Branża technologiczna zaliczy miniony rok na globalnych giełdach do bardzo udanych. Prym wiedli amerykańscy giganci, których wyceny ustanawiały seryjne rekordy. Jednocześnie czują oni na plecach oddech ambitnych chińskich firm. Łatwość w pozyskaniu taniego finansowania zachęcała wielkie korporacje technologiczne do akwizycji. Szalone rekordy biła też bitcoinmania, mówi w rozmowie z ISBtech Piotr Żółkiewicz zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ.

„Bardzo dobre otoczenie makroekonomiczne sprzyjało koniunkturze giełdowej na świecie w 2017 roku. Szczególnie widać to na rynku amerykańskim, który przez cały rok systematycznie ustanawiał nowe maksima hossy. Amerykańskiemu rynkowi nie przeszkodziły ani podwyżki stóp procentowych ani powolna redukcja bilansu FED. Prym wiodą zwłaszcza spółki technologiczne (Alphabet, Apple, Amazon, Facebook, Netflix) – grupa spółek zwana FAANG. Te spółki były głównym motorem wzrostu indeksu S&P 500 w 2017 roku” – wskazuje Żółkiewicz.

Zaznacza, że bardzo dobre zachowanie spółek technologicznych nie dotyczy tylko Stanów Zjednoczonych. Jedną z największych spółek na świecie został Tencent, którego kapitalizacja przekracza obecnie 450 mld USD. Spółki technologiczne z Państwa Środka (Baidu, Tencent, Alibaba) rosły jak na drożdżach. W efekcie wzrósł ich udział w koszyku krajów rozwijających się. W iShares MSCI Emerging Markets ETF, wspomniane 3 spółki mają już 10,44% wagi w tym indeksie.

„Łatwość w pozyskaniu taniego finansowania zachęcała wielkie korporacje do bycia jeszcze większymi. Przykładem może być przejęcie części aktywów 21th Century Fox przez Walt Disney za ponad 52 mld USD czy informacja o planowanym przejęciu Aetna Inc przez CVS Health za około 69 mld$. Wielkie transakcje są widoczne także na rynku europejskim. W 2018 roku planowana jest fuzja Alstom z Siemens Mobility. Połączenie europejskich spółek ma pozwolić na dotrzymanie kroku chińskiej konkurencji w branży kolejowej. Spółki technologiczne również chciały rosnąć dzięki przejęciom. Amazon zapłacił 13,7 mld USD za Whole Foods aby zwiększyć presję na Wal-Mart, natomiast Broadcom w listopadzie zaoferował ponad 100 mld USD za Qualcomm w celu konsolidacji rynku podzespołów” – wymienia zarządzający.

Jednak wzrosty na rozwiniętych rynkach akcji są niczym w porównaniu z zyskami jakie inwestorzy osiągnęli na rynku kryptowalut. Końcówka roku upłynęła na „bitcoinmanii”.

„Gwałtowny wzrost w ciągu ostatnich kilku miesięcy zwiększył zainteresowanie rynkiem kryptowalut. W całym 2017 roku kurs BTC wzrósł ponad 17-krotnie, w efekcie kapitalizacja Bitcoina przekroczyła poziom 300 mld USD. Jest to więcej niż rynkowa wartość takich firm jak Wal-Mart, Visa, Chevron, AT&T, Coca-Cola czy P&G” – stwierdza Żółkiewicz.

Do spekulacyjnej gorączki dołączyły także inne kryptowaluty takie jak Ethereum, Ripple, Litecoin, Cardano i dziesiątki innych.

„Może to być jedna z większych baniek spekulacyjnych w historii ludzkości i za kilka dekad będzie wydawała się tak samo absurdalna jak Tulipomania. Ostatecznie pieniądz jest tylko przejściowym uosobieniem siły nabywczej, zobaczymy jak przejściowa będzie moda na kryptowaluty. Mark Twain powtarzał, że w życiu człowieka są dwa momenty, w których nie powinien spekulować: kiedy może sobie na to pozwolić oraz kiedy nie może sobie na to pozwolić” – podsumowuje zarządzający.