Internetowe Rewolucje jest to program skierowany do polskich małych średnich przedsiębiorstw. Pomaga im zaistnieć, wykonać pierwszy krok, zbudować swoją obecność w internecie, tak żeby to przełożyło się na realne zyski ze sprzedaży, pozyskanie nowych klientów czy wyjście na nowe rynki, mówi w rozmowie z ISBtech Łukasz Pietrzak z Google Polska, koordynujący program Internetowe Rewolucje.

„Patrząc na polski rynek, widzimy, że konsumenci już są gotowi, poszukują produktu w internecie. Ponad połowa Polaków, poprzez swoje telefony komputery kupuje w internecie. Natomiast, jeżeli patrzymy na gotowość polskich przedsiębiorców, to tylko co dziesiąte polskie przedsiębiorstwo oferuje swoje produkty i usługi do sprzedaży w internecie. W pełni wykorzystuje potencjał internetu. Tylko 4% polskich firm, nie tylko oferuje swoje produkty w Polsce, ale na cały świat, wykorzystując możliwość jaką daje internet. W odpowiedzi na to wyzwanie, zastanawialiśmy się
czego brakuje, jak możemy pomóc Polskim przedsiębiorstwom, żeby one wykorzystały ten duży potencjał” – wskazuje Pietrzak.

Jak zaznacza, okazuje się, że są dwie główne kwestie. „Jedna, to jest wiedza, na temat tego, co do mojego biznesu powinienem zrobić w internecie, żeby pozyskać nowych klientów, żeby wyjść na nowy rynek. Które z tych wielu narzędzi powinienem wdrożyć do mojej firmy. Druga rzecz, to kompetencje i umiejętności” – wymienia przedstawiciel Google Polska.

Wiele z tych rzeczy, to rzeczy dosyć skomplikowane, które są nowe i potrzebujemy nowych umiejętności, żeby być w stanie je wdrożyć do swojej firmy. Dlatego, Google stworzył projekt Internetowe Rewolucje, opierając go od 30 doradców, których ma w całej Polsce. Doradcy są ekspertami w dziedzinie marketingu online. Spotykają się na konsultacjach jeden na jednego, całkowicie bezpłatnie, z danym przedsiębiorcą.

Budują do niego indywidualny plan rozwoju w Internecie, który odpowie na wyzwania, które ma konkretny przedsiębiorca – czy to jest pozyskanie nowych klientów, czy to jest sprawdzenie nowego produktu na rynek, czy może uruchomienie eksportu w firmie.

„Mając świadomość tych nowych pytań, jesteśmy w stanie przygotować konkretny plan, których wyrażamy przez 3 miesiące. Przez te 3 miesiące dajemy wsparcie w realizacji planów. To co nas najbardziej cieszy, to że wspólnie z IPSOS-em przeprowadziliśmy badania, pytając przedsiębiorców po zakończeniu programu, czyli po ponad trzech miesiącach, jak faktycznie udział w tym programie i wdrożenie tych narzędzi internetowych przełożyło się na ich twarde wyniki biznesowe – na zwiększenie sprzedaży, na pozyskanie nowych klientów” – wymienia Pietrzak.

Jak podkreśla, ponad 60% uczestników powiedziała, że dzięki udziałowi internetowych rewolucjach, byli w stanie zwiększyć sprzedaż, zwiększyć zyski, pozyskać nowych klientów. „To pokazuje nam, że ten internet faktycznie działa i bardzo zachęcamy wszystkich przedsiębiorców, którzy chcieliby skorzystać, całkowicie za darmo, z programu wsparcia Internetowe Rewolucje, do rejestracji na stronie. Po rejestracji, jeden z naszych doradców z skontaktuję się, umówi wspólne spotkanie i możemy zacząć działać i rozwijać firmę w internecie” – zaprasza przedstawiciel Google.

Internetowe Rewolucje działają od kwietnia 2017 roku, kiedy uruchomiono program w obecnej formie i są dostępne cały czas. Można się w każdej chwili zarejestrować, doradcy na stałe funkcjonują w każdym regionie Polski.

„Będziemy w stanie dojechać do każdego biznesu, żeby się spotkać i żeby rozpocząć tą trzymiesięczną podróż przez internet. Mamy nadzieję dokonać małej internetowej rewolucji w każdej firmie która od nas się zgłosi” – stwierdza Pietrzak.

Podsumowując ten rok, w ramach programu udało się przeszkolić 20 000 polskich firm, co w ocenie Google pokazuje, że jest bardzo dużo chętnych, którym można pomóc. „Mamy pełne ręce roboty, żeby im pomagać. Z drugiej strony po przeprowadzonych badaniach wiemy, że to faktycznie ma realny wpływ na ten biznes. 89% firm rekomenduje projekt po jego zakończeniu innym firmom. To też napędza bardzo nowych uczestników projektu i pozwala nam zwiększać jego skalę” – dodaje przedstawiciel Google Polska.

Patrząc na to kim są uczestnicy, Google ma pełen przekrój wszystkich regionów Polski. Nie dociera tylko do dużych miast, głównych metropolii, gdzie świadomość i dostęp do narzędzi jest znacznie większy. Natomiast udaje się docierać do najmniejszych miejscowości.

„Odwiedziliśmy już co trzecie miasto w Polsce z Internetowymi Rewolucjami. Patrząc na branże, mamy to pełen przekrój. Najwięcej uczestników pochodziło z branży handlowej, dla której  istnieje realny benefit obecności w internecie. Natomiast, kolejną branżą jest, na przykład edukacja. Mieliśmy Uniwersytet i zrobiliśmy spotkanie z całym gronem, działem promocji, ale również z lektorem, na którym mówiliśmy o tym, jak Internet może pomóc w ich przypadku. Jak również, bardzo wiele małych, średnich przedsiębiorstw. Od bardzo innowacyjnych, co nas również zaskakuje wielu czynników to są przedstawiciele branży IT, dla których jednak te umiejętności powinny być dosyć naturalne. Oni cały czas widzą dużą wartość tego, że mają eksperta w tej konkretnej dziedzinie marketingu online, który, może im pomóc rozwinąć ich projekt”  – wymienia Pietrzak.

Dodaje, że pojawiają się nawet bardzo zaawansowane startupy, które zajmują się rozwojem nowych technologii.

„Tak jak firma GetAnna, która oferuje nową technologię dla branży deweloperów budowlanych oraz branży dystrybutorów samochodowych, dostarczając im oprogramowanie do kontaktu z klientami. Dzięki Internetowym Rewolucjom dowiedzieli się o nowych rynkach, na których mogą zaistnieć, o tym, że ich produkty są również poszukiwane nie tylko w Polsce, ale również Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Australii oraz, że nie są poszukiwane jedynie poprzez branżę, która do tej pory się zajmowali, ale również inne” – wymienia przedstawiciel Google.

W jego ocenie, dzięki temu, rozumiejąc internet, rozumiejąc klientów, którzy przychodzą na ich stronę, byli w stanie rozszerzyć zarówno, geograficzne swój zasięg jak i również uruchomić nowe produkty dla nowych branż.

„Mamy więc tutaj cały przekrój, od tradycyjnych polskich biznesów, małych średnich przedsiębiorstw, 30% naszych uczestników to są firmy indywidualne, aż po bardzo zaawansowane biznesy startupowe, które również chcą się dowiedzieć jak rozwinąć biznes w internecie” – podsumował Pietrzak.