Mimo słabego sentymentu na giełdzie wiele spółek zachowuje się bardzo dobrze. Szczególnie popularne są wybrane spółki z segmentu gier, wskazuje w rozmowie z ISBtech Piotr Żółkiewicz, zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ. Jednak w tle pompuje się „bańka technologiczna”.

„CD Projekt, 11Bit, PlayWay są pupilami inwestorów, co znajduje odzwierciedlenie we wzrastających cenach akcji. Na fali sukcesów wydawniczych CD Projekt oraz 11Bit, w ostatnich latach na polską giełdę weszło wielu producentów gier o wątpliwej jakości, które starają się skorzystać na popularności tego segmentu rynku. Niestety dla wielu inwestorów poszukiwanie „następnego CD Projekt” kończy się sporym rozczarowaniem” – zaznacza Żółkiewicz.

Osobną kwestią są ambitne wyceny spółek związanych z produkcją gier. W przypadku wielu, dużym składnikiem wycen są nadzieje na powtórzenie, a nawet pobicie wcześniejszych sukcesów. W przypadku niezrealizowania się optymistycznych scenariuszy, rynek sprowadzi wyceny na poziomy wynikające z ich fundamentalnej wartości, ostrzega zarządzający.

„W obszarze spółek produkujących gry oraz technologicznych w fazie „pre-revenue” z pewnością mamy do czynienia z bańką technologiczną. Im pomysł bardziej ryzykowny, nie posiadający przychodów, klientów i zespołu managerów którzy osiągnęli w przeszłości jakikolwiek sukces – tym akcje takich podmiotów chętniej rozchwytywane są przez polskie TFI i OFE, podczas gdy ustabilizowane firmy produkcyjne czy handlowe można coraz częściej kupić za 6-8 krotności ich rocznego zysku. Zakładam, że sytuacji tej winne są wadliwe mechanizmy wynagradzania i motywowania zarządzających funduszami, które skupiają się tylko na krótkim terminie i sprzyjają spekulacji” – ocenił Żółkiewicz.