Informacja z resortu finansów o obowiązku uiszczania podatków od czynności cywilno-prawnych w zakresie obrotu i handlu cyfrowalutami wywołała duże poruszenie w środowisku. Sprawdzamy opinie prawnicze na temat obowiązków podatkowych fanów bitcoina i jego klonów.

  1. Opinia MF i jej potencjalne skutki

Zgodnie z komunikatem MF z 4 kwietnia tego roku, obrót kryptowalutami podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych (PCC). W praktyce oznacza to konieczność zapłaty 1% wartości rynkowej bitcoina i jego alternatywnych form przez kupującego. W przypadku ich wymiany, bez zamiany na tradycyjne waluty, wszyscy uczestnicy transakcji powinni solidarnie zapłacić daninę.

Interpretacja resortu niosłaby za sobą składanie druków PCC-3 od każdej odbytej transakcji. W niektórych przypadkach są to nawet setki tysięcy tego typu operacji.

Wyłączone z takich restrykcji są umowy objęte podatkiem VAT lub takie, w których jedna ze stron jest z niego zwolniona. Obowiązek dotyczy osób, które jednocześnie mieszkają w Polsce i tu dokonały konkretnej czynności. Wszystko to obowiązuje przy założeniu, że mamy do czynienia z prawem majątkowym.

2. Opinia prawników

Jednak opinia prawna Kancelarii Kijewski Graś, sporządzona na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin, wskazuje, że handel kryptowalutami nie podlega takim restrykcjom.

Prawnicy dodatkowo stwierdzają, że cyfrowaluty nie są objęte prawem majątkowym, więc zostają wyłączone z proponowanych regulacji. Ponadto, nie spełniają one kryteriów pieniądza elektronicznego, zatem nie mogą być również tak traktowane.

„Pod kątem prawnym, po dogłębnych analizach, zajmujemy stanowisko, że kryptowaluty nie podlegają podatkowi od czynności cywilno-prawnych. Dotychczas mieliśmy do czynienia z diametralnie różniącymi się interpretacjami zarówno Ministerstwa Finansów, jak i urzędów skarbowych. Nowa ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu z 1 marca 2018 r. po raz pierwszy uznaje, że cyberwaluty nie są środkiem płatniczym, a co za tym idzie, nie są prawem majątkowym” – komentuje Bartosz Graś, adwokat i partner w kancelarii KG Legal.

3. „Bitcoin to nie waluta”

Według prawników, w Polsce nie można traktować kryptowalut na równi z prawnym środkiem płatniczym. Nie funkcjonują jako instrument rynku pieniężnego, w rozumieniu odrębnych przepisów. Nie spełniają także kryteriów pieniądza elektronicznego. Nie są też rzeczami czy papierami wartościowymi. Dodatkowo nie posługują się nimi instytucje publiczne i nie służą one do rozliczeń międzynarodowych w sensie prawnym.

„Z naszej opinii wynika, że nałożenie PCC w przypadku bitcoina i jego cyfrowych odpowiedników byłoby niedorzeczne. Uważamy, że wejście w życie wspomnianej wyżej ustawy rozwiąże spory i skończy kontrowersje. Pamiętajmy, że dotychczasowe interpretacje urzędów skarbowych, odpowiadających na zapytania podatników, różniły się w podejściu do zobowiązań podatkowych. Teraz pojawia się szansa” – stwierdza Mateusz Grosiski, adwokat i doradca podatkowy z KG Legal.

4. Nieuregulowany kryptostatus

Status kryptowalut do tej pory nie został uregulowany w polskim systemie prawnym. Dodatkowo są one rozwiązaniem, opartym na nowoczesnych technologiach, często trudnych do zrozumienia w kontekście tradycyjnych walut fiducjarnych. Przede wszystkim bitcoin i podobne narzędzia charakteryzują się silną anonimowością. Restrykcyjna ochrona prywatności powoduje, że nabywcy i sprzedawcy nie znają się wzajemnie, zatem nie wiedzą, czy powinni płacić PCC.

„To fundamentalny problem braku znajomości realiów tego rynku przez Ministerstwo Finansów. Zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy nie mają możliwości uzyskania danych kontrahentów. Takie możliwości mają tylko urzędy skarbowe, które mogą występować o uzyskanie danych o traderach z giełd i platform handlowych. Teoretycznie mogą to zrobić też osoby fizyczne, ale biorąc pod uwagę, że od maja będą obowiązywać restrykcyjne przepisy o ochronie danych osobowych, na pewno informacji nie uzyskają – przekonuje Bartosz Graś.

„Odnosimy wrażenie, że komunikat został przygotowany przez osoby nieznające specyfiki rynku obrotu kryptowalutami. Dlatego pewnie pojawiła się koncepcja wprowadzenia daniny od czynności cywilnoprawnych. Jeżeli ktoś korzysta z botów, prowadzących nawet kilkadziesiąt tysięcy transakcji dziennie, spełnienie wymogów fiskusa jest nierealne. Niezależnie od opinii kancelarii prawnych, stoimy na stanowisku, by resort solidnie zapoznał się z tematem, zaprosił do rozmów środowisko branżowe i dopiero po konsultacjach zajął się przygotowaniem stosownych przepisów” – uważa Jacek Walewski, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin.

5. Brak wiążącego przepisu

Eksperci z firmy inFakt wskazują również, że informacja opublikowana przez MF nie jest wiążąca ani dla podatnika, ani dla organów podatkowych.

„Informacja nie jest wiążąca i ani podatnicy, ani urzędy skarbowe nie mają obowiązku stosowania zawartych tam informacji w praktyce. Informacja ma za to na celu pokazać, jak organy skarbowe będą prawdopodobnie interpretowały przepisy podatkowe dotyczące obrotu Bitcoinem i innymi kryptowalutami. Nie ma również gwarancji, że w przyszłości stanowisko MF nie zmieni się po raz kolejny” – wyjaśnia Magda Sławińska-Rzemek.

W ocenie ekspert firmy inFakt, stanowisko MF nie zmienia niczego, a zawarte w nim informacje pojawiały się już wcześniej w interpretacjach podatkowych.

„Podatnik, rozliczając obrót kryptowalutami, może zastosować się do wskazanej interpretacji, może również postąpić w sposób odmienny i nie rozliczać przychodu z wymiany jednej kryptowaluty na inną. Wówczas musi liczyć się z tym, że organ podatkowy zakwestionuje jego postępowanie. W najgorszym wypadku zapłaci wtedy zaległy podatek dochodowy z odsetkami za zwłokę” – wskazuje.

Z drugiej strony podatnik może liczyć także na pomyślny obrót sprawy – po skardze na decyzję organu podatkowego, sąd administracyjny zajmie stanowisko, że wymiana kryptowaluty na inną nie stanowi przychodu. Ponadto podatnicy, którzy uzyskują przychód z obrotu Bitcoinami na giełdzie, powinni wystąpić z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej w zakresie kursu kryptowalut, jaki należy zastosować przy obliczaniu przychodu, oraz na temat sposobu udokumentowania kosztów, wskazuje inFakt.