AI jest w strefie innowacji, czyli teoretycznie potrzebuje 5-20 lat, by wejść do fazy powszechności. Niemniej szczególnie biznes powinien wziąć pod uwagę, że jeżeli świat uzna, iż AI jest istotna, to gwałtowne zmiany mogą się wydarzyć nawet w ciągu trzech lat i wydaje się, że to może się dokonać. Korzyści z wdrażania sztucznej inteligencji (AI) już obecnie deklaruje, że dostrzega 66,5% przedstawicieli polskich firm, wynika z badania inFuture dla Huawei, poinformowała Natalia Hatalska z inFuture.

„66,5% przedstawicieli firm dostrzega korzyści dla firmy z AI, w tym aż ponad 75% wśród największych firm. Korzyści te widzą w potencjale do oszczędności, usprawnianiu zarządzania, produkcji, księgowości, rekrutacji, a także zmniejszeniu zatrudnienia” – powiedziała Hatalska podczas konferencji Huawei Rozmowy o Przyszłości.

„Dodatkowo 34,6% badanych polskich firm powyżej 250 pracowników twierdzi, że wdrożyło już pewne elementy AI. W naszym odczuciu należy zaznaczyć, że często taki komunikat można traktować jako narzędzie PR niż faktyczne wdrożenie procesowe. Mimo to prawie 50% respondentów mówi, że AI przełożyło się na skuteczność ich firmy”- dodała założycielka inFuture.

Jak wskazała, przez kilka lat wyraźnie zmieniło się nastawienie badanych do sztucznej inteligencji. W pierwszych badaniach na temat AI w 2016 roku 70% badanych internautów nie znało pojęcia AI. Obecnie wskazuje to 62% badanych. Z kolei 31% znało temat sztucznej inteligencji i ten odsetek wzrósł do 38% obecnie. W innym badaniu w 2016 roku 71% przedstawicieli firm stwierdziło, że nie zamierza wykorzystywać AI w działaniach marketingowych. Tymczasem już w 2018 badanie wskazało, że już ok. 44% powiedziało, że planuje wykorzystanie rozwiązań AI lub automatyzacji.

„Większość firm skupia się na trendzie ‚tu i teraz’. Obecnie na topie są rozwiązania mobilne. Z kolei AI jest w strefie innowacji, czyli teoretycznie potrzebuje 5-20 lat, by wejść do fazy powszechności. Niemniej szczególnie biznes powinien wziąć pod uwagę, że jeżeli świat uzna, że AI jest istotna to zmiany mogą się wydarzyć w ciągu trzech lat i wydaje się, że to może się dokonać. W półtora dnia otrzymaliśmy 600 odpowiedzi w badaniu o AI, co pokazuje, że AI staje się numerem 1” – skomentowała Hatalska.

Dodała, że wcześniej mówiło się o AI negatywnie z perspektywy automatyzacji pracy i odebrania jej ludziom. Dwa lata temu 29% internautów uważało, że AI zabierze pracę. Obecnie badania pokazują, że odsetek obawiających się spadł do jedynie 9%.

„Co ciekawe, najbardziej obawiają się tego osoby z wyższym wykształceniem, co jest trochę zgodne z oczekiwaniem, że AI będzie wpływać na eliminowanie etatów średniego szczebla pracowniczego. Przeważa jednak ocena, że AI będzie wsparciem dla człowieka (human-AI teaming) szczególnie przy działaniach trudnych, żmudnych, monotonnych. Badania pokazują, że współpraca człowieka i maszyny jest skuteczniejsza niż samego człowieka lub samej maszyny. Generalnie według obecnych badań ok. połowa badanych nie uważa, że AI jest zagrożeniem, a ok. 30% obawia się sztucznej inteligencji” – stwierdziła przedstawicielka inFuture.

Jak podała, wśród wymienianych zagrożeń dla firm wskazuje się brak gotowości technologicznej, koszty wdrażania AI, słabszą obsługę klienta, czy utrata przewagi konkurencyjnej na zasadzie kogo stać na AI ten działa lepiej.

„Generalnie raczej rośnie pozytywne nastawienie do sztucznej inteligencji i oczekiwanie na nowe zawody jakie stworzy, ułatwi życie, korzystanie z urządzeń, zaoszczędzi czas. Ten pozytywny scenariusz zakłada rozwój AI w formie inteligentnych systemów, ktore ułatwiają życie i pomagają cywilizacji. Określamy to jako techno-optymizm” – podsumowała Hatalska.