Niemal co drugi internauta odstępuje od zakupu w sieci przez niewystarczające środki na koncie (Badanie SW Research zrealizowane w październiku 2017 r. na grupie 1250 kupujących w internecie). W efekcie klient nie kupuje rzeczy, która go interesuje, a e-sklepy tracą przez niesfinalizowane koszyki. Odpowiedzią na niedokończone, a idące w miliony transakcje, ma być usługa „Kup dziś, zapłać później”.

  1. Operatorzy odpowiadają na potrzebę rynkową

Narastającą górę nieopłaconych i porzuconych koszyków w sklepach internetowych dostrzeżono wcześniej na Zachodzie. Rynkowy sukces w Europie Zachodniej zdobyła firma Klarna. W Polsce ten sposób finansowania zakupów czeka na zagospodarowanie. Z usługą „Płacę później” na rynek wychodzi firma PayU, czyli „kup dziś, zapłać później”.

„W PayU od lat tworzymy innowacyjne rozwiązania płatnicze dla e-handlu, z których korzystają dziś miliony internautów. Tak jak 16 lat temu stworzyliśmy pierwszy przelew pay-by-link, dzięki któremu konsumenci mogą szybciej i bezpieczniej kupować w sieci, tak teraz odroczone płatności wesprą Polaków w komfortowym zarządzaniu budżetem zakupowym bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów” – mówi Martyna Szczepaniak, odpowiadająca za rozwój produktów i usług konsumenckich w PayU.

W II kwartale wejście na polski rynek zapowiedział Twisto, w który zainwestował polski bank ING BSK oraz współtwórca Aliora – Cezary Smorszczewski. Twisto w powodzeniem rozwija swoją usługę na rynku naszych południowych sąsiadów.

  2. Mają być proste zasady

Póki co, PayU wskazuje, że jego „Płacę później” to obecnie jedyna w swojej kategorii metoda płatności dostępna w Polsce. Usługa udostępniona jest w niemal wszystkich sklepach internetowych współpracujących z operatorem i umożliwia bezkosztowe odroczenie płatności nawet w ciągu 30 dni.

Metoda dostępna jest przy zakupie produktów lub usług o wartości od 100 zł. Polega to na tym, że sklep otrzymuje zapłatę od razu, a spłata zobowiązania odbywa się za pośrednictwem partnera pożyczkowego PayU – firmy Kreditech.

Metoda „kup teraz, zapłać później” pomaga w sytuacji nagłego wydatku, którego pokrycie ze środków na koncie jest na daną chwilę niemożliwe. O przyjazności rozwiązania decyduje szybkość decyzji o odroczeniu płatności (do kilkudziesięciu sekund).

Dodatkowo w przypadku PayU Płacę później istnieje możliwość przedłużenia 30-dniowego terminu spłaty i rozłożenia zobowiązania na 3 lub 6 miesięcznych rat, ponosząc wówczas standardowe koszty pożyczki.

  3. Nowy user experience

Usługa odroczonej płatności dostępna jest w niemal wszystkich sklepach internetowych współpracujących z PayU. Operator podkreśla skrócenie procesu wnioskowania o odroczoną płatność oraz zmianę sposobu oceny zdolności kredytowej.

Od teraz wystarczy podać kilka danych osobowych, a decyzja kredytowa zostanie podjęta na podstawie dotychczasowych danych transakcyjnych użytkownika PayU oraz big data przetwarzanych przez Kreditech z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego.

Operator obiecuje, że dzięki temu ponad 80% użytkowników korzystających z usługi po raz pierwszy jest w stanie sfinalizować zakup w czasie do 3 minut. Usprawnienia mają poprawić doświadczenie transakcyjne klienta.

W przypadku Twisto, za rozwiązaniem fintechu stoi Nikita – silnik zarządzania ryzykiem. Dzięki wykorzystaniu technologii big data oraz machine learning, Nikita ocenia zdolność kredytową klienta w czasie mierzonym w milisekundach.

  4. Jeszcze bardziej zdynamizować e-handel

Atutem PayU Płacę później jest zasięg operatora usługi. W efekcie szerokie jej udostępnienie usługi może przyczynić się do dalszego zdynamizowania polskiego e-commerce. Na zagranicznych rynkach opcja odroczenia płatności czy skorzystania z rat przekłada się na wzrost średniej wartości zamówienia (aż o 58%) i zwiększenie konwersji zakupowej (30%) (dane firmy klarna).

Tym bardziej, że według raportu Strategies for Optimizing Online Commerce, UK merchant’s perspective, Ovum, 2017 brak kredytowania zakupów jest częstym powodem odpuszczenia e-koszyka przez klienta.

A potencjał ogromny e-handlu jest wciąż do uwolnienia. Sprzedaż w sieci to wciąż zaledwie ok. 5% całej sprzedaży detalicznej. Z kolei w Wielkiej Brytanii to już 15%.

„Dzięki PayU Płacę później konsumenci mogą w świadomy i komfortowy sposób zarządzać swoim budżetem, co ma również wymierne korzyści dla sklepów internetowych, ponieważ w praktyce oznacza większe zakupy i mniej porzuconych koszyków zakupowych” – uważa  Szczepaniak.