Crowdfunding udziałowy to istotny element startupowego ekosystemu. Już teraz jest atrakcyjnym sposobem na szybkie pozyskanie kapitału, po który sięga coraz więcej innowacyjnych spółek technologicznych, mówi w rozmowie z ISBtech Arkadiusz Regiec, prezes Beesfund. Liczy, że podniesienie limitu do 1 mln euro dla publicznych zbiórek internetowych zlikwiduje dotychczasowe ograniczenia i wpłynie znacząco na wzrost zainteresowania tą formą finansowania.

„Wg. najnowszego raportu Startup Poland aż 11% startupów deklaruje, że będzie szukało finansowania w crowdfundingu. W zeszłym roku było to zaledwie 3%. Obserwujemy zatem dynamiczny wzrost tego rynku, a jego wartość szacujemy obecnie na ok. 20 mln zł. Podniesienie progu dla oferty publicznej do 1 mln euro pozwoli na znaczne ożywienie rynku i przyciągnie większych inwestorów. Dobrym przykładem jest Wielka Brytania, gdzie każdorazowa emisja equity crowdfunding to możliwość zebrania do kilku milionów funtów. W 2016 r. najwięcej inwestycji w startupy na Wyspach przeprowadzono właśnie za pośrednictwem platform crowdfundingowych” – mówi Regiec.

W jego ocenie, w Polsce zainteresowanie crowdfundingiem udziałowym jest bardzo duże. „Tylko w tym roku mieliśmy na Beesfund 11 emisji. Ze względu na swój wymiar praktyczny, ta forma
pozyskania kapitału stanowi coraz większą alternatywę dla funduszy VC czy np. środków z PFR, bo pozwala na szybkie sfinansowanie innowacyjnych projektów. Przedsiębiorca zgłasza się do nas i po miesiącu startuje z kampanią, a pieniądze trafiają na konto jego firmy. Obecnie platforma ma 5 tys. zarejestrowanych inwestorów. Szacujemy, że internauci inwestują średnio 2 tys. w dany projekt” – wskazuje szef Beesfund.

Zaznacza, że nie powinno się myśleć o equity crowdfunding jedynie w kategoriach finansowania spółek. „To bardzo ważny mechanizm budujący zaangażowanie akcjonariuszy, którzy stają się najlepszą formą promocji danego biznesu. Emisja na platformie equity crowdfunding to także szansa do zaprezentowania się przed dużą grupą inwestorów. To dobry sposób np. na pre-IPO dla spółek, które planują debiuty na NewConnect. Limit 1 mln euro dla zbiórek internetowych zlikwiduje dotychczasowe ograniczenia i wpłynie znacząco na wzrost zainteresowania tą formą finansowania. Wówczas wartość rynku equity crowdfunding w Polsce ma szansę osiągnąć w krótkim czasie poziom 500 mln zł” – podsumował Regiec.