawet w okolice 50 000 USD.

Jednocześnie Ethereum, mimo rekordowej aktywności sieci i długiej kolejki do stakingu, pozostaje pod silną presją cenową. To klasyczny przykład rozjazdu między fundamentami a sentymentem.

W tle mamy również czynniki geopolityczne. Spór administracji Donalda Trumpa z Sądem Najwyższym USA i ponowne wprowadzenie ceł wywołały gwałtowną reakcję zarówno na rynkach tradycyjnych, jak i kryptowalutowych.

Coraz większą rolę odgrywa segment stablecoinów. Ich kapitalizacja przekracza 300 mld USD, a prognozy mówią nawet o 2 bilionach dolarów do 2028 roku. Jednocześnie od kilku tygodni nie przybywa nowych emisji, co bywa interpretowane jako sygnał schłodzenia rynku.

Komentarz ekspercki – Sławek Zawadzki, Co-CEO Kanga Exchange:

Dzisiejszy poziom strachu przypomina momenty, które w poprzednich cyklach były bliżej końca paniki niż jej początku. Rynek kryptowalut jest cykliczny, a historia pokazuje, że największy pesymizm często pojawia się wtedy, gdy fundamenty pozostają silne. Widzimy rekordową aktywność blockchainów, rosnące zaangażowanie instytucji i rozwój infrastruktury stablecoinów. To nie wygląda jak koniec rynku – to wygląda jak jego oczyszczenie z nadmiernej spekulacji. Kluczowe pytanie brzmi dziś nie czy rynek przetrwa, ale które jurysdykcje stworzą warunki, aby firmy i kapitał zostały lokalnie. Polska ma potencjał, ale potrzebuje stabilnego, przewidywalnego otoczenia regulacyjnego.

epoint
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze