Problemy ze skalowalnością, potrzeba zapewnienia interoperacyjności, obawy dotyczące własności danych – to wyzwania dla wielu operatorów punktów ładowania pojazdów elektrycznych i dostawców w branży e-mobility. O tym w jakim sposób sprawnie zarządzać rosnącą siecią ładowania aut rozmawiamy z Pawłem Małkowiakiem, współzałożycielem i CEO Solidstudio.
Potrzeba migracji danych staje się dla wielu firm z branży e-mobility coraz ważniejszym tematem do zarządzenia. Dlaczego?
Rozwój branży e-mobility na szeroką skalę wymaga dbałości nie tylko o systematyczny wzrost liczby punktów ładowania. Potrzeba nam zwiększania ich niezawodności i tworzenia nowych możliwości efektywnego zarządzania rosnącą siecią. Starsze systemy często nie zapewniają wystarczającej elastyczności, aby obsługiwać nowe technologie, nie są też zgodne z protokołami OCPP (przyp. red. Open Charge Point Protocol) i OCPI (przyp. red. Open Charge Point Interface).
Nie dają również możliwości integracji z nowoczesnymi interfejsami użytkownika i usługami firm trzecich. Wyjściem z tej sytuacji jest migracja danych, czyli przestawienie sieci na nowe oprogramowanie. To decyzja o charakterze strategicznym, nie technicznym.
Dlaczego wybór dostawcy usług w tym procesie to decyzja strategiczna?
Wybór nowego dostawcy oprogramowania, to – po podjęciu decyzji o migracji – kolejny znaczący krok w procesie wdrażania realnych usprawnień w branży e-mobility. Dla operatorów punktów ładowania oraz dostawców EMSP (przyp. red. usług mobilności elektrycznej), którzy działają na przestarzałych platformach, migracja otwiera drogę do uzyskania pełniejszej kontroli nad systemem i własnością danych. Umożliwia także zapewnienie lepszych doświadczeń klientom dzięki analizom w czasie rzeczywistym. Dodatkową korzyścią jest skalowalna i bezpieczna architektura dla rozwijających się sieci ładowania oraz lepsza kompatybilność z rozwijającą się infrastrukturą pojazdów elektrycznych.
Jaką rolę w tym procesie odgrywa Solidstudio?
Migracja danych to przedsięwzięcie wymagające starannego zaplanowania, szczególnie w
przypadku wyboru nowego dostawcy. Nasze doświadczenie z najbardziej rozwiniętych rynków e-mobility w Europie, Ameryce Północnej i Azji w zakresie tworzenia oprogramowania dla branży to mocny fundament działalności Solidstudio. Potrafimy przeprowadzić naszych klientów suchą stopą przez proces migracji danych – bez przestojów, bez zakłóceń działalności.
Dobrym przykładem na to jest nasza współpraca z Connected Kerb, jednym z wiodących
operatorów CPO (przyp. red. Charge Point Operator) w Wielkiej Brytanii, zarządzającym jedną z najszybciej rosnących sieci ładowania pojazdów elektrycznych w Europie. Pod koniec 2023 roku stanęliśmy przed zadaniem migracji ich systemu zarządzania punktami ładowania (przyp. red. CPMS – Charging Point Management System) na licencjonowaną platformę Solidstudio. Kluczowym warunkiem współpracy było utrzymanie nieprzerwanej obsługi ponad 9 tys. gniazd ładowania – to blisko tyle ile mamy obecnie publicznych punktów ładowania w Polsce. Proces wymagał precyzyjnego planu i wdrożenia bez najmniejszego ryzyka przestoju. Finalnie migracja przebiegła zgodnie z harmonogramem i pozwoliła Connected Kerb uzyskać pełną kontrolę nad danymi, a także elastyczną i skalowalną platformę, która wspiera ich dalszy rozwój.
Jak wybrać odpowiedniego dostawcę oprogramowania w branży e-mobility?
Wyboru właściwego dostawcy oprogramowania w branży e-mobility warto dokonywać po
analizie dostępnych na rynku opcji zarówno pod kątem finansowym, jak i strategicznym. W
praktyce bowiem konkretna decyzja może wpłynąć na potencjał dalszego rozwoju działalności w sposób maksymalnie efektywny, przekłada się na skalowalność biznesu oraz ma bezpośredni wpływ na zadowolenie użytkowników.
Co powinno być kluczowym kryterium oceny nowego dostawcy w kontekście finansowym?
Przede wszystkim struktura kosztów i zwrot z inwestycji. Przy ocenie dostawców oprogramowania do ładowania pojazdów elektrycznych, jedną z najważniejszych decyzji jest wybór między modelem SaaS (przyp. red. Software-as-a-Service) a licencjonowanym oprogramowaniem.
Każde podejście ma odmienne implikacje dla kosztów, personalizacji, skalowalności i
długoterminowej kontroli. W branży elektromobilności, gdzie sieci ładowania rozwijają się w
szybkim tempie, a nakłady inwestycyjne są znaczące, kluczowe znaczenie ma właściwie dobrany model finansowy dostawcy oprogramowania.
Najczęściej oferowanym rozwiązaniem jest model SaaS. Tego typu platformy wymagają
niewielkich nakładów początkowych, dzięki czemu są szczególnie atrakcyjne dla startupów
i mniejszych operatorów poszukujących szybkiego wdrożenia przy minimalnym zaangażowaniu technicznym. Dodatkowym atutem jest fakt, że bieżąca konserwacja i aktualizacje realizowane są w ramach pakietu, co odciąża wewnętrzne zespoły od obowiązków związanych z utrzymaniem systemu.
Wygoda tego typu rozwiązania wiąże się z opłatami cyklicznymi, które zależą od stopnia wykorzystania usługi. Oznacza to, że im więcej stacji ładowania dany podmiot obsługuje, tym wyższe stają się koszty operacyjne w dłuższej perspektywie. Platformy SaaS zwykle oferują jednak ograniczone opcje personalizacji , co może ograniczyć możliwości dopasowania systemu do wyjątkowych potrzeb odbiorców rozwiązania lub integracji z innymi platformami.
W jaki sposób działanie w modelu SaaS odróżnia się od modelu licencjonowanego?
Chociaż działanie w modelu SaaS zapewnia niższe koszty początkowe i bezproblemową
konserwację, to może też prowadzić do wzrostu wydatków operacyjnych wraz z rozwojem
sieci. Dla CPO z planami szybkiego wdrożenia może to stanowić problem w zakresie
długoterminowej skalowalności. Warto wtedy zadać sobie pytania o to, czy są dostępne opcje CAPEX, co się stanie z kosztami, gdy liczba punktów ładowania na przykład podwoi się, jak również czy struktura cenowa jest przejrzysta czy też wiąże się z długoterminowymi zobowiązaniami.
Dla firm, które rozwijają się dynamicznie dynamiczny rozwój alternatywą może być
licencjonowane oprogramowanie, które stanowi bardziej zrównoważony model działania w branży e-mobility. Umożliwia ono większą kontrolę nad wdrażaniem i dostosowaną skalowalność, bez konieczności generowania rosnących opłat. Choć wdrożenie licencjonowanego rozwiązania wymaga wyższej inwestycji początkowej, w dłuższej perspektywie pozwala ograniczyć koszty dzięki minimalnym opłatom cyklicznym. Model ten zapewnia także większą przewidywalność wydatków związanych ze skalowaniem.
Dodatkowym atutem jest szeroki zakres personalizacji, który daje firmom pełniejszą kontrolę nad architekturą systemu, przepływami pracy i integracjami. Trzeba jednak pamiętać, że odpowiedzialność za utrzymanie platformy może w części lub w całości
spoczywać na licencjobiorcy, w zależności od warunków umowy serwisowej.
Saas, model licencyjny – czy to wyczerpuje możliwości w zakresie oprogramowania w branży e-mobility?
Niektóre firmy działające w obszarze ładowania pojazdów elektrycznych poszukują jeszcze
większej elastyczności niż ta, którą oferuje gotowe oprogramowanie SaaS czy platformy
licencjonowane. W takich przypadkach warto rozważyć wdrożenie oprogramowania „szytego na miarę”. Dzięki dostosowanej platformie CPO (przyp. red. operatorzy punktów ładowania) mogą zyskać rozwiązanie odzwierciedlające ich wewnętrzne procesy, obejmujące m.in. dynamiczne ustalanie cen, inteligentne równoważenie obciążeń czy integrację z odnawialnymi źródłami energii.
Solidstudio to firma technologiczna specjalizująca się w oprogramowaniu dla branży elektromobilności. Założona w 2017 roku, rozwija produkty cyfrowe dla operatorów i dostawców usług ładowania. Obsługując klientów w wielu krajach, dostarcza platformy do zarządzania sieciami ładowania, aplikacje dla kierowców samochodów elektrycznych oraz
wdraża otwarte standardy. Dzięki elastycznym rozwiązaniom i unikalnemu know-how, Solidstudio wspiera rozwój rynku elektromobilności, oferując skalowalne technologie dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów. Ponadto, Solidstudio oferuje usługi konsultingowe – strategiczne i technologiczne – w zakresie rozwoju ekosystemu cyfrowego
w branży ładowania pojazdów elektrycznych.

































































![Marcin Tuszkiewicz (Squaber): hossa wciąż trwa, w 2026 roku wzrośnie znaczenie surowców i spółek przemysłowych [Analiza]](https://www.isbtech.pl/wp-content/uploads/2025/11/maxresdefault-2-150x150.jpg)